Proces Pawła Adamowicza umorzony ze względu na śmierć prezydenta Gdańska. Chodzi o nieprawdziwe dane zawarte w oświadczeniach majątkowych

Proces Pawła Adamowicza umorzony ze względu na śmierć prezydenta Gdańska. Chodzi o nieprawdziwe dane zawarte w oświadczeniach majątkowych

Sąd zdecydował w piątek 22 marca o umorzeniu procesu Pawła Adamowicza. Przyczyną tej decyzji była śmierć prezydenta Gdańska w wyniku zamachu 13 stycznia. – Gorzko zabrzmi to co teraz powiem, ale rzeczywiście wyeliminowano go z polityki – skomentował obrońca samorządowca, który wskazywał, że właśnie usunięcie Adamowicza ze sceny politycznej było celem organów ścigania podległych ministrowi Zbigniewowi Ziobrze.

Decyzję o umorzeniu procesu prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza sędzia Karolina Kozłowska z Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe ogłosiła w piątek 22 marca 2019 r. Jak wyjaśniła, miesiąc wcześniej do sądu wpłynął zupełny odpis aktu zgonu polityka, który zmarł wskutek dokonanego przez 27-letniego Stefana W. zamachu z 13 stycznia 2019 r. Koszty jego procesu za nieprawdziwe dane zawarte w oświadczeniach majątkowych z lat 2010-12 w całości ponieść ma Skarb Państwa. Zdaniem oskarżenia polityk miał wówczas nie wpisywać w dokumentach dwóch mieszkań, a dane dotyczące wykazywanych i rzeczywiście posiadanych oszczędności nie zgadzały się (rozbieżności sięgały od kilkudziesięciu do 320 tys. zł). Sam Adamowicz przekonywał, że wypełniając dokumenty, zwyczajnie się pomylił, a później „powielił błąd w paru kolejnych oświadczeniach”.

 

– Sprawa dotyczyła mojego przyjaciela – tłumaczył swoją obecność na sali sądowej w trakcie kilkuminutowego posiedzenia prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. – Była sprawą stricte polityczną, wywołaną przez pana ministra Ziobrę, jako prokuratora generalnego. Pokazuje to próbę wpływania na zależną prokuraturę i ta sprawa – taka polityczna ewidentnie, razem z działalnością mediów, taką nagonką, a właściwie w korelacji z działalnością mediów publicznych, czyli telewizji publicznej, doprowadziła do takiej mowy nienawiści, która na pewno była jedną z przyczyn tego co się stało – dodał.

 

Jacek Karnowski: – Ta sprawa – polityczna ewidentnie – razem z działalnością mediów, nagonką, a właściwie w korelacji z działalnością mediów publicznych, czyli telewizji publicznej, doprowadziła do takiej mowy nienawiści, która na pewno była jedną z przyczyn tego co się stało.

 

– Mogę tylko potwierdzić to, co pan prezydent mówił, bo rzeczywiście okoliczności tej sprawy budzą wiele wątpliwości, jeżeli chodzi o decyzje podejmowane przez prokuraturę – komentował z kolei obrońca zmarłego prezydenta, adwokat Jerzy Glanc. – Prokurator najpierw występuje o warunkowe umorzenie postępowania. Dostaje wszystko to, o co wnosi – taki zapada wyrok sądu. Następnie, po zmianie struktury prokuratury, po włączeniu jej w polityczny nadzór ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, następuje zaskarżenie wyroku. Na tym nie kończą się działania prokuratury, tylko dalej prokuratura próbuje ściągnąć to postępowanie z powrotem do postępowania przygotowawczego, rzekomo pod kątem uzupełnienia materiałów.

 

Jakie uzupełnienie materiałów może być w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z oskarżeniem o niezgodne z prawdą oświadczenia majątkowe? Porównuje się stan konta, porównuje się to co pan prezydent wpisał i tu jest wszystko oczywiste. Chodziło tylko o to, żeby docelowo wywołać wrażenie, że Paweł Adamowicz nie jest uczciwą osobą, żeby przez to wyeliminować go z polityki. Gorzko zabrzmi to co teraz powiem, ale rzeczywiście wyeliminowano go z polityki i to jest bardzo smutne, że ta cała sytuacja mogła mieć wpływ na proces decyzyjny tego człowieka, który wczoraj został skierowany na obserwację psychiatryczną do zakładu psychiatrycznego [Stefana W. – dop.red.]. Cóż można więcej powiedzieć? Bardzo smutna sprawa i szkoda, że w jakimś stopniu organy państwa mogły się przyczynić do tego co się wydarzyło 13 stycznia – zaznaczył.

 

Obrońca: Bardzo smutna sprawa i szkoda, że w jakimś stopniu organy państwa mogły się przyczynić do tego co się wydarzyło 13 stycznia.

 

Reprezentujący oskarżenie prokurator nie zdecydował się na rozmowę z dziennikarzami.

 

wie aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0