HomePOLSKA

Prof. Rafał Chwedoruk: PiS jest w stanie przekroczyć 40 proc. i być na pograniczu samodzielnej większości [ROZMOWA]

Prof. Rafał Chwedoruk: PiS jest w stanie przekroczyć 40 proc. i być na pograniczu samodzielnej większości [ROZMOWA]

Prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press (AIP) udziela odpowiedzi na pytania utrzymane w kontekście ostatnich sondaży wyborczych, tendencji wyborczych, różnic prezentowanych przez agencje badawcze wyników oraz przyszłości mniejszych ugrupowań. 

 

Jak może kształtować się pozycja Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych badaniach poparcia dla poszczególnych partii?

 

Przy tym układzie systemu partyjnego partia [PiS] jest w stanie bez problemu przekroczyć 40 proc. i być na pograniczu samodzielnej większości w kolejnym Sejmie. Zdobytej nie tylko – tak jak teraz – przez rozbicie i zmarnowanie części głosów przez partie opozycyjne. Niemniej jednak Prawo Sprawiedliwość nie ma już skąd czerpać wyborców. Polskie Stronnictwo Ludowe straciło już bardzo dużo na rzecz PiS-u. Jest jeszcze kwestia Kukiz’15, której wyborcy to bardzo często są ludzie młodzi i bardzo trudno byłoby do nich dotrzeć. Można się zastanawiać, czy PiS nie będzie bardziej skazany na obronę tego co ma, niż na wielką ofensywę, celem pozyskania kolejnych wyborców. Przyszłość wyników partii rządzącej wiąże się z przyszłością mniejszych ugrupowań, w tym właśnie Kukiz’15 i PSL, bo jeśli jakieś niewielkie procenty PiS mógłby zyskać, to musiałby się to dziać na styku z tymi dwoma ugrupowaniami.

 

Co stanie się z Nowoczesną, która znajduje się tuż poniżej progu wyborczego?

 

Można się zastanawiać na ile zasadne jest umieszczanie Nowoczesnej, jako samodzielnego podmiotu. Czy nie powinniśmy mieć już w sondażach po prostu Koalicji Obywatelskiej, na czele z Platformą Obywatelską, co mogłoby pokazać, czy głosy Nowoczesnej automatycznie przejdą na PO. Trudno w tym momencie nie pokusić się o refleksję dotyczącą relacji między społeczną percepcją partii, a medialnymi komentarzami. W medialnych komentarzach, w tej części środowisk opiniotwórczych, które są bliższe opozycji niż rządzącym, istnieje olbrzymi sceptycyzm wobec przywództwa Grzegorza Schetyny w Platformie. Tymczasem warto zauważyć, że ta partia już ma poparcie w większości sondaży wyższe, niż w ostatnich wyborach i wchłania stopniowo Nowoczesną. Dlatego Nowoczesnej ciężko byłoby politycznie, samodzielnie funkcjonować. To znaczy, że wyborcy w większym stopniu są skłonni zaakceptować pragmatyczne, technokratyczne przywództwo Schetyny i że jest ono na tym etapie bardzo skuteczne.

 

Skąd bierze się różnica w danych sondażowych przedstawianych przez różne agencje badawcze? Spotykamy się z sytuacjami, kiedy dwa sondaże przeprowadzone przez dwie zupełnie inne firmy w podobnym czasie, znacząco różnią się od siebie.

 

Różnice z reguły biorą się z dwóch czynników: z metody i momentu. Jeśli chodzi o metodę, to oczywiście można tu dyskutować o wielkości próby, o sposobie przeprowadzenia badania, ale także bardzo często różnicuje sondaże problem doliczania części głosów niezdecydowanych, wedle jakiej proporcji je dzielić. Czy wedle proporcji z ostatnich wyborów, czy z poprzedniego sondażu i tak dalej. Oczywiście znacząca jest też chwila przeprowadzenia badania. Bardzo często jest tak, że sondaż robiony tuż po weekendzie, w którym dana partia miała swój kongres pokazuje, że istotny odsetek respondentów interesuje się tym ugrupowaniem. Potem to się zmienia, kiedy słupki poparcia szybko rosną lub maleją, po dwóch – trzech tygodniach wszystko wraca do normy. Okazuje się, że realny dystans między partiami jest dużo większy. Nie powinniśmy być tym zaskoczeni. Powinniśmy być świadomi tego, że to nie jest tylko polski problem. Właśnie dlatego w Niemczech funkcjonują bardzo ważne rygory dotyczące metodologii sondaży publikowanych. Nie dziwmy się więc różnicom i zawsze analizujmy sondaże w szerszych kontekstach, w związku z czynnikami strukturalnymi, demograficznymi, geografią wyborczą itd., dopiero wtedy będą one miały znaczenie analityczne. Nie powinniśmy żyć w dyktaturze ostatniego sondażu.

 

 

 

Aleksandra Krupa AIP

 

 



COMMENTS