HomePILNE

Rimini: W procesie oskarżonego o napad na Polaków nie będzie możliwości zredukowania kary. Kolejna rozprawa 10 listopada

Rimini: W procesie oskarżonego o napad na Polaków nie będzie możliwości zredukowania kary. Kolejna rozprawa 10 listopada

Sąd w Rimini zdecydował, że mężczyzna oskarżony o napad na polską parę 26 sierpnia i kierowanie gangiem napastników, będzie sądzony w trybie doraźnym, jak żądał prokurator. Oznacza to, że nie będzie mógł liczyć na redukcję kary.

Silvia Corinaldesi, przewodnicząca trzyosobowego składu sędziowskiego, po półgodzinnej naradzie ogłosiła swoją decyzję. Obrona podnosiła, że zeznania, które złożył oskarżony, nie stanowią przyznania się do wszystkich 10 zarzutów i że tylko częściowo potwierdził swój udział w ataku na parę Polaków i Peruwiańczyka – innego poszkodowanego.
Sąd zdecydował, że zarzuty, do których oskarżony się nie przyznał, będą przemiotem innego procesu. Reprezentujący Polaków adwokat Marizio Ghinelli wyjaśnił Polskiemu Radiu: „Teraz obrona chce, by jednak tryb natychmiastowy obowiązywał wobec wszystkich zarzutów bo inaczej oskarżony dostanie dwa wyroki”. Adwokat dodał, że obecności Polaków na procesie można będzie uniknąć.

Kolejna rozprawa Kongijczyka Guerlina Buntungu, przywódcy gangu, który zaatakował Polaków w Rimini, odbędzie się 10 listopada. Być może już wówczas zapadnie wyrok w pierwszej instancji.
Sąd w Rimini po ogłoszeniu, że Butungu będzie sądzony w trybie doraźnym, rozpoczął postępowanie za zamkniętymi drzwiami. Gdy po kwadransie posiedzenie zakończono, adwokat Polaków poinformował, że obrona zrezygnowała z rozłącznych procesów. Zgodziła się, by wszystkie zarzuty były rozpatrywane w jednym postępowaniu.
Ponadto sąd zmodyfikował poprzednią decyzję i postanowił, że Butungu będzie sądzony w trybie doraźnym skróconym. To oznacza, że będzie się mógł starać o redukcję kary o jedną trzecią. Ofiary nie będą przesłuchiwane powtórnie, zatem para polskich turystów na pewno nie będzie musiała przyjeżdżać do Rimini na rozprawę. Adwokat Marizio Ghinelli powiedział, że Polacy chcieli tego za wszelką cenę uniknąć. Dodał, że rozprawa 10 listopada będzie długa, ale może zapaść na niej wyrok.

Informacyjna Agencja radiowa/IAR/Piotr Kowalczuk/dw

Informacyjna Agencja radiowa/IAR/Piotr Kowalczuk/nyg

 

 

COMMENTS