20.8 C
Chicago
sobota, 13 lipca, 2024

Rodzicom zabrano ośmioro dzieci. Oddajcie je nam! – błagają.

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Za rodziną z Pruchnika murem stoją ludzie, którzy wczoraj protestowali przed sądem.

– Ręce precz od rodziny! Miejsce dzieci jest przy matce. Wara urzędom od rodzin! – takie hasła miały wypisane na kartkach protestujące osoby przed jarosławskim sądem, w którym trwała kolejna rozprawa dotycząca rodziny z Pruchnika. Ośmioro dzieci odebrano rodzicom w kwietniu. Część trafiła do domu dziecka, najmłodsze, 2-letnia dziewczynka, do rodziny zastępczej. – Strasznie ciężko to przeżyłam. To nie jest sprawiedliwe, że odbiera się rodzicom dzieci – mówi matka. – Nie wyobrażam sobie, że dzieci mogłyby opuścić dom na zawsze – dodaje ojciec. Z ramienia fundacji Instytut Ordo Iuris rodzinie z Pruchnika nieodpłatnie pomaga radca prawny Wojciech Kaszałowicz. – Dom faktycznie jest bardzo skromny, a najbardziej dotkliwy jest brak łazienki. Nie są to jednak powody, by rozdzielać rodzinę. Rodzice bardzo tęsknią za dziećmi – mówi. Jego zdaniem, wystarczyłoby kilka tysięcy złotych, by w domu wymienić okna, drzwi i urządzić łazienkę. – Dzieci są na tyle zaradne, że jestem pewny, iż za kilka lat w tym domu będzie się radykalnie poprawiało. Najgorsze już za nimi – mówi Kaszałowicz.

– To bardzo skomplikowana sprawa. Nasza opieka społeczna od dawna się tą rodziną zajmowała, ale przyszedł kryzys w postaci choroby matki dzieci. Sąd, na wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pruchniku, zajął się tą rodziną i stwierdził, że trzeba tak zadziałać. Nie czuje się na siłach oceniać tej decyzji sądu – twierdzi burmistrz Pruchnika Wacław Szkoła. Jak przekonuje kierowniczka GOPS Zofia Wałczyńska, ośrodek spotyka się z nieuzasadnioną krytyką. – Pracowaliśmy z tą rodziną i robiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Rodzina jest związana ze sobą emocjonalnie, ale, niestety, jest niewydolna wychowawczo. I to był główny czynnik, ale na to niektórzy obrońcy nie chcą zwrócić uwagi – podkreśla szefowa GOPS. – Na tamtą chwilę nie było innego wyjścia – dodaje. Burmistrz obiecuje, że jeśli sąd zadecyduje o powrocie dzieci do domu, to gmina pomoże w doprowadzeniu domu do lepszego stanu – zapewnia Szkoła.

, foto Hubert Lewkowicz

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520