Robert Biedroń: “Wierzę, że kobiety będą rządziły światem”

Robert Biedroń: “Wierzę, że kobiety będą rządziły światem”

Liderki województwa śląskiego zjechały wczoraj do Katowic, gdzie odbywa się IV Kongres Kobiet Województwa Śląskiego. Kobiety spotkały, aby podyskutować o najważniejszych kwestiach związanych z ich sytuacją w Polsce. Ale co wśród nich robi Robert Biedroń, prezydent Słupska? Zapytaliśmy…

– Kobiety, z którymi pracuję są bardziej empatyczne, pracowite od mężczyzn, szukają dialogu, nie agresji, a to cechy, które liczą się we współczesnym świecie. Wierzę, że kobiety będą rządziły światem – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska, który wziął udział w pierwszym dniu IV Kongresu Kobiet Województwa Śląskiego.

Do Katowic przyjechał na zaproszenie organizatorek. – Robert nie wahał się ani chwili, by do nas przyjechać i dyskutować z nami o najważniejszych problemach. Cenimy go za niesamowitą empatię – mówi Małgorzata Tkacz-Janik, jedna z organizatorek Kongresu. Robert Biedroń to jeden z najbardziej popularnych polskich polityków. Ceniony jest za tolerancję, skuteczność i dowcip. Zasłynął również tym, że właśnie w zarządzanym przez niego mieście, czyli Słupsku, działa Rada Kobiet. Jego zdaniem kobiety to agentki do zadań specjalnych. – Kiedy pojawia się kryzys, to ster przejmują kobiety – mówi Biedroń. – Proszę zauważyć, że gdy Islandia zmagała się z sytuacją kryzysową, to na czele rządu stanęła kobieta. Kiedy w Unii Europejskiej pojawiają się tarcia, to do akcji wkracza Angela Merkel – wyjaśnia. A jak jest w Polsce? – Kiedy pojawiają się jakieś trudności, to Jarosław Kaczyński chowa się do drugiego rzędu, a w pierwszym zostawia Beatę Szydło. Podobnie było z Platformą Obywatelską. Po odejściu Donalda Tuska, na czele partii stanęła premier Ewa Kopacz. Kobiety są od zadań specjalnych. To one ratują dziś świat w trudnych sytuacjach – komentuje prezydent Biedroń. Jego zdaniem przedstawicielki płci pięknej dzierżą klucz do rozwiązywania sytuacji konfliktowych.
– Jestem tu, ponieważ wiem, że my faceci, jeżeli nie odrobimy lekcji, to nie zrozumiemy, na czym w praktyce polega równość kobiet i mężczyzn. Zdaję sobie z tego sprawę, że mężczyźni są często nieświadomie seksistami, mizoginami i dyskryminujemy kobiety. Ale trzeba to zmienić. Jestem tu, aby podzielić się swoimi doświadczeniami. Wiedza związana z dyskryminacją związaną m.in. z kwestią płci pozwala mi lepiej zarządzać miastem i unikać wielu błędów. Słupsk jest dziś na pewno innym miastem, niż był jeszcze kilka lat temu, jeżeli chodzi o podejście do równych szans. Biorę udział w kongresie, aby opowiedzieć, jak tworzyć miasto, które jest bardziej sprawiedliwe, równe i tolerancyjne. Dziś, kiedy nasze miasta się wyludniają, nie możemy sobie pozwolić na politykę wykluczenia – komentuje prezydent Słupska. Najwyższe i najbardziej prestiżowe stanowiska zajmują zazwyczaj mężczyźni. To oni także lepiej zarabiają.
– Kiedy zostałem prezydentem Słupska, szybko odkryłem, że członkami rad nadzorczych, prezesami spółek są mężczyźni. Kobiety oczywiście pracowały wtedy w urzędach, ale nie obejmowały wysokich stanowisk, a przecież 65 proc. absolwentów wyższych uczelni to właśnie przedstawicielki płci pięknej! Jednakże, kiedy dochodzi do sprawowania władzy, okazuje się, że jedynie 9 proc. pań zostaje prezesami firm. Coś tu jest nie tak. W Polsce funkcjonuje pewien szklany sufit, taka niewidzialna bariera, która utrudnia kobietom osiąganie sukcesu. Trzeba to zmienić – postuluje Robert Biedroń. – W Słupsku zaproponowałem, zgodnie z rekomendacją Unii Europejskiej, wprowadzenie parytetów płci w przypadku rad nadzorczych spółek. Od razu rozpętała się dyskusja, czy to nie jest przypadkiem sztuczne wyrównywanie szans. Mówiono, że nie ma tylu kobiet, które chciałyby zostać członkiniami rad nadzorczych. Sam w nie wierzyłem, znając mechanizmy wykluczenia. I jak się okazało, dziś musimy organizować konkursy, ponieważ zgłasza się tyle pań – dodaje. W Polsce trwa akcja mająca na celu wprowadzenie do Wikipedii haseł związanych z genialnymi kobietami. Jak wskazują organizatorki akcji, w polskiej wersji Wikipedii brakuje pół miliona biogramów znaczących niewiast. Kobiet brakuje także wśród wikipedystów. Niedługo się to zmieni. Akcję przywracania pamięci o wpływowych kobietach zainicjowano również w Słupsku. – Obliczyliśmy, że w naszym mieście jest aż 209 nazw związanych z mężczyznami i jedynie 17 nazw dotyczących kobiet. Sprawdziliśmy, czy w mieście uhonorowano wszystkie kobiety, które miały wpływ na jego rozwój. Okazało się, że zapomniano o wielu wybitnych lekarkach, nauczycielkach, uczestniczkach powstań, czy ostatniej spalonej w Słupsku czarownicy, którą niedawno rehabilitowaliśmy – dodaje Robert Biedroń. W związku z powyższym podjęto działania mające na celu przywrócenie pamięci o nich. – W takim mieście jak Słupsk łatwo można wyłapać wszelkie nierówności i naprawić błędy – mówi. Inaczej jest w skali Polski. – W ścisłym kierownictwie mamy obecnie parytet. Zwracam uwagę na to, aby kobiety, które są kompetentne i ambitne, współrządziły. Dlatego też powołałem pierwszą w historii miasta panią wiceprezydent – dodaje Biedroń. Jakie problemy są bolączką współczesnych kobiet? – Największym zagrożeniem jest idea rządzących, artykułowana przez różnego rodzaju inicjatywy legislacyjne, czy wypowiedzi polityków, które mają na celu odwrócenie procesu emancypacji kobiet i doprowadzenie do tego, że kobiety, nadal będą niewolnicami patriarchatu – komentuje prezydent. – To „Piekło kobiet”, o którym sto lat temu pisał Tadeusz Boy-Żeleński jest wciąż aktualne – dodaje. W społeczeństwie pokutują stereotypy i konserwatywne poglądy. – Nie zmieniła się koncepcja polityków płci męskiej, którzy dążą do tego, by kobieta pełniła funkcje poddańczą. Natomiast pomysły na edukację, czy związane z kontrolą praw reprodukcyjnych z pewnością nie są czymś, czym Polska może się chwalić na arenie międzynarodowej. Ręka podniesiona na kobiety może szybko uschnąć. Kobiety nie dadzą sobie już teraz wmówić, że ich miejsce jest w kuchni, i że to mężczyźni są lepszym gatunkiem. Trwa rewolucja parasolek – mówi Biedroń i kwituje: – Na szczęście tego procesu emancypacyjnego nie da się już odwrócić. Kobiety są dziś świadome swoich praw, a w przyszłości to one będą rządziły światem!

aip, Fot. Marzena Bugała-Azarko



COMMENTS

WORDPRESS: 0