HomePomorskie

Pomorze: Policjant, który skuł 70-letniego rowerzystę winny przekroczenia uprawnień

Pomorze: Policjant, który skuł 70-letniego rowerzystę winny przekroczenia uprawnień

Sąd Rejonowy w Lęborku uznał policjanta Jerzego H. winnym przekroczenia uprawnień. Oskarżony, pełniąc służbę dowódcy patrolu policji w 2017 roku skuł na ul. Staromiejskiej w kajdanki 70-letniego, niepełnosprawnego rowerzystę, który jechał w niedozwolonym miejscu. Umorzył jednak postępowanie na rok i nakazał zapłatę 800 zł na fundusz pomocy postpenitencjarnej.

Do zdarzenia doszło w maju 2017 roku. 70-letni Zbigniew Ch. jechał rowerem ulicą Staromiejską w Lęborku,w niedozwolonym do tego miejscu. Zatrzymał go patrol złożony z dwóch policjantów i dwóch słuchaczy szkoły policji w Słupsku. Dowodził Jerzy H. Nakazał rowerzyście zejście z roweru. 70-latek tego nie zrobił, tłumacząc, że jako inwalida ma prawo poruszać się rowerem w tym miejscu i okazał dokumenty.

 

Doszło do ostrej wymiany zdań, ze strony Zbigniewa Ch. padał wulgaryzmy, w efekcie mężczyzna został skuty w kajdanki z rękami do tyłu i z nogami rozstawionymi nad ramą roweru.

 

Zbigniew Ch. tłumaczył, że jedzie do lekarza, ma niedowład ręki, uskarżał się na ból stawów i domagał się rozkucia. Policjant bronił swojej decyzji twierdząc, że mężczyzna był wulgarny, wyrywał się i chciał odjechać rowerem pomimo zakazu. Po ok. 20 minutach przyjechał patrol i policjant z radiowozu nakazał rozkucie Zbigniewa Ch., który po tym incydencie został odwieziony karetką do szpitala. Mężczyzna złożył doniesienie do prokuratury zarzucając policjantowi przekroczenie uprawnień. Słupska prokuratura umorzyła postępowanie. Zbigniew Ch. złożył od tej decyzji zażalenie. Sąd je uznał i stwierdził, że prokuratura nie dopełniła wszystkich wymaganych czynności zmierzających do ustalenia czy doszło do wyczerpania znamion przestępstwa.

 

Sprawa trafiła na wokandę, a Zbigniew Ch. został oskarżycielem subsydiarnym.Domagał się zwolnienia funkcjonariusza ze służby i wpłaty na fundusz osób niepełnosprawnych. Policjant podjął złą decyzję i nie reagował na zmianę sytuacji.

 

Zdaniem sądu policjant źle ocenił sytuację, a wyjaśnienia w których twierdził, że rowerzysta wyrywał się, nie potwierdzają nagrania. Dodatkowo Zbigniew Ch. miał ze sobą laskę i policjant powinien zauważyć, że mężczyzna jest osobą niepełnosprawną. Mężczyzna uskarżał się na swój stan zdrowia i tłumaczył że jest po operacji ręki, a mimo to oskarżony nie reagował na jego skargi ani na apele świadków i nie rozkuł mężczyzny. Zrobił to dopiero na polecenie policjanta patrolu, który przyjechał radiowozem. W ocenie sądu Jerzy H. podjął złą decyzję i nie reagował później na bieżąco na zaistniała sytuację. Nie przekonała sądu argumentacja oskarżonego, że mężczyznę trzeba było skuć, bo się wyrywał i chciał się oddalić z miejsca zdarzenia.

 

Zdaniem sądu trudno, by 70-letni Zbigniew Ch. miał szanse uciec czterem młodym policjantom i nie miał wątpliwości, że użycie kajdanek wobec niego było nadużyciem uprawnień. Wskazał też, że sytuację można było rozwiązać inaczej, np. wystawiając Zbigniewowi Ch. wezwanie na komendę.

 

Sąd przywołał artykuł 9. ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni. Mówi on, że “wobec kobiet o widocznej ciąży, osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat, oraz osób o widocznej niepełnosprawności uprawniony może użyć wyłącznie siły fizycznej w postaci technik obezwładnienia”. Sąd uznał winnym Jerzego H. przekroczenia uprawnień, jednocześnie umarzając warunkowo postępowanie. Nakazał też wpłatę 800 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Jerzy H. nie chciał komentować wyroku. Zbigniewa Ch. nie było na sali podczas jego ogłoszenia.

 

Poinformowaliśmy go o rozstrzygnięciu sądu.- Jeszcze nie zapoznałem się z wyrokiem, ale liczyłem że policjant zostanie ukarany – mówi Zbigniew Ch.- Takie osoby nie powinny pracować w policji, dlatego domagałem się jego zwolnienia z pracy i wpłaty na cele charytatywne

 

Robert Gębuś aip

COMMENTS