HomePOLSKAMazowieckie

Prezes PiS w rozmowie z internautami: Nie widzę w tej chwili potrzeby spotkania z prezesem TK

Prezes PiS w rozmowie z internautami: Nie widzę w tej chwili potrzeby spotkania z prezesem TK

O godzinie 13, kiedy w Warszawie rozpoczął się pochód uczestników demonstracji Komitetu Obrony Demokracji, szef PiS rozpoczął swoją rozmowę z internautami na facebookowym profilu PiS.

 

Tematem rozmowy Kaczyńskiego z internautami miała być “Silna Polska w Europie”. Pytania internautów dotyczyły wielu kwestii. Spotkanie z nimi było także transmitowane na stronie internetowej partii.

 

Poniżej pytania i odpowiedzi na najważniejsze pytania:

 

– Witam wszystkich bardzo serdecznie! Dziękuję za wszystkie pytania, wiem, że było ich bardzo dużo – zaczął czat Jarosław Kaczyński.

 

– Czy PiS ma przygotowany plan obrony Polski przed uchodźcami w odpowiedzi na nachalną ingerencję Merkel w nasze sprawy?

 

– My mówimy krótko: po ostatnich wydarzeniach związanych z aktami terroru nie będziemy przyjmować uchodźców, bo nie ma mechanizmu, który by zapewnił bezpieczeństwo. To jest stanowisko Pani Premier i całego PiS. To ci którzy dzisiaj maszerują chcą, żeby polskie życie było zakłócone. My chcemy pomóc, ale tam na miejscu.

 

– Czy zamierza się Pan osobiście spotkać z prezesem Trybunału Konstytucyjnego, Andrzejem Rzeplińskim, aby omówić kwestie związane z zażegnaniem kryzysu wokół TK?

 

– Nie widzę w tej chwili potrzeby takiego spotkania. Sądzę, że Pan Prezes powinien unikać kontaktów z politykami, bo jego funkcja obliguje do pewnej wstrzemięźliwości. Przypomnę, że TK pełni ważną rolę, ale nie jest dodatkową izbą parlamentu i nie może w istocie decydować – arbitralne decyzje jednej instytucji to cecha autorytaryzmu.

 

– Panie Premierze, czy obecne protesty odsuniętych od władzy (oby na zawsze) to z punktu widzenia PiS istotny problem, zaskoczenie, czy też nie mają one większego znaczenia dla realnej polityki w Polsce i nie jest to rzecz, która byłaby dla PiS i rządu wielkim zmartwieniem?

 

– Nie jest to wielkie zmartwienie. Protesty to wynik niezadowolenia z efektu wyborów. W Polsce nie ma zagrożenia dla demokracji, przyznają to również nasi rozmówcy z UE. Jest to kwestia zaakceptowania, że w demokracji władza może się zmienić. Chociaż być może niektórzy z maszerujących uważają, że chodzi o monarchię i przywrócenie tronu dynastii Wettynów, skoro pan Petru twierdzi, że obowiązuje Konstytucja 3 Maja. Mam nadzieję, że weźmie udział w najbliższym spotkaniu ugrupowań politycznych i będziemy mogli o tym porozmawiać.

 

– Bliżej panu do systemu prezydenckiego czy kanclerskiego lub wolałby Pan zachować status obecny?

 

– Na pewno trzeba wybrać. W tym momencie system kanclerski, jako poddany większej kontroli, byłby lepszy, ponieważ, co pokazały ostatnie dwie kadencje, mamy w Polsce tendecję do niszczenia mechanizmów kontroli. Ale ostateczna decyzja powinna należeć do społeczeństwa w referendum.

 

– Pan prezentuje stanowisko, iż Polska powinna pozostać w Uni Europejskiej. Jednakże organizacja ta zmierza w kierunku skrajnie lewicowym. Proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób PiS zamierza bronic chrześcijańskich wartości, w obliczu inwazji radykalnego islamu i dominacji nad polskim państwem, organizacji (UE), która jawnie działa na szkodę narodu polskiego i jest ideowo bliska komunizmowi.

 

– Nie oceniałbym UE aż tak krytycznie, mimo wielu groźnych zjawisk. Można tam zabiegać o zmiany pozytywne, będziemy to czynić, ale przede wszystkim będziemy bronić polskiej suwerenności, by Polska w wielu sprawach, w tym dotyczących wartości, była “oddzielna”. Są ku temu przewsłanki wywalczone przez mojego p. Brata w traktacie lizbońskim.

 

– Czy w Polsce będzie skrupulatna reforma prawa ,tam gdzie przepisy są niejednoznaczne i działają na niekorzyść zwykłego uczciwego obywatela , tam gdzie grupy uprzywilejowanych interpretują przepisy tak jak jest to im na rękę.

 

– Na pewno prawo powinno być bardziej precyzyjne, choć polski język prawny stworzony przed II WŚ jest precyzyjny. Ale w sprawie dowolnej interpretacji – żeby prawo było przestrzegane – istotna jest równowaga ośrodków władzy, do czego dążymy, ale będzie to nieco trwało.

 

– Czy rozważa pan referendum w sprawie przyjmowania uchodźców?

 

– Nie sądzę żeby było to teraz sensowne, badania pokazują, ze zdecydowana większość społeczeństwa jest przeciw, nie ma więc chyba teraz powodów, by przeprowadzać referendum

 

– Jakie kroki zamierza podjąć PIS w sprawie sądów, gdzie proste sprawy trwają latami, to samo dotyczy prokuratury.

 

– Trzeba zreformować sądownictwo, reforma prokuratury już trwa. Będzie to reforma daleko idąca, oczywiście nie podważająca zasady niezawisłości, ale pozwalająca obarczyć sędziów pewną odpowiedzialnością za prowadzenie procesu, wyrokowania, traktowania świadków. Chodzi o wyniesienie odpowiedzialności dyscyplinarnej poza korporację, przynajmniej w ostatniej instancji.

 

– Czy jest pan skłonny do zreformowania PKW i wprowadzenia zasad głosowania i liczenia głosów tak jak w UK, tzn. przeźroczyste urny i publiczne liczenie głosów

 

– Oczywiście, to nasze stare postulaty, niestety przegrywały w poprzednich kadencjach. Wrócą w tzw. małej reformie prawa wyborczego, później będzie zmiana kodeksu wyborczego. Przezroczyste urny, kamery internetowe transmitujące liczenie głosów – to wszystko, by nie mieć do czynienia z nadużyciami, które już miały miejsce.

 

– Czy widzi Pan możliwość zakończenia tego kryzysu migracyjnego ? Jakie działania powinny zostać wykonane ? Jak to zakończyć aby nie eskalować kryzysu.

 

– Trzeba zabezpieczyć granice europejskie i trzeba pomagać na miejscu. UE, w tym Polska, musi się zdobyć na wysiłek by im pomóc, ale nie można zgodzić się na proces, który doprowadzi do upadku porządku europejskiego i cywilizacji, która wywodzi się z chrześcijaństwa (nieważne co niektórzy na ten temat sądzą), a która jest najbardziej przyjazna do życia. Jeśli chodzi o argumenty moralne, przypomnę zasadę ordo caritatis – porządku miłowania, która mówi, że w pierwszej kolejności należy zadbać o swoich najbliższych. Musimy znaleźć rozwiązanie, które pomoże tym ludziom, ale równocześnie będzie chronił naszą, przyjazną człowiekowi cywilizację, i umożliwi rozszerzanie jej wartości.

 

– Panie prezesie, kiedy skończą się tzw. śmieciowe umowy o pracę?

 

– Myślę że to kwestia nieodległa. Trzeba uważać, by nie zwiększyć przy tym bezrobocia, ale musi być przywrócony system, w którym między pracą a kapitałem, przedsiębiorcami i pracownikami powstał układ, który zapewniał równość. Teraz mamy drogę w przeciwnym kierunku i musimy z niej zawrócić.

 

– Kiedy nauczyciele zaczną być szanowani w Polsce i dobrze zarabiać?

 

– To kwestia reformy finansów i wzrostu PKB. Zarobki są faktycznie skromne, poprawa tego wymaga zwiększenia udziału wydatków publicznych w PKB. Wielu ekonomistów może to oburzyć, ale obecny poziom 41,5% jest zbyt niski.

 

– Kiedy kwota wolna od podatku?

 

– To będzie następowało albo rok po roku, krokowo, albo wprowadzimy tzw. dużą reformę systemu podatkowego, która to wprowadzi. Z cała pewnością ci, którzy zarabiają teraz najmniej będą w dużo lepszej sytuacji.

 

– Jaki jest Pana ulubiony film?

 

– Muszę sięgnąć do odległych czasów – Most na rzece Kwai. Podobał mi się bardzo, tak samo zresztą jak i powieść.

 

– Panie Prezesie, ja mam takie zwykle pytanie o Pana ulubioną potrawę? 

 

– Bigos

 

– Jaka jest Pana ulubiona książka? Co Pan obecnie czyta?

 

– W tej chwili Państwa zaskoczę – Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk, która jak sądzę sama może być tym zaskoczona. Największe wrażenie zrobiła na mnie chyba Czarodziejska Góra. Cenię też Konwickiego, Sienkiewicza – nie uważam, że to pierwszorzędny pisarz drugorzędny – lubię też, choć nie wszystkie tomy W poszukiwaniu straconego czasu. Niestety nie mam czasu by czytać wszystko co bym chciał.

 

 – Panie Premierze czy i jak zostanie rozwiązany problem dyplomatów polskich pracujących w ambasadach i swoimi działaniami szkodzących Polsce?
– Tacy ludzie wrócą do Polski, a dalsze decyzje podejmie minister spraw zagranicznych. Osobiście zaś uważam, że jeśli ktoś szkodzi Polsce, to powinien się z dyplomacją rozstać.
– Jaki jest plan rozwoju Polski Wschodniej, z naciskiem na Polskę Północno-Wschodnią? Czy podział na Polskę A i B, będzie w końcu zażegnany ekonomicznie oraz gospodarczo?
– Polityka zrównoważonego rozwoju, fundamentalna dla PiS i planu Morawieckiego, będzie kontynuowana. Pamiętajmy, że różnice są bardzo duże, gdzieniegdzie jest to nawet 1:10. W dłuższej perspektywie jest to jednak do przełamania i będziemy to robić inwestując, przekazując środki finansowe i uwalniając energię, która tkwi w mieszkańcach tych regionów. Jeżdżąc po Polsce od lat mogłem obserwować, że zmiany w Polsce zachodziły szybciej w Polsce Wschodniej i Północną-Wschodniej, na to też liczę.
– Czy widziałby Pan w Kornelu Morawieckim, jeśli uda mu się zbudować w miarę silną partię – a niedawno porozumiał się już np. z ruchem Oburzonych, koalicjanta, który pozwoliłby na stworzenie w przyszłości większości konstytucyjnej?
– Bardzo bym chciał takiej większości – oczywiście mówię o następnej kadencji. Jeśli Panu Marszałkowi się uda to będę bił brawo i będziemy rozmawiać, choć musimy pamiętać, że z niektórymi Jego poglądami nie mogę się zgodzić, np. jeśli chodzi o spojrzenie na wschód. Ale o zmian ie Konstytucji możemy rozmawiać, by odrzuci balast postkomunizmu i uruchomić polskie zasoby, co da szansę kolejnym pokoleniom.
– Kiedy wróci prawdziwe nauczanie historii i postaw patriotycznych młodzieży?
– Myślę, że przyszły rok szkolny przyniesie już pozytywne zmiany, pani mister Zalewska ciężko nad tym pracuje, a kierunek działania jest oczywisty.
– Czy zostanie wprowadzona ustawa wprowadzająca kadencyjność wójtów/burmistrzów/prezydentów?
– Jestem głęboko przekonany, że ustawa ograniczająca liczbę kadencji jest potrzebna, ale jest to kwestia dyskutowana nie tylko w naszej partii, bo nie wszyscy są tego zdania. Będę jednak dążył by to wprowadzić.
– Jak to możliwe, że po tylu latach złego zarządzania polska gospodarka jest w dobrym stanie?
– Po prostu jest ogromny potencjał Polaków. Jesteśmy bardzo przedsiębiorczym narodem, a w europejskich badaniach inteligencji plasujemy się w czołówce. Trzeba to wykorzystać, a nie niszczyć poprze pedagogikę wstydu, wmawianie że jesteśmy gorsi. Musimy mieć w sobie jak najwięcej siły, również siły psychicznej.
– Panie Prezesie, co może oznaczać dla Polski ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii z UE?
– To byłoby bardzo niedobre, doprowadziłoby do kryzysu w UE, zwiększenia braku równowagi groźnego dla przyszłości UE, mogą też nasilić się zjawiska, które w efekcie mogą UE zniszczyć, bo istnieją takie tendencje. Chciałbym, żeby zabiegi premiera Camerona się udały i Wielka Brytania zostanie w Unii. Groziłoby to zresztą również spójności Wielkiej Brytanii.
– Dlaczego za tak mierną pracę sędziowie trybunału konstytucyjnego dostają tak duże wypłaty?
– Proszę ich o to spytać, jak się z tym czują. Nie jestem zwolennikiem uderzania po pensjach, byłoby to działanie małostkowe. My chcemy by TK wykonywał swoją pracę, tzn. strzegł przed złamaniem prawa przez parlament, bez posługiwania się jednak klauzulami generalnymi, skupując się na konkretnych zapisach, gdzie łamanie Konstytucji jest łatwe do stwierdzenia. Angażowanie się zaś TK w takie sprawy jak obrona WSI czy przeciwstawianie się lustracji to wielkie nieporozumienie.
– Jakie jest Pana stanowisko w stosunku do pomysłu UE, aby od każdego nie przyjętego uchodźcy płaciło się karę w wysokości 250 tys. euro?
– Krótko mówiąc ponad milion zł za nieprzyjętego uchodźcę. Taka decyzja zniosłaby suwerenność państw członkowskich UE – oczywiście tych słabszych. Nie ma na to zgody, musimy się przeciwstawić, bo jesteśmy i będziemy gospodarzem we własnym kraju. Jeśli uczestnicy dzisiejszego marszu tego nie chcą, niech to uczciwie powiedzą. Chociaż moim zdaniem ich głównym celem jest jednak monarchia.
– Czy PiS ustali ogólnopolską minimalną stawkę za godzinę pracy? 
– Wydaje się, że ta stawka 12 zł jest uzgodniona w Komisji Dialogu Społecznego, jest to już tylko kwestia działań ustawodawczych.
– Czy nie sądzi pan, że w Polsce jest za dużo zatrudnionych pracowników administracji – lokalnej, państwowej, itd.
– Trzeba się temu przyjrzeć. Kiedy kończył się komunizm wiele osób było przekonanych, że administracja się zmniejszy, podczas gdy się zwiększyła. Trzeba zdiagnozować przyczyny i podjąć działania zaradcze, choć trzeba pamiętać, że istnienie samorządu, przynależność do UE zwiększa administrację, ale poszliśmy chyba za daleko. Będziemy to zmieniać, uważając przy tym jednak, żeby nie zwiększać bezrobocia.
– Panie Premierze, kiedy wejdzie w życie ustawa zmniejszającą komunistyczne emerytury?
– W tej chwili nie odpowiem precyzyjnie, ale jest to moment nieodległy, choć jest wiele protestów, sam dostaję wiele listów od ludzi, którzy twierdzą, że nic złego nie robili, a ustawa w nich uderzy. Ale jeśli ktoś był w SB, to w niepodległej Polsce nie może liczyć na nadzwyczajne przywileje.
– Czy opowiada się pan za likwidacją powiatów i spłaszczeniem administracji terytorialnej?
– Reforma administracji terytorialnej to wielki zabieg, można go podejmować tylko raz na jakiś czas. Można myśleć o zmianach, ale z pewnością nie jest to jeszcze perspektywa tej kadencji. Do potencjalnej generalnej zmiany trzeba podchodzić z pewną ostrożnością.
– Kiedy zaczniemy sie liczyć ze zdaniem szanowanych instytucji w Polsce i na świecie w sprawie TK?
– My się musimy przede wszystkim liczyć z własną Konstytucją. Sejm ma obowiązek wg art. 197 uchwalić ustawę, która decyduje o funkcjonowaniu TK. Sejm wykonał ten obowiązek i to prawo i nie uczynił tego w sposób absurdalny, bo tylko absurdalne prawo można pominąć. TK miał obowiązek działania wg tej ustawy i wtedy mógłby ją uchylić. Zdecydował się jednak ją pominąć, na co nie miał prawa i dzisiejsze działania mają wyłącznie charakter prywatny. Trzeba tę sytuację naprawić. Myślę, że instytucje, o których Pan mówi coraz lepiej widzą, że racje nie są rozłożone tak, jak przedstawia je druga strona. Nie dopuścimy do dyktatu TK, ale jesteśmy gotowi do kompromisu, tak by pozwolić wszystkim stronom konfliktu wyjść z twarzą. Naszą dobrą wolę musi jednak przyjąć druga strona. Na marginesie zaapeluję o więcej pewności siebie, poczucia równoprawności, a nie przejmowania się tylko opiniami innych.
– Kiedy nastąpi odprywatyzowanie służby zdrowia w Polsce? Pytam, ponieważ biedny człowiek nie ma dostępu – w obecnym systemie – do uczciwego i solidnego leczenia, oraz diagnostyki. Drugie pytanie, kiedy odchudzi się biurokrację i uprości się przepisy urzędnicze? I trzecie pytanie, kiedy i w jaki sposób będzie odbudowany przemysł Polski?
– Prace nad reformą trwają, chcemy umocnić publiczną służbę zdrowia i zatrzymać przyspieszany proces prywatyzacji – przyspieszany przez tych, którzy mają od nas inne zdanie. Zrealizujemy do końca kadencji to, co nazwał Pan odprywatyzowaniem.
– Panie prezesie, kiedy skończą się tzw. śmieciowe umowy o pracę?
– Myślę że to kwestia nieodległa. Trzeba uważać, by nie zwiększyć przy tym bezrobocia, ale musi być przywrócony system, w którym między pracą a kapitałem, przedsiębiorcami i pracownikami powstał układ, który zapewniał równość. Teraz mamy drogę w przeciwnym kierunku i musimy z niej zawrócić.

COMMENTS