HomeZachodniopomorskie

Pomorze Zachodnie: Jak CBA próbowało dopaść sędziego, który za szybko wypuścił pedofila z Trzechla

Pomorze Zachodnie: Jak CBA próbowało dopaść sędziego, który za szybko wypuścił pedofila z Trzechla

Gdy rzecznik dyscypliny odrzucił wniosek ministra sprawiedliwości o ukaranie sędziego, agenci rozpoczęli sprawdzanie oświadczeń majątkowych sędziego i jego żony. – To forma represji i atak na niezawisłość sędziego – komentują przedstawiciele stowarzyszenia “Iustitia”.

 

Chodzi o sędziego Andrzeja Olszewskiego z Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. W styczniu 2017 r. zdecydował o przedterminowym zwolnieniu z więzienia Ryszarda D., skazanego na dziewięć lat więzienia za ciężkie pobicie 10-letniej dziewczynki w Trzechelu pod Nowogardem w lutym 2010 r.

 

Skazany odsiedział siedem lat. Kilka tygodni po opuszczeniu zakładu karnego, w marcu 2017 r., 31-latek uprowadził 12-letnią dziewczynkę z Golczewa. Sprawa odbiła się szerokim echem. Opinia publiczna była zbulwersowana decyzją sędziego. Głos zabrał minister sprawiedliwości, ostro krytykując decyzję sądu. Warunkowemu zwolnieniu sprzeciwiała się prokuratura, zakład karny i sąd pierwszej instancji. Sąd apelacyjny miał jednak swoje argumenty. – Zachowanie skazanego należy ocenić jako prawidłowe. Był kilkadziesiąt razy nagradzany regulaminowo. Nie był karany dyscyplinarnie. Nie sprawia problemów natury wychowawczej.

 

Dotychczasowy pobyt w więzieniu przyniósł zamierzone rezultaty, a skazany wykazał, że potrafi się dobrze zachowywać i zasługuje na danie mu szansy. W jego przypadku podkreślenia wymaga, że prezentuje stabilną postawę od dłuższego czasu. Uznać należy zatem, że w osobowości osadzonego zaszły już pożądane zmiany i mimo niewykonania kary w całości, nie popełni on więcej przestępstwa – uzasadniał decyzję o warunkowym zwolnieniu sędzia Andrzej Olszewski.

 

Sąd pomylił się w swojej ocenie, ale według sędziów nie złamał prawa. Sprawę badał prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. – Prezes uznał, że orzeczenie wydane przez sąd apelacyjny zgodne było ze wszystkimi przepisami kodeksu karnego. Argumentacja zawarta w uzasadnieniu znajduje pełne wsparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. To m.in. pozytywne zachowanie skazanego, stała poprawa, promesy zatrudnienia, zmiany stosunku do czynu. Przeanalizowano też pracę kuratora i jego nadzór nad skazanym – wyjaśniał sędzia Janusz Jaromin, rzecznik szczecińskiego sądu apelacyjnego.

 

Ministra sprawiedliwości te argumenty nie przekonały. Domagał się ukarania sędziego. Okazuje się, że Zbigniew Ziobro mógł liczyć na wsparcie CBA, które wszczęło kontrolę oświadczeń majątkowych sędziego i jego żony. Szczegóły ujawnia opublikowany właśnie raport Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia na temat szykan wobec sędziów ze strony władzy. Według Iustitii, sędzia padł ofiarą represji, gdyż działalność orzecznicza należy do sfery jego niezawisłości i nikt nie ma prawa jej podważać. 3 kwietnia 2017 r. min. Ziobro zażądał od rzecznika dyscyplinarnego sędziów postępowania wobec sędziego Olszewskiego. – Rażąco naruszył przepisy postępowania karnego poprzez niezasięgnięcie przez sąd opinii psychiatrycznej w sprawie o przedterminowe zwolnienie – uzasadniał minister. 26 kwietnia 2017 r. rzecznik dyscyplinarny odmówił wszczęcia postępowania.

 

Minister zaskarżył tą decyzję, ale w październiku 2017 r. sąd dyscyplinarny w Gdańsku odrzucił zażalenie ministra. Powtórzył, że nie można prowadzić przeciwko sędziemu postępowania co do błędnego orzeczenia, bo byłoby to niedozwoloną ingerencją w niezawisłość sędziego. Zanim jednak sąd w Gdańsku wydał prawomocną decyzję, do akcji wkroczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne. We wrześniu 2017 r. wszczęło kontrolę oświadczeń majątkowych sędziego i jego żony sędzi. Kontrola trwała przez prawie pół roku.

 

– Sędzia był trzykrotnie przesłuchiwany do protokołu i składał cztery razy pisemne wyjaśnienia, odpowiadając na bardzo szczegółowe pytania związane z finansami swoimi i żony. Bardzo dokładnie analizowano przepływy gotówkowe na kontach bankowych za okres ostatnich pięciu lat. Kontrola zakończyła się stwierdzeniem rzekomego niewielkiego uchybienia, wynikającego z posiadania reszty wynagrodzenia za grudzień. Z tego względu sędzia Olszewski odmówił podpisania protokołu kontroli. Jego wcześniejsze zastrzeżenia do protokołu kontroli nie zostały uwzględnione przez CBA – wynika z raportu Iustitii. CBA nie odpowiedziało nam na razie jak sprawę zakończyło.

 

aip

COMMENTS