Prezydent odcina się od rządowej kampanii

Prezydent odcina się od rządowej kampanii

– Nie komentujemy i nie oceniamy tej kampanii – mówi rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński o akcji prowadzonej na zlecenie rządu Prawo i Sprawiedliwość.

Rzecznik prezydenta zaznaczył w piątek w Radiu Puls, że kampania dotycząca reformy wymiaru sprawiedliwości, którą prowadzi Polska Fundacja Narodowa „nie odnosi się do prezydenckich ustaw, bo ich jeszcze nie ma”. – (…) My w niej w żaden sposób nie bierzemy udziału, dlatego też pozostawiamy sobie prawo do niekomentowania tej kampanii – wyjaśniał Łapiński.

Andrzej Duda ma zaprezentować własne projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym 25 września, ale nie wiadomo, czy już w tym dniu prześle je do Sejmu czy może podda jeszcze pod konsultacje społeczne lub resortowe.

W piątek do kontrowersyjnej kampanii informacyjnej ponownie odnosili się politycy PiS. Wicepremier Piotr Gliński mówił w Sejmie, że „dotyczy ona bardzo ważnego problemu, który wciąż jest w Polsce nierozwiązany, czyli reformy sądownictwa”. – Jest w tym sensie rządowa, że wychodzi naprzeciw potrzebom polskiego rządu i jest realizowana na jego prośbę. Nie ma w tym nic złego, że obywatelska instytucja realizuje tego rodzaju działania – przekonywał. Wicepremier tłumaczył w ten sposób czwartkową wypowiedź szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, który stwierdził, że działania są prowadzone „na zlecenie rządu”. Wcześniej politycy PiS zaprzeczali, jakoby partia lub rząd miał coś wspólnego z kampanią.

– Wynika to z chaosu komunikacyjnego – tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press prof. Rafał Chwedoruk. Według niego politycy szukają „parawanów”, np. fundacji, którymi mogą zasłonić swoje działania. Chwedoruk twierdzi, że zamieszanie wokół kampanii nie odbije się negatywnie na notowaniach PiS-u.

Jeszcze w piątek doszło do niespodziewanego spotkania szefowej rządu i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro z „poszkodowanymi przez wymiar sprawiedliwości”. Szydło podkreślała w trakcie spotkania, że reforma powinna być konsultowana z obywatelami.

Jej słowa oraz sama kampanią medialna mogą świadczyć o tym, że rząd nie chce do końca oddać inicjatywy ustawodawczej prezydentowi i obawia się, że Andrzej Duda może zaproponować nie tak dogłębną reformę, jakiej chciałaby partia rządząca.

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0