“Przestańcie nas pilnować, powieście się”. We Francji śledztwo w sprawie okrzyków “żółtych kamizelek” pod adresem policji

“Przestańcie nas pilnować, powieście się”. We Francji śledztwo w sprawie okrzyków “żółtych kamizelek” pod adresem policji

W Paryżu wszczęto dochodzenie w sprawie okrzyków tak zwanych “żółtych kamizelek” pod adresem policji. Do incydentu doszło w czasie ostatnich sobotnich protestów. 

Na Placu Republiki, gdzie zebrał się tłum biorący udział w manifestacji, część osób zaczęła skandować: “Przestańcie nas pilnować, powieście się”. Było to nawiązanie do fali samobójstw, jaka dotyka francuską policję. Od początku roku dwudziestu ośmiu funkcjonariuszy odebrało sobie życie. Policjanci twierdzą, że trwające od pięciu miesięcy w każdą sobotę protesty i konieczna w związku z nimi nadzwyczajna mobilizacja policji i żandarmerii wyczerpują ich fizycznie i przede wszystkim psychicznie.
Policja stara się zidentyfikować manifestantów, którzy skandowali hasła mające zachęcać do samobójstw, korzystając z nagrań filmowych kamer stacjonarnych, a także ze śmigłowca. Nie jest to łatwe, gdyż część z tych osób miało zakryte twarze. Za prowokowanie i zachęcanie do samobójstw grozi do trzech lat więzienia i 45 tysięcy euro grzywny. Komentatorzy zwracają uwagę, że ruch „żółtych kamizelek” wchłonął wielu sympatyków ugrupowań lewackich.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/em/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0