HomePOLSKA

Publicyści i politycy oburzeni słowami Lecha Wałęsy o zmarłym Kornelu Morawieckim

Publicyści i politycy oburzeni słowami Lecha Wałęsy o zmarłym Kornelu Morawieckim

Publicyści i politycy oburzeni słowami Lecha Wałęsy o zmarłym Kornelu Morawieckim. W trakcie dzisiejszej, warszawskiej konwencji wyborczej KO, zaproszony na nią były prezydent Lech Wałęsa powiedział, że Kornel Morawiecki, zakładając w trakcie stanu wojennego Solidarność Walczącą, zdradził. “Stan wojenny, atakują nas ze wszystkich stron, a on kozak zakłada Solidarność Walczącą. Co to było? Zdrada proszę panów. Zdrajca. Taka jest prawda” – powiedział Lech Wałęsa przy brawach zgromadzonych na konwencji.

Rzecznik rządu Piotr Mueller ocenił te słowa jako skandaliczne i zarazem bezwstydne. “Jakże wymowne pozostają w tych okolicznościach prośby śp. Kornela Morawieckiego dotyczące konieczności budowania jedności narodowej. Wałęsie od dawna wszystko się myli, także bohaterowie ze zdrajcami…” – napisał na Twitterze.

Słowa Lecha Wałęsy skomentował także szef KPRM Michał Dworczyk “Ciekawe czy według Lecha Wałęsy Grzegorz Schetyna też jest “zdrajcą”, skoro w latach 80-tych aktywnie działał w Solidarności Walczącej. Widać liderowi KO to nie przeszkadza, skoro zareagował na przemówienie byłego prezydenta oklaskami. Wstyd!” – napisał na Twitterze Michał Dworczyk.

Działacz Solidarności Walczącej Andrzej Kołodziej powiedział, że słowa Lecha Wałęsy o zmarłym marszałku seniorze Kornelu Morawieckim są wynikiem kompleksów i tego, że twórca “Solidarności Walczącej” przewyższał go intelektualnie. Andrzej Kołodziej powiedział, że Lech Wałęsa niejednokrotnie mówił rzeczy trudne do skomentowania.

Publicysta Miłosz Lodowski uznał wypowiedź Lecha Wałęsy za “upadek legendy”. Miłosz Lodowski wyraził w Polskim Radiu 24 opinię, że takie słowa świadczą o tym, iż opozycja dąży do destrukcji. Podkreślił, że takie sytuacje są przegraną opozycji, która powinna kontrolować formację rządzącą. Miłosz Lodowski wyraził nadzieję, że w Polsce powstanie “ruch nowego pokolenia”.

Te słowa skrytykował także na antenie TVP Info Michał Karnowski z wpolityce.pl, nazywając je haniebnymi. Dodał, że PO zapraszając Wałęsę, podjęła ryzyko, a były prezydent wyświadczył jej niedźwiedzią przysługę.
Gościa konwencji Koalicji Obywatelskiej skrytykował Marek Migalski, kandydat KO w wyborach do Senatu: “Nazwanie Kornela Morawieckiego, w dzień po Jego pogrzebie, zdrajcą, jest oburzające i niedopuszczalne. Nieludzkie, głupie i haniebne.”

Z kolei europoseł Joachim Brudziński z PiS skomentował wcześniejsze słowa przedstawicieli KO, że zdecydowano przełożyć na dziś konwencję z szacunku do Kornela Morawieckiego . “…dlatego z „szacunku” na drugi dzień po pogrzebie w euforii oklaskiwaliśmy razem ze Schetyną żałosny bełkot Lecha Wałęsy, który na waszej konwencji szargał pamięć Kornela Morawieckiego”- napisał.

 

Eryk Mistewicz, Prezes Instytutu Nowych Mediów Niegodne napisał na Twitterze, że “słowa Lecha Wałęsy atakującego dziś ś.p. Kornela Morawieckiego niegodne ” W podobnym tonie wyraził się profesor Norbert Maliszewski z UKSW i negatywnie ocenił całą dzisiejszą konwencję KO-PO. “Ta konwencja KO była tak dramatycznie zła – i wystąpienie Kidawy-Błońskiej i Schetyny, który jej zaprzeczał, a potem Wałęsa łamiący wszelkie standardy i te oklaski z sali. Dwója!” – napisał.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/wcześn./dwi/kj

COMMENTS