Poznań: Oburzeni plakatami antyaborcyjnymi na płocie kościoła złożyli zawiadomienie na policję

Poznań: Oburzeni plakatami antyaborcyjnymi na płocie kościoła złożyli zawiadomienie na policję

W niedzielę na ogrodzeniu kościoła pw. Świętego Krzyża w Poznaniu pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Chociaż ktoś je zdjął, miejscy aktywiści złożyli zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia wykroczenia. Z kolei fundacja, która nic nie wiedziała o zdjęciu plakatów – zapowiada, że wkrótce powrócą do Poznania.

– Składamy zawiadomienie jako miejscy aktywiści i osoby, które czują się oburzone pojawieniem się tego typu treści w przestrzeni publicznej – mówił Jakub Skurzyński, który w poniedziałek postanowił złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia przez fundację PRO Prawo do życia.

 

Chodziło o plakaty, które w niedzielę, 17 lutego, pojawiły się na instalacji przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża przy ul. Częstochowskiej. Na plakatach, jak zwykle w przypadku akcji tej fundacji, widać było drastyczne zdjęcia zakrwawionych płodów i antyaborcyjne hasła. Plakaty nie wisiały długo, ponieważ zniknęły już w poniedziałek przed południem. Aktywiści i tak zdecydowali się na złożenie zawiadomienia. – Według nas do wykroczenia doszło. Wywołane zostało zgorszenie w miejscu publicznym, a także zostały w nim umieszczone nieprzyzwoite treści – przekonuje Skurzyński. Zawiadomienie dotyczyło więc art. 51 i 141 kodeksu wykroczeń. – Zakrwawione, zmasakrowane płody ludzkie, to nie jest widok, który powinien być w przestrzeni publicznej. Widziały to m. in. osoby wychodzące z mszy, również rodziny z dziećmi.

 

Poza tym – ekspozycja byłaby też widoczna w oknach Szkoły Podstawowej nr 10 – dodaje aktywista. Jako świadków wskazał Adriannę Palus i Aleksandrę Mielczarek, które widziały plakaty i udały się w ich sprawie na rozmowę do parafii. – Powiedziano nam, że księdza proboszcza nie ma – rozmawiałyśmy z wikarym. Powiedziałam, że zamiast promować takie obrazy, powinni wywiesić np. plakaty popularyzujące ideę hospicjum Razem – zajmującego się opieką paliatywną w okresie perinatalnym. Takie akcje, jak ta fundacji PRO Prawo do życia – w rzeczywistości szkodzą idei ruchu pro life – mówi nam Adrianna Palus. Ostatecznie plakaty zniknęły sprzed kościoła, ale nic nie wiedziała o tym fundacja PRO: – Plakaty nie zniknęły z naszej inicjatywy. Nic o tym nie wiedzieliśmy. Mogę jednak zapewnić, że niebawem ponownie pojawią się w Poznaniu – jeśli nie w tym, to w innym miejscu. Nie zrezygnujemy z obrony życia dzieci – zapewnia Mariusz Dzierżawski, szef fundacji.

 

Wątpliwości co do tego, czy plakaty są odpowiednią treścią i powinny widzieć je m. in. dzieci wyraził w rozmowie z telewizją WTK ks. Sławomir Baraniak, proboszcz parafii pw. Świętego Krzyża. Mówił, że “boi się i ma wątpliwości, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci”. Przepraszał też wszystkie urażone kampanią osoby – zwłaszcza dzieci i rodziców. Nie negował jednak kampanii, mówiąc, że być może potrzebne jest “poruszenie sumienia”. Zarzuty aktywistów odpiera z kolei Mariusz Dzierżawski: – Prawda o aborcji przeszkadza tylko jej zwolennikom. Zawsze mówią, że to przecież nic takiego, ale jak zobaczą plakaty – widzą, że to zabicie człowieka. Mówią, że dzieci cierpią z powodu tych plakatów, ale dzieci cierpią z powodu aborcji. W niej są zabijane. I zaznacza: – Jeśli ktoś jest zbulwersowany, to rodzic, który nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie dziecka: “Co to jest?”. Powołuje się też na opinię psycholog Beaty Rusieckiej, że nie ma związku między wystawą, a jakimkolwiek urazem psychicznym u dzieci.

 

To nie przekonuje Jakuba Skurzyńskiego, który mówi, że w pierwszej instancji sądów zapada coraz więcej wyroków przeciwko fundacji PRO. W wielu sprawach oczekuje się jednak jeszcze na rozpatrzenie odwołania. – Mimo to widać, że do kolejnych spraw policja i sądy podchodzą już inaczej. W tym wypadku mam nadzieję na karę na tyle dotkliwą, żeby fundacja nie decydowała się już na takie wystawy. Chcemy pokazać, że można coś zmienić – podsumowuje Skurzyński. Jednak szef PRO zwraca uwagę, że sprawy najczęściej kończą się na korzyść fundacji. – Wygraliśmy już ponad 50 podobnych spraw. Samych zawiadomień mogła już być setka. Najczęściej kończą się uniewinnieniami, umorzeniami, czy odmową wszczęcia postępowania. I podkreśla, że ostatnio sąd drugiej instancji w Opolu odwołał wcześniej wydany wyrok skazujący przeciwko PRO.

 

 

-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.
-W niedzielę przed kościołem poznańskiej parafii pw. Świętego Krzyża pojawiły się antyaborcyjne plakaty fundacji PRO Prawo do Życia. Wisiały nieco ponad dobę, bo już w poniedziałek przed godz. 11 – zniknęły.


COMMENTS

WORDPRESS: 0