HomePILNE

Prezydent Andrzej Duda dla “Do Rzeczy” o wyborach prezydenckich i kampanii wyborczej

Prezydent Andrzej Duda dla “Do Rzeczy” o wyborach prezydenckich i kampanii wyborczej

Prezydent Andrzej Duda powiedział tygodnikowi “Do Rzeczy”, że majowe wybory powinny zostać przeprowadzone w taki sposób, by niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia było zminimalizowane. Dodał, że jeśli wybory sprowadzałaby takie niebezpieczeństwo, to powinny zostać przesunięte o taki czas, aby ono zniknęło. Prezydent powiedział również, że Trybunał Konstytucyjny powinien w trybie następczym zbadać ubiegłotygodniowe zmiany w kodeksie wyborczym.
Podkreślił, że w jego ocenie nie ma potrzeby wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i przypomniał, że walka z pandemią prowadzona jest poprzez wszelakie ograniczenia i uchwalona została specustawa koronawirusowa.
Zauważył jednak, że decyzja w sprawie wprowadzenia stanu nadzwyczajnego należy do Rady Ministrów i jeśli będzie on niezbędny, to z pewnością zostanie wprowadzony.
“Pamiętajmy jednak, że są eksperci, którzy twierdzą, iż rok to za mało, bo niebezpieczeństwo zniknie dopiero wtedy, gdy szczepionka będzie powszechnie dostępna” – stwierdził prezydent, odnosząc się do pytania o ewentualny “plan B”, związany ze zmianą daty wyborów w kontekście sugestii wicepremiera Jarosława Gowina, by przesunąć je o rok i apeli opozycji, by wprowadzić stan wyjątkowy, który odroczyłby wybory o kilka miesięcy.
Prawo i Sprawiedliwość wpisało do “tarczy antykryzysowej” poprawkę, która rozszerza głosowanie korespondencyjne. Andrzej Duda powiedział, że słyszał o możliwych zmianach i poprawkach kodeksu wyborczego, zanim trafiły one do Sejmu i zauważył, że każda inicjatywa, która zmierza do umożliwienia udziału w głosowaniu jak największej liczbie obywateli, jest “generalnie pozytywna”. “W końcu bez względu na to, czy panuje pandemia, czy nie, wszystkim nam zależy, żeby frekwencja w wyborach była jak najwyższa” – powiedział. Pytany o te zmiany w kontekście konstytucyjnego zakazu modyfikacji w procesie głosowania krócej niż pół roku przed wyborami, stwierdził, że “bez dwóch zdań należy się im przyjrzeć”, a Trybunał Konstytucyjny w trybie następczym, “by nie blokować tarczy”, powinien ocenić możliwość wprowadzenia zmian kodeksu w taki sposób.
Andrzej Duda, odnosząc się do kampanii wyborczej i zarzutów, że prowadzi ją mimo epidemii koronawirusa, przypomniał, iż on także ograniczył działania wyborcze i zmienił ich format. “Od lat spotykałem się nieustannie z Polakami, słucham, co ich niepokoi, wyciągam później z tych rozmów wnioski, Dzisiaj nie mogę tego robić, nie ma spotkań wyborczych, nie jeździ kampanijny dudabus, większość aktywności odbywam za pomocą łączeń internetowych” – zauważył. Dodał, że obecnie wykonuje obowiązki, które wynikają z mandatu prezydenta, zauważając, że tak było zawsze. “Urzędujący prezydent miał takie same prerogatywy i zawsze jego konkurenci narzekali, że to daje przewagę. Tyle że, jak pokazał rok 2015, ona sama z siebie nikomu nie gwarantuje zwycięstwa” – powiedział prezydent.

Sejm ma się dziś zająć projektem dotyczącym głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Projekt, złożony został w ubiegły wtorek i zakładał możliwość głosowania korespondencyjnego wszystkim obywatelom podczas majowych wyborów prezydenckich. W piątek posłowie PiS-u wnieśli do niego autopoprawkę, która zakłada, że głosowanie korespondencyjne będzie jedynym sposobem oddania głosu. W piątek rano rzecznik Porozumienia – koalicjanta PiS w Zjednoczonej Prawicy – mówił, że jego partia zagłosuje przeciw wprowadzeniu powszechnemu głosowaniu korespondencyjnemu w majowych wyborach. W rozmowie z RMF FM wyjaśnił, że na zmiany w formie głosowania jest za późno i dodał, że na przeszkodzie stoi także “konflikt z opozycją”, która nie zgadza się na wprowadzenie głosowania korespondencyjnego na wybory prezydenckie. Porozumienie mówi o przełożeniu wyborów na inny termin lub ewentualnej zmianie konstytucji. Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, powiedział wczoraj w Polskim Radiu 24, że przeprowadzenie korespondencyjnych wyborów to najpewniejsze, najmniej kosztowne i najłatwiejsze rozwiązanie w czasie pandemii koronawirusa. Stwierdził, że głosowanie korespondencyjne zapewni ochronę życia i zdrowia obywateli oraz stabilność państwa.

Opozycja chce wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, co pozwoliłoby na przełożenie wyborów na jesień, ponieważ zgodnie z Konstytucją, w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej. Kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Stan klęski żywiołowej może obowiązywać w części albo na całym terytorium państwa w czasie nieprzekraczającym 30 dni. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu. Część ekonomistów wskazuje jednak na ogromne koszty wiążące się z wprowadzeniem stanu klęski żywiołowej.
Sejm ma wznowić obrady o 10.00. Posłowie mają wysłuchać informacji premiera na temat sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. Następnie izba ma rozstrzygnąć, czy do porządku obrad zostanie wprowadzony projekt dotyczący głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Do Rzeczy, wczesn./d Wj/w zr



COMMENTS