Pomorze: Groźny wypadek w żwirowni w Smolnie. 15-latek przysypany żwirem!

Pomorze: Groźny wypadek w żwirowni w Smolnie. 15-latek przysypany żwirem!

W nieczynnej żwirowni w Smolnie rozegrały się w czwartkowe popołudnie dramatyczne sceny. 15-letni chłopiec został przysypany półmetrową warstwą żwiru. Pomoc wezwał kolega, który był razem z nim na terenie żwirowni. Ratownicy wyciągnęli chłopca, wymagał reanimacji. Udało się przywrócić funkcje życiowe i przewieźć go do szpitala. 

 

Do zdarzenia doszło w czwartek, 18.04.2019 roku w Smolnie (powiat pucki) na terenie zamkniętej żwirowni, gdzie weszło dwóch nastolatków. – Do przysypania doszło w momencie kiedy dwóch nieletnich chłopców schodziło ze skarpy – relacjonuje aspirant Krzysztof Minga, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku. – Pod jednym z nich zapadła się ziemia i został on przysypany około 0,5 warstwą piasku. Drugi natychmiast wezwał pomoc.

 

Na miejsce przybyły zastępy z JRG Puck oraz OSP Smolno, a także grupa operacyjna z komendy. Początkowo zadysponowano też specjalistyczną jednostkę z Gdańska, oraz sąsiednie zastępy z OSP Mrzezino i OSP Żelistrzewo. – Po uzyskaniu informacji o wydobyciu poszkodowanego na powierzchnię dodatkowe jednostki zawrócono do koszar – relacjonuje rzecznik puckich strażaków. – Na miejsce zdarzenia została również zadysponowana grupa operacyjna z PSP Puck.

 

Strażacy przepytali świadków i tak precyzyjnie ustalili przebieg wydarzeń oraz miejsce, w którym przebywał zasypany nastolatek. Jak się okazało, do czasu przybycia jednostek ochrony przeciwpożarowej, chłopak przebywał pod ziemią około 20 min. Strażacy zaczęli rozkopywać miejsce, w którym leżał 15-latek – używając łopat oraz rąk. Przez cały czas kontrolowano też osuwisko. – Jednocześnie strażacy przygotowywali sprzęt do ratownictwa wysokościowego oraz materiały zabezpieczające wykop (deski oraz stemple) – wyjaśnia asp. Krzysztof Minga. – W okolicach miejsca poszukiwań zorganizowano stanowisko medyczne.

 

Po upływie 13 minut od rozpoczęcia odkopywania poszkodowany został wydobyty na powierzchnię. Stwierdzono u niego brak oddechu oraz zatrzymanie krążenia.

 

Natychmiast ratownicy medyczni i strażacy przystąpili do reanimacji, którą prowadzili na zmianę. – Chłopak został przetransportowany na noszach do karetki pogotowia, gdzie podłączony został do respiratora – informują w KP PSP Puck. W międzyczasie straż pożarna przygotowała i zabezpieczyła miejsce lądowania śmigłowca LPR, który usiadł na terenie żwirowni. Na szczęście 15-latkowi udało się przywrócić tętno i został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku.

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0