Rosja: Wybuch w laboratorium śmiertelnych wirusów na Syberii. Czy wydostały się na zewnątrz najgroźniejsze wirusy?

Rosja: Wybuch w laboratorium śmiertelnych wirusów na Syberii. Czy wydostały się na zewnątrz najgroźniejsze wirusy?

Czy podczas wybuchu w rosyjskim laboratorium na Syberii wydostały się na zewnątrz najgroźniejsze wirusy? Władze zapewniają, że nie doszło skażenia biologicznego.

Tajemnicza eksplozja w rosyjskim Centrum Badania Wirusów niedaleko Nowosybirska na Syberii, gdzie mieści się największy skład śmiercionośnych substancji. Wybuch był tak silny, że w budynku wyleciały szyby z wszystkich okien. Władze zapewniają jednak, że nie stało się nic poważnego, że to tylko wybuch butli z gazem. -Nie ma zagrożenia biologicznego- przekonują miejscowe służby. Zachodni eksperci nie wierzą jednak Rosjanom.

 

W Centrum Badań Wirusów “Wektor” w Kolcowie pod Nowosybirskiem przechowywane są między innymi zarazki czarnej ospy, która to choroba została już przez naukę pokonana i nie występuje w tej chwili na naszej planecie. Były tam również zarazki eboli, wąglika i innych śmiertelnych chorób Podczas wybuchu ranny został jeden z pracowników placówki. Doznał on poparzeń trzeciego stopnia, jak jednak zapewniają lekarze jego życiu nic już w tej chwili nie zagraża. Władze podały, że strażacy długo walczyli z ogniem, który ogarnął kilkadziesiąt metrów kwadratowych powierzchni centrum, które jest jednym z dwóch miejsc na świecie, w którym przechowuje się zarazki wspomnianej oraz innych śmiertelnych chorób. Strażacy i zespoły ratownicze zareagowały natychmiast po eksplozji, ale dopiero po jakimś czasie zorientowano się, jakie mogą być tego konsekwencje. Rosyjskie media podały, że „sytuacja szybko zmieniła się ze zwykłej w nadzwyczajną”.

 

Nie wiadomo, czy uczestniczący w akcji gaśniczej wyposażeni byli w odpowiednie stroje, gwarantujące, że ich organizmy nie będą wystawione na działania śmiertelnych zarazków. Dr Joseph Kam, honorowy profesor kliniczny w Stanley Ho Center for Emerging Infectious Diseases (centrum zajmującego się najgroźniejszymi zakaźnymi chorobami) mówi, że procedury dotyczące przechowywania wirusów najbardziej niebezpiecznych chorób są bardzo surowe. Zakładają one, że umieszcza się je w najlepiej strzeżonym laboratorium. Czy tak było w tym wypadku, trudno powiedzieć. Takich szczegółów Rosjanie bowiem nie podają. Dostęp do takich próbek powinien być bardzo ograniczony, do tego celu stosuje specjalne pojemniki, a mechanizm ich przechowywania różni się od innych laboratoriów, powiedział Kam.

 

Dodał on również, że chociaż temperatura ognia mogła być wystarczająco wysoka, aby zniszczyć wirusy, to eksplozja mogłaby również doprowadzić do spowodować rozprzestrzenienia wirusa i wówczas istnieje niebezpieczeństwo zarażenia osób przebywających nie tylko w konkretnym pomieszczeniu, ale też groziło skażeniem najbliższej okolicy. -Wirusy są bardzo delikatne i zabija je temperatura ponad stu stopni Celsjusza – mówi Kam, który dodaje, że w pewnych okolicznościach eksplozja mogła doprowadzić do rozprzestrzenienia wirusa. -Część fali jaka powstaje po wybuchu mogła przenieść je w inne miejsce, zabierając ze składowiska- dodał wspomniany naukowiec. Jeśli tak się stało, to strefa skażenia może wynosić od dziesięciu do nawet kilkuset metrów, w zależności od siły wybuchu oraz innych czynników, takich jak szybkość i kierunek wiatru i od tego, czy wirus był przenoszony drogą powietrzną. Centrum “Wektor” jest jednym z największych ośrodków badawczych w Rosji.

 

W latach 1970-1980 naukowcy Kraju Rad prowadzili tam szerokie badania nad bronią bakteriologiczną i biologiczną. Incydent miał miejsce zaledwie kilka tygodni po wybuchu na poligonie doświadczalnym w obwodzie archangielskim na północy Rosji w pobliżu wsi Nienkosa testowanych rakiet. Eksplozja z 8 sierpnia zabiła pięciu specjalistów nuklearnych i spowodowała znaczny wzrost poziomu promieniowania. Resort obrony nie ujawniał szczegółów tego dramatu, potem do szpitali trafiali lekarze, którzy uczestniczyli w akcji ratowniczej. Do dziś nie wiadomo jaka była prawdziwa skala radioaktywnego skażenia okolicy i ile osób tak naprawdę wtedy ucierpiało.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0