Polka mieszkająca w Nowej Zelandii o ataku na meczety. Jeden z zamachowców zamieścił manifest online oraz foto/video na żywo z ataku

Polka mieszkająca w Nowej Zelandii o ataku na meczety. Jeden z zamachowców zamieścił manifest online oraz foto/video na żywo z ataku

Co najmniej 49 osób zostało zabitych, a 48 rannych w wyniku ataku na dwa meczety, do którego doszło w Christchurch w Nowej Zelandii. Według świadków zakamuflowany sprawca z bronią automatyczną wszedł do jednego z meczetów i strzelał do wiernych. “Jesteśmy w szoku, takie rzeczy w tym kraju nigdy wcześniej się nie zdarzały ” – powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej Dorota Szymańska – Polka od 30 lat mieszkająca w Nowej Zelandii. Dodała, że miasto Christchurch zostało całkowicie zablokowane przez policję. Szkoły i zakłady w centrum zostały zamknięte a cały teren zagrodzony, nie można było stamtąd wyjść. Około godziny 18.00 zarówno dzieci, jak i osoby pracujące w mieście mogły wrócić do domów.

Blokada trwa, aresztowano 4 osoby: 3 mężczyzn i kobietę.

Dorota Szymańska przyznała, że wśród mieszkańców panuje atmosfera strachu i przerażenia. “Christchurch to małe miasto, Nowa Zelandia to spokojny kraj, nie ma tu dużych tłumów. To co się stało jest niespotykane i przerażające. O takich atakach słyszy się w telewizji, a teraz mamy to naocznie. – mówiła. Panika była dość duża, tym bardziej, że to się wydarzyło w środku dnia. Trafiło na grupę etniczną, która jest jedną z wielu w Nowej Zelandii. Żyjemy tutaj we wspólnocie i nigdy nie pomyśleliśmy, że coś takiego może się wydarzyć – dodała Dorota Szymańska.

Funkcjonariusze wezwali mieszkańców całej Nowej Zelandii, by ze względów bezpieczeństwa na razie trzymali się z daleka od meczetów.

 

***

Francuskie władze wzmacniają ochronę świątyń na terenie całego kraju. Poinformował o tym na Twitterze minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner.
Jest to odpowiedź na ataki terrorystyczne na dwa meczety, jakie miały miejsce w Nowej Zelandii. W zamachach zabitych zostało 49 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

 

IAR / Reuters / pp/sk

IAR Joanna Stankiewicz/sk



COMMENTS

WORDPRESS: 0