HomeŚwiat

Prince – artysta, muzyk, skandalista i…

Prince – artysta, muzyk, skandalista i…

Prince budził skrajne emocje. Kontrowersje wzbudzał nie tylko jego strój i zachowanie, ale przede wszystkim twórczość artysty. Część utworów sam muzyk uznał po latach za zbyt wulgarne i odmawiał ich wykonywania.

Krytycy muzyczni piali z zachwytu nad zdolnym muzykiem. Wielu z nich jeszcze na początku kariery ochrzciło go geniuszem. Nic dziwnego, Prince sam komponował i produkował swoje płyty, a w studiu wykonywał samodzielnie niemal wszystkie partie instrumentalne. Nie mniej niż o muzyce Prince’a rozpisywano się jednak o jego licznych romansach m.in. z takimi gwiazdami jak Kim Basinger, Madonna, czy Carmen Electra oraz licznych skandalach z jego udziałem.
Głośno było o muzyku, gdy za namową swojego kolegi, byłego basisty z zespołu Sly & The Family Stone Larry’ego Grahama dołączył nagle do Świadków Jehowy. W rodzinnym Minneapolis mężczyźni pukali do domów obcych ludzi namawiając ich do zmiany religii. Jedna para wpuściła muzyka do swego domu przekonana, że zamierza nakręcić tam nowy teledysk. Nie byli pocieszeni, gdy okazało się, że przez kolejne pół godziny Prince zamierza czytać im kolejne przypowieści biblijne.

Muzyk nie miał problemu z opowiadaniem dziennikarzom o własnym życiu. Zwierzył się kiedyś na przykład, że jeszcze jako mały chłopiec został wyrzucony przez ojca z domu. Przez dwie godziny przestraszony i zapłakany siedział w budce telefonicznej. Wówczas obiecał sobie, że roni łzy po raz ostatni w życiu. Była żona Prince’a Mayte Garcia w wywiadzie dla „Daily Mail” żaliła się zaś, że, miała utrudniony kontakt ze swoim partnerem. – Nie pozwalał mi do siebie dzwonić. Zawsze musiałam czekać na jego telefon. Nigdy nie wyjaśnił mi swojego zachowania – zwierzała się Garcia.
Interesująca historia związana z muzykiem miała miejsce w 2006 roku. Prince wynajął w Hollywood rezydencję należącą do gracza NBA Carlosa Boozera. Stary kolega sportowca Jay Williams opowiadał później w radio ESPN o „porządkach” jakich dokonał tam muzyk. Najmocniej zszokował go fakt zamiany sypialni… na salon fryzjerski. Prince przepłacił ten wybryk pozwem.

Choć muzyk miał miliony fanów na całym świecie, sam nie zawsze był zadowolony z efektów własnej pracy. W 1987 roku na kilka dni przed premierą dwupłytowego wydawnictwa „Czarny Album” muzyk uznał, że nie wyda czegoś tak mrocznego. Do sklepów trafił więc opowiadający o mocy orgazmu krążek „Lovesexy.” Wiele lat później zapowiedział, że już nigdy nie wykona 50 własnych utworów. Uznał, że są zbyt kontrowersyjne i wulgarne. – Granice, które można było przekroczyć, już przekroczyłem – tłumaczył.
Co ciekawe, według krążących w mediach plotek to przez Prince’a Tipper Gore, żona późniejszego wiceprezydenta USA Ala Gore’a założyła cenzorską organizację Parents Music Resource Center. Nie podobało jej się, że 12-letnia córka Karenna słuchając kawałka „Darling Nikki” natykała się na obsceniczne treści. Dzięki działaniom Tipper na krążkach Prince’a pojawiły się naklejki ostrzegające przed wulgarnymi i seksualnymi treściami.

W 2007 roku muzyk ogłosił nową politykę sprzedaży. Krążek „Planet Earth” był dostępny wraz z niedzielnym wydaniem „Daily Mail”, rozdawał go również na koncertach. Nie zawsze jednak był tak szczodry dla swoich fanów. Grupę 22 z nich pozwał na kwotę miliona dolarów za umieszczenie w Internecie odnośników do nieautoryzowanych koncertowych nagrań. Wytoczył też proces serwisowi Youtube za umieszczenie jego wizerunku i utworów bez pozwolenia.
57-letni muzyk Prince (Prince Rogers Nelson) zmarł dziś w swojej posiadłości w Minnesocie. Zaledwie kilka dni wcześniej mężczyzna trafił do szpitala z objawami silnej grypy. Amerykański artysta urodził się 7 czerwca 1958 roku w Minneaopolis w USA. Był znanym na całym świecie przedstawicielem gatunku soul, funky, R&B. Do jego największych hitów zalicza się „Purple Rain”, czy „I wanna be your lover”. Prince nagrał ponad 30 albumów studyjnych. Najdłużej współpracował z grupami The Revolution oraz The New Power Generation (występującą także pod nazwą NPG Orchestra) ale także z solowymi artystami, m.in. ze Steviem Nicksem, Madonną, Alicią Keys, Erykah Badu, Candy Dulfer, Stevie Wonderem. Prince pisał też piosenki dla innych artystów, między innymi dla Sheeny Easton oraz grupy The Bangles.

, foto David Brewster/Star Tribune via AP

COMMENTS