Polonijna grupa naciągnęła banki na 3.5 mln dolarów

Polonijna grupa naciągnęła banki na 3.5 mln dolarów

Nasi rodacy, niekiedy z premedytacją wykorzystują amerykański, wciąż niedoskonały system bankowy do popełniania przestępstw, polegających na wyłudzaniu nienależnych kart kredytowych. Są one następnie świadomie “zerowane”, poprzez wyczerpanie wszystkich środków, a właściciel ogłasza bankructwo, unikając odpowiedzialności karnej i finansowej.

Takie właśnie były oskarżenia pod adresem 12 osób, które – zdaniem oskarżyciela – tworzyły dobrze zorganizowaną grupę oszustów. Na jej czele stał były agent realnościowy, który właśnie został  skazany na 13 lat więzienia.
Całej grupie przypisuje się wyłudzenia, na łączną sumę 3.5 mln dolarów. Adwokat głównego oskarżonego twierdzi jednak, że suma powinna być znacznie niższa. A pozostali oskarżeni nie przyznają się do winy.
Mechanizm działania szajki był prosty. I został opisany w akcie oskarżenia, sporządzonym przez Sąd Okręgowy na północny dystrykt stanu Illinois, Wydział Wschodni.

W największym skrócie rzecz ujmując schemat był nieskomplikowany lecz – jak się okazuje – bardzo skuteczny. Siedmiu mężczyzn i cztery kobiety (wszyscy byli Polakami), za namową szefa przedsięwzięcia – Sebastiana Deptuły (37) z Medinah pod Chicago występowało przez internet, do banków PNC oraz Citibank o wydanie karty kredytowej. Niekiedy były to karty kredytowe, w wydaniu których pośredniczyły znane, wielkie sklepy sieciowe, jak np. Home Depot.
Aplikanci podawali przy tym fałszywe dane o zatrudnieniu i dochodach, zezwalające na łatwiejsze otrzymanie wyższego kredytu. Wielokrotnie, niektórzy oskarżeni zamawiali dla siebie więcej kart, co świadczyłoby o przestępczych intencjach klientów.
Niektórzy z oskarżonych maksymalnie wykorzystywali limit na kartach, ogłaszając potem bankructwo. Były przypadki zakładania fikcyjnych korporacje. Zamawiano z nich nieistniejący towar lub usługi, płacąc kartami. A potem, gdy okazywało się, że karty nie są spłacane, korporacje-słupy otrzymywały z banków, wydających karty, pieniądze, za niby wyłudzone zamówienia.
Jak wynika z aktu oskarżenia, Deptuła miał instruować pozostałych członków grupy. I otrzymywał za to 20 proc.
w gotówce, towarach lub usługach albo w możliwościach płatniczych. Niektórzy zamawiali w tym samym czasie maksymalną liczbę kart, szybko wyczerpując ich całe limity, głównie wybierając gotówkę lub kupując drogą elektronikę i zanim karty zostały zamrożone z braku płatności, można było odzyskać sporo towaru.

(Cały tekst, wraz z listą oskarżonych – w 47. numerze chicagowskiego tygodnika polonijnego “EXPRESS”)



COMMENTS

WORDPRESS: 0