HomeŚwiat

Proeuropejska partia GERB wygrała wybory parlamentarne w Bułgarii

Proeuropejska partia GERB wygrała wybory parlamentarne w Bułgarii

Proeuropejska centroprawicowa partia GERB dwukrotnego premiera Bojko Borysowa wygrywa przedterminowe wybory parlamentarne w Bułgarii. Według cząstkowych rezultatów, głosowało na nią 33,2 procent wyborców.

Lewicowa Bułgarska Partia Socjalistyczna BSP uzyskuje 27,5 procent głosów, a koalicja nacjonalistów Zjednoczeni Patrioci – 9.7 procent.

Do parlamentu najprawdopodobniej wejdą jeszcze: partia etnicznych Turków MRF (6,4 procent głosów) oraz populistyczna partia Wola (4 procent). Próg wyborczy wynosi w Bułgarii 4 procent.
Takie dane podała Centralna Komisja Wyborcza po podliczeniu 17 procent głosów. Ostateczne oficjalne wyniku przedterminowych wyborów parlamentarnych w Bułgarii zostaną ogłoszone jutro.
Bojko Borysow oświadczył, że GERB jest gotowa do podjęcia rozmów mających na celu utworzenie koalicji i sformowanie nowego rządu. Socjaliści uznali już swoją porażkę, ale zapowiedzieli, że nie mają zamiaru brać udziału w tworzeniu koalicyjnego gabinetu z GERB. Takie zapewnienie złożyła ich liderka Kornelia Ninova, która w kampanii wyborczej opowiadała się za ściślejszymi relacjami w Rosją i zniesieniem nałożonych na nią sankcji.
Bojko Borysow zrezygnował ze stanowiska po przegranej jego partii w wyborach prezydenckich w listopadzie ubiegłego roku. Parlament bułgarski rozwiązano w styczniu, a prezydent powołał rząd tymczasowy, który będzie pracował do czasu sformowania nowego gabinetu. Przyczyny spadku popularności partii Borysowa to przede wszystkim zbyt wolna realizacja reform mających wyeliminować w kraju korupcję i biedę oraz naprawić system wymiaru sprawiedliwości. Bułgaria jest najbiedniejszym członkiem Unii Europejskiej. Teraz Bojko Borysow zapowiada zdecydowana walkę z łapówkarstwem, obiecuje podniesienie płacy minimalnej oraz wsparcie unijnych sankcji nałożonych na Rosję za agresję na Ukrainę.
Stosunkowo wysokie poparcie dla nacjonalistów to efekt niezadowolenia z napływu imigrantów do Bułgarii, graniczącej z Grecja, Turcją i Rumunią.
Obok imigracji kampania wyborcza skupiała się wokół przyszłości Unii Europejskiej, do której Bułgaria należy od 2007 roku, wpływu Rosji i Turcji na wewnętrzną politykę tego kraju.
Według centralnej komisji wyborczej, frekwencja o 17.00 wynosiła 43 procent- była wyższa niż w poprzednich wyborach.

(IAR)/BTA,Reuter,IAR, Fot. Twitter.com

COMMENTS