HomeSport

Polscy judocy nie zdobyli olimpijskiego medalu od 1996 roku, ale są ludzie, którzy chcą zmienić ten stan rzeczy

Polscy judocy nie zdobyli olimpijskiego medalu od 1996 roku, ale są ludzie, którzy chcą zmienić ten stan rzeczy

Polscy judocy nie zdobyli olimpijskiego medalu od 1996 roku, ale są ludzie, którzy chcą zmienić ten stan rzeczy. Ich dzieckiem jest warszawski turniej Judo Legia Cup, który odbył się już po raz trzeci. W rywalizacji wzięło udział około 1000 młodych zawodników w wieku od 7 do 14 lat. Brzmi optymistycznie, ale czy polskie judo zmierza w dobrą stronę i czy szkolimy następców Pawła Nastuli i Waldemara Legienia? “W tej chwili najbardziej potrzebujemy sukcesu na igrzyskach olimpijskich, żeby dotrzeć dotrzeć z informacją, że jest to wspaniały i bardzo dobry sport dla dzieci” – mówi w rozmowie z Polskim Radiem Krzysztof Wiłkomirski, medalista mistrzostw świata i Europy w judo, a obecnie prezes sekcji judo w warszawskiej Legii.

“Turniej cały czas się rozwija, podnosi poziom. Bardzo ładne niektóre walki – pomimo tego, że te dzieci są małe i mają mnóstwo czasu, by się szkolić technicznie i podnosić swoją sprawność motoryczną – to już w tej chwili widać, że część tych zawodników jest naprawdę na bardzo wysokim sportowym poziomie. Oby tak dalej. Oczywiście, to jeszcze długa i ciężka droga. W tym jest rola rodziców, trenera i samego zawodnika, żeby mądrze poprowadzić tę karierę. Tak żeby ten szczyt wyników, możliwości fizycznych i technicznych osiągać właśnie jako ludzie dorośli, czyli seniorzy. No i wtedy oczywiście możemy się pokusić o to, by powalczyć realnie o medal olimpijski, którego od tak wielu lat wyczekujemy. Z tych dzieci, które tutaj są, to tak naprawdę musimy długo poczekać, abyśmy wiedzieli, że to te dzieci, które realnie mogą być tymi, które przywiozą nam medale z największych imprez światowych. Chociaż patrząc jak dużo tu jest zdolnej młodzieży, to myślę, że jakbyśmy to za kilkanaście lat przeanalizowali, to część tych zawodników zdecydowanie będzie w kadrze narodowej” – przyznaje Wiłkomirski, który dodaje, że Judo Legia Cup nie jest jedyną tak dużą imprezą w naszym kraju.
“Takich zawodów jest sporo. Są rozrzucone po całej Polsce, ale w samej Warszawie podobne turnieje odbywają się 2-3 razy w roku. Chodzi nie tylko, by zrobić dużą imprezę, ale żeby dzieci i rodzice stosunkowo jak najkrótszy czas spędzali w hali. Im szybciej dzieci opuszczą halę i pójdą po prostu beztrosko się bawić, biegać po łące czy placu zabaw, tym lepiej. No i oczywiście priorytetem przy takich imprezach jest bezpieczeństwo. Musimy zadbać o to, żeby zminimalizować ryzyko jakichkolwiek kontuzji”.
Zdaniem Wiłkomirskiego, pewna masowość może judo tylko pomóc. “Wiadomo, że im więcej będzie dzieci <>, tym większa szansa, że znajdziemy te największe talenty. Talent to jedno, a dobry trening, ciężka praca i wytrwanie do okresu seniorskiego to zupełnie inna bajka, natomiast na pewno musimy poszukiwać tej najzdolniejszej młodzieży – zawodników, którzy mają serce do tego sportu. Powinniśmy wspierać taką rywalizację. Oczywiście, nie za wszelką cenę, bo powinniśmy uczyć dzieci, że w pewnym sensie takie zawody to jest cały czas zabawa, że jest to jakiś etap, by potraktowały to jako trening, a nie jako najważniejszą rzecz w życiu i start docelowy. W tym rola oczywiście trenera. Jeśli mówimy o sporcie masowym, to rzeczywiście – judo jest jednym z bardziej popularnych sportów. Oczywiście on broni się z racji swoich ogromnych korzyści i wpływu na rozwój zawodnika czy po prostu młodego człowieka – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym”.
Wiłkomirski podkreśla, że problemem polskiego judo jest promocja. “W tej chwili najbardziej potrzebujemy sukcesu na igrzyskach olimpijskich, żeby dotrzeć dotrzeć z informacją, że jest to wspaniały i bardzo dobry sport dla dzieci. Właściwie wszystkie badania pokazują, że jest to najlepszy bądź jeden z najlepszych sportów ogólnorozwojowych. UNESCO rekomenduje go już dla małych dzieci, nawet od piątego roku życia. WHO – to samo, uniwersytet w Stanach Zjednoczonych – także. Właściwie wszyscy zgodnie mówią, że jest to najlepszy sport dla dzieci wczesnoszkolnych. Oczywiście, nie wszyscy o tym wiedzą, nie do końca przez to rodzice wiedzą czym jest judo i często jest mylone z innymi dyscyplinami sportu. Zawsze staram się namówić takie osoby, które nie do końca zdają sobie sprawę jak wspaniały jest to sport, żeby przynajmniej przyszły na kilka treningów do klubu, który na pewno znajduje się gdzieś w okolicy, bo tych klubów judo jest w tej chwili mnóstwo, no i dopiero po kilku treningach sami sobie wyrobili opinię czy warto, żeby ich dziecko trenowało, a nie wierzyli jakimś stereotypom” – kończy Krzysztof Wiłkomirski.
Polscy judocy wywalczyli w historii 8 medali olimpijskich – 3 złote, 3 srebrne i 2 brązowe.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / Rozmowa IAR / A. Grabowski / fj

COMMENTS