Polscy politycy o decyzji Brytyjczyków

Polscy politycy o decyzji Brytyjczyków

Obywatele Wielkiej Brytanii zdecydowali w referendum o wystąpieniu tego kraju z Unii Europejskiej. Wynik głosowania i jego skutki komentowali politycy partii sejmowych i ugrupowań pozaparlamentarnych.
Zdaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, potrzebny jest nowy traktat o Unii Europejskiej. “Nowy dokument miałby zastąpić Traktat Lizboński, który obowiązuje od grudnia 2009 roku” – mówił Kaczyński. Prezes PiS dodał, że uregulowania wymaga między innymi podział kompetencji między państwa narodowe a Wspólnotę, a także większe przestrzeganie zasady “pomocniczości”. Jarosław Kaczyński apelował też, by więcej decyzji Unii zapadało na zasadzie jednomyślności.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że chciałby powrotu Polaków z Wielkiej Brytanii do ojczyzny. Przyznał jednak, że w tej chwili mogą to utrudnić niskie płace w naszym kraju. “Jeżeli dzisiaj w Polsce najczęściej występująca pensja to jest 2200 złotych brutto, na taką płacę ludzie z Anglii, czy z innych państw, wracać nie będą” – mówił Jarosław Kaczyński.
Grzegorz Schetyna, szef Platformy Obywatelskiej, mówi o decyzji Brytyjczyków jako o “smutnym dniu dla Europy” i “czarnym czwartku dla polityki europejskiej”. Jego zdaniem, takie sytuacje jak Brexit zdarzają się, gdy polityka europejska jest zakładnikiem polityki wewnętrznej. “Tak się stało w Wielkiej Brytanii, tak się może stać także w Polsce” – mówił. W jego opinii. po Brexicie Unia Europejska będzie “czymś innym”. “Trzeba się do tego przygotować, wiedzieć jak budować pozycję Polski i Polaków” – mówił lider PO.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zapowiedział, że jego partia będzie bronić pozycji i obecności Polski w Unii Europejskiej. PO chce też informacji rządu na temat skutków Brexitu dla Polski na najbliższym posiedzeniu Sejmu. “Dzisiaj to kwestia polskiej racji stanu” – mówił Grzegorz Schetyna.
Z kolei europoseł PO Janusz Lewandowski mówił, że w obecnych, niepewnych czasach polską racją stanu jest bycie wiarygodnym partnerem, a nie – jak to określił – krajem w zimnej wojnie z Komisją Europejską, krajem specjalnej troski. W jego ocenie, Brexit jest lekcją to bankructwa polityki opartej na strachu i lękach.
Janusz Lewandowski dodał, że przez decyzję Brytyjczyków, Unia weszła w “czas niepewności”. Polityk był też pytany o zastosowanie artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego, dotyczącego wystąpienia kraju z Unii Europejskiej. Jak tłumaczył, wchodzi on w życie dopiero wtedy, kiedy odpowiedni akt wyda brytyjski parlament. Następnie około 2 lata poświęca się na czas potrzebny negocjacjom wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. “Wiąże się z tym też kwestia wywiązania się z zobowiązań budżetowych na lata 2014-2020. To są przede wszystkim pieniądze dla Polski” – dodał Lewandowski, zaznaczając, że kwestia budżetu jest niezwykle istotna.
“To zły dzień dla Europy” – komentuje lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Polityk zwraca też uwagę, że proces opuszczania przez Brytyjczyków Wspólnoty potrwa kilka lat. Dodaje, że konieczna będzie zmiana prawa w tym kraju oraz negocjacje umów międzynarodowych. Wśród nich wskazał choćby umowy handlowe oraz “całą masę legislacji, która była dotychczas w gestii Unii”. Ryszard Petru obawia się, że po decyzji Brytyjczyków, głosy, by wyjść z Unii Europejskiej pojawią się też i w Polsce. Polityk apeluje też do rządu i przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, aby jednoznacznie określili swoje stanowisko wobec Unii Europejskiej.
Ryszard Petru zwraca się też do premier Beaty Szydło o zakończenie sporów z Unią. Uważa, że dotychczasowa polityka PiS czyni z Polski kraj drugiej albo trzeciej kategorii.
To początek rozpadu wspólnoty brytyjskiej i wspólnoty europejskiej- tak decyzję w wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej komentuje Władysław Kosiniak- Kamysz. Prezes PSL-u jest zdania, że wywoła ona efekt domina i podobną decyzję podejmą kolejne państwa takie jak Francja, Holandia, Dania, a może Grecja. “Za chwilę wybory w Stanach Zjednoczonych i za chwilę możemy się obudzić w zupełnie nowej rzeczywistości” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że taka sytuacja rodzi poważne zagrożenia dla Polski – może oznaczać naszą marginalizację, ale rodzi również ogromną szansę. Lider PSL-u wezwał rząd do podjęcia jak najszybszych działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa Polakom na wyspach brytyjskich, do walki o środki, które Polska ma otrzymywać z Unii Europejskiej oraz o przyśpieszenie prac nad ustawą frankową.
Z kolei Paweł Kukiz zadowolony z decyzji Wielkiej Brytanii o wyjściu z Unii Europejskiej. W jego ocenie, to klęska projektu zjednoczenia Europy, opartego na biurokracji. Polityk wskazał też winnych obecnego stanu Europy – unijnych urzędników, nazywając ich “pasożytniczą kastą”. Według niego, do dymisji powinni podać się szef Rady Europejskiej Donald Tusk, szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Paweł Kukiz dodał, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii nie oznacza nic dobrego dla Polski. Jak powiedział, Brytyjczycy stanowili przeciwwagę dla – jak się wyraził – centralistycznych zapędów Berlina. Jego zdaniem, nasz kraj powinien postawić na silniejszą integrację w ramach Grupy Wyszehradzkiej, rozważyć poszerzenie jej o Rumunię i Chorwację.
Leszek Miller z SLD mówił w Sejmie, że Polska musi trwać w Unii, ale sama wspólnota będzie zmieniana. Jego zdaniem, niezależnie od tego co się stało i co nastąpi, Polska powinna podkreślać swoją proeuropejską orientację. “Powinniśmy dalej uważać, że piękny projekt Unii Europejskiej powinien być dalej kontynuowany.
Europoseł Janusz Korwin – Mikke uznał decyzję Brytyjczyków za sukces. Dodał, że liczy na kolejne tego typu. Wskazał też najbardziej odpowiedzialnych za wynik brytyjskiego referendum. “Autorem tego sukcesu są niewątpliwie są państwo Merkel i Schulz, którzy nie dość, że zafundowali nam aferę z uchodźcami, to jeszcze obiecali znieść wizę dla Turków” – mówił europoseł dodając, że właśnie to zdecydowało o wyniku głosowania.
W najbliższy wtorek na temat Brexitu liderzy Platformy Obywatelskiej będą rozmawiać w Brukseli. Wezmą udział w spotkaniu przywódców Europejskiej Partii Ludowej, do której z Polski należą PO i PSL. Spotkania EPP odbywają się przed posiedzeniami Rady Europejskiej.
Według ostatecznych wyników referendum, za Brexitem opowiedziało się 51,9 procent głosujących, czyli około 17 milionów 400 tysięcy Brytyjczyków. Za pozostaniem głosowało 48,1 procent, to jest około 16 milionów 100 tysięcy osób.

TS/IAR/Naukowicz/Zaczek/wcześniejsze/darad/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0