Polska kinematografia utraciła kolejną wybitną postać. Nie żyje Jerzy Wójcik, operator, scenarzysta i reżyser filmowy

Polska kinematografia utraciła kolejną wybitną postać. Nie żyje Jerzy Wójcik, operator, scenarzysta i reżyser filmowy

Polska kinematografia utraciła kolejną wybitną postać. Zmarł Jerzy Wójcik – mistrz kamery, reżyser i scenarzysta, współtwórca polskiej szkoły filmowej. Miał 88 lat.

Składając kondolencje bliskim zmarłego, profesor Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego napisał na Twitterze, że odszedł kolejny z twórców polskiej szkoły filmowej – operator, reżyser, scenarzysta, pedagog. Wicepremier podkreślił, że tym, co cechowało Jerzego Wójcika, było “operowanie światłem, czernią, bielą i szarością, (potraktowanie) natury jako partnera człowieka, niezwykłe kadry i zdolność obserwacji”.
W rozmowie z IAR wicepremier podkreślał z kolei, że odszedł wielki artysta i człowiek uznawany za prekursora, bo – jak przypomniał – kino powojenne poszukiwało nowych środków wyrazu, innego posługiwania się światłem i cieniem. “Kadry z tych filmów pamiętamy w dużej mierze dzięki Wójcikowi” – mówił minister Piotr Gliński. Wicepremier przypomniał, że Jerzy Wójcik wychował pokolenia wybitnych operatorów, a polska sztuka operatorska odnosi obecnie wielkie sukcesy. Piotr Gliński dodał, że zasługą osób takich jak Jerzy Wójcik jest i to, że w Polsce odbywa się największy na świecie festiwal poświęcony sztuce operatorskiej, Camerimage. Wicepremier zwrócił uwagę, że stopniowo odchodzą najznamienitsze postacie polskiej kinematografii, co jest wielką stratą dla naszej kultury.

“Był człowiekiem o niezmiennej etyce i czystej moralności” – tak Jerzego Wójcika wspomina dziekan Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej łódzkiej “filmówki”. Profesor Zbigniew Wichłacz podkreślił, że Jerzy Wójcik był mentorem. “Do niego zawsze należało ostatnie słowo. Wszyscy patrzyliśmy i czekaliśmy, co powie na końcu Jerzy Wójcik. Zawsze były to słowa, które podsumowywały całość wręcz filozoficznym uogólnieniem” – powiedział Zbigniew Wichłacz. Zaznaczył jednocześnie, że artysta zawsze kierował się dobrem innych ludzi. Natomiast o specyfice jego pracy operatorskiej profesor mówił, że Jerzy Wójcik “był filozofem przełożenia treści literackich scenariusza na wartości wizualne”. Tłumaczył, że “zawsze traktował zdjęcia jako wizualny składnik, który ma przystawać do scenariusza, a nie wychodzić przed niego”. W opinii Zbigniewa Wichłacza Jerzy Wójcik był człowiekiem niezastąpionym.

To “wyrwa pokroju tej, jaką zostawił po sobie Andrzej Wajda, czy Kazimierz Kutz” – tak o śmierci Jerzego Wójcika mówi profesor Paweł Dobrzycki, dziekan Wydziału Scenografii warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wspominając w rozmowie z IAR zmarłego artystę, profesor przypomniał, że Jerzy Wójcik należał do pokolenia, które po wojnie stworzyło podstawy wielkości polskiego kina. Był także – jak zaznaczył dziekan – jedną z najwspanialszych postaci, jakie pojawiły się na Wydziale Scenografii warszawskiej ASP; “postacią o wielkości absolutnej”. “Mówiło się o nim, że jest operatorem, ale tak naprawdę, to on był człowiekiem filmu – robił w nim wszystko. Pisał scenariusze, reżyserował, był operatorem. (…) Był postacią pomnikową” – mówił profesor Dobrzycki.
We wspomnieniu Pawła Dobrzyckiego Jerzy Wójcik to nie tylko wybitny artysta, ale także człowiek o niesłychanej kulturze, wrażliwości i charyzmie. Łączył w sobie ogromną wiedzę i wrażliwość z pięknym odnoszenie, się do drugiego człowieka, niezależnym od jego wieku. “Z Jerzego Wójcika przebijał, promieniował szacunek dla drugiej osoby” – podkreślił Paweł Dobrzycki. Dodał, że w tym, co robił Jerzego Wójcika, najbardziej interesował człowiek. “To zawsze była opowieść o ludzkiej egzystencji” – mówił dziekan z ASP.
W ostatnich latach życia – jak przypomniał profesor Dobrzyński – artysta nadzorował rekonstrukcję koloru w wielu swoich filmach. Korzystał w tym z doskonałego oka, fenomenalnej pamięci i nowej technologii, z którą nie miał problemu.
Jako wykładowca Jerzy Wójcik porywał opowieściami studentów. Stawał się dla nich przewodnikiem po kulisach tworzenia obrazu filmowego. Potrafił dotrzeć również do młodego pokolenia.

Na autorytet Jerzego Wójcika zwracał także uwagę w rozmowie z IAR operator filmowy i reżyser Jacek Zygadło. Jak mówił, artysta był wzorem dla wielu pokoleń operatorów polskich. “Był estetą planu. Wszystko było u niego przemyślane – znakomite światło. Jako pierwszy w polskim filmie stosował światło rozproszone, miękkie, które na przełomie lat 50. i 60. nie było jeszcze znane” – podkreślił Jacek Zygadło.
Przypomniał także, że Jerzy Wójcik aktywnie działał w kole operatorów filmowych. Jacek Zygadło zapamiętał artystę jako człowieka zdecydowanego, konkretnego, bardzo rzeczowego. “Próbował od razu załatwiać wszystkie problemy. Działał na rzecz naszego środowiska” – podkreślił reżyser.

Jerzy Wójcik był absolwentem Łódzkiej Szkoły Filmowej. W grudniu otrzymał tytuł doktora honoris causa tej uczelni. Promotorka doktoratu, operatorka Jolanta Dylewska podkreślała wtedy, że nie sposób przecenić jego wkładu w polską kinematografię. Jak mówiła, teoria sztuki operatorskiej Jerzego Wójcika, będąca efektem jego praktyki, ciągle jest jeszcze awangardą sztuki operatorskiej. “Jest daleko w przodzie – jeszcze sztuka filmowa do tego miejsca nie doszła” – zaznaczyła Jolanta Dylewska.

Jerzy Wójcik Urodził się w 1930 roku w Nowym Sączu. W latach 50. ukończył studia na wydziale operatorskim PWSF w Łodzi. Już rok później pracował jako drugi operator przy zdjęciach do “Kanału” Andrzeja Wajdy. Jako samodzielny operator zadebiutował w “Eroice” Andrzeja Munka.
Realizował też zdjęcia między innymi do obrazów: “Faraon” i “Matka Joanna od Aniołów” Jerzego Kawalerowicza, “Westerplatte” Stanisława Różewicza czy “Potop” Jerzego Hoffmana. Zajmował się także reżyserią telewizyjną, pisaniem scenariuszy dla Teatru Telewizji oraz Teatru Adekwatnego. W 1999 roku wspólnie z Andrzejem Mularczykiem napisał scenariusz i wyreżyserował film “Wrota Europy”. Opublikował książkę “Labirynt światła”.
W 1988 roku otrzymał tytuł naukowy profesora zwyczajnego sztuki filmowej. Wykładał sztukę operatorską na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz na Wydziale Operatorskim PWSFTviT w Łodzi. Wywarł wpływ na kilka pokoleń operatorów filmowych
Za swoją twórczość był wielokrotnie nagradzany. Otrzymał między innymi Orła za osiągnięcia życia w 2009 roku, Platynowe Lwy na festiwalu filmowym w Gdyni trzy lata później czy Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne w ubiegłym roku. W 2002 roku w łódzkiej Alei Sławy odsłonięto gwiazdę twórcy.
Jerzy Wójcik został także uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/zbiorcza/jl/dabr



COMMENTS

WORDPRESS: 0