HomeMałopolskie

Policja zatrzymała jednego z najbogatszych górali. To Tomasz Ż. – “nietykalny”, kontrowersyjny biznesmen z Nowego Targu

Policja zatrzymała jednego z najbogatszych górali. To Tomasz Ż. – “nietykalny”, kontrowersyjny biznesmen z Nowego Targu

Nowotarska policja zatrzymała we wtorek 16 czerwca, znanego z kontrowersyjnych zachowań nowotarskiego biznesmena Tomasza Ż. Mężczyzna został doprowadzony do nowotarskiej prokuratury, gdzie został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Prokuratura nie chce dokładnie zdradzić, o co oskarżany jest Tomasz Ż. Górale liczą, że prokuratura rzetelnie podejdzie do śledztwa.

Policja nie chwaliła się zatrzymaniem Tomasza Ż. O okolicznościach i powodach aresztowania informuje bardzo lakonicznie.

– Potwierdzam, że z samego rana zatrzymaliśmy, a następnie doprowadziliśmy do prokuratury 49-letniego mieszkańca Nowego Targu – mówi Dorota Garbacz, rzecznik prasowy nowotarskiej policji. – Więcej informacji w tej sprawie nie będę na razie udzielać.

Więcej zdradziła prokurator Magdalena Gosztyła, zastępca prokuratora rejonowego z Nowego Targu. – Potwierdzam, że pan Tomasz Ż. został do nas doprowadzony siłą – mówi. – To było konieczne, bo występuje on w charakterze podejrzanego w prowadzonym przez nas śledztwie. Policja doprowadziła go w związku z prowadzonymi przez nas czynnościami.

Jak dodaje Gosztyła, Tomasz Ż. po kilkugodzinnym przesłuchaniu został już zwolniony do domu.

Prokuratura na razie nie zdradza, o jakie przestępstwo podejrzany jest Tomasz Ż. i czy w trakcie dzisiejszego przesłuchania postawiono mu zarzuty. Gdyby tak było, jego status zmieniłby się z podejrzanego na oskarżonego. Nieoficjalnie mówi się, że postępowanie prokuratury może być związane z budową Galerii Podhalańskiej przy ulicy Szaflarskiej.

Tomasz Ż. kilkanaście miesięcy temu rozpoczął wznoszenie budynku wraz ze swoim ówczesnym wspólnikiem Stanisławem Bryjakiem. Później jednak wielokrotnie zwodził tego mężczyznę co do swoich dalszych intencji w sprawie kontynuowania inwestycji. Sam Bryjak w rozmowie z “Gazetą Krakowską” przyznał w marcu, że nie wie, jakie są plany Tomasza Ż. wobec galerii.

Spekulował, że kontrowersyjny biznesmen wszedł z nim w spółkę być może tylko po to, by rozpoczynając budowę Galerii Podhalańskiej utrudnić dokończenie powstającego po sąsiedzku (o wiele bardziej zaawansowanego) projektu Galerii Color Park.

To jednak nie jedyny problem Tomasza Ż., którego majątek szacowany jest na minimum kilkaset milionów złotych. Wiadomo, że mężczyznę próbowała namierzyć w ostatnim czasie także Prokuratura Rejonowa w Zakopanem. Ta chce postawić mu zarzuty w sprawie nielegalnej próby rozbiórki obiektu Dom Wczasowy Panorama, która należy do Ż.
Koparki na teren budynku wpisanego do rejestru zabytków wjechały pod koniec lutego. Tylko szybka reakcja policji i służb konserwatorskich uratowała gmach.

Zarzuty są już sformułowane przez prokuraturę z Zakopanego. Tomasz Ż. i tu nie stawiał się jednak na wezwania. Biznesmen w przeszłości był wielokrotnie oskarżany za łamanie m.in. prawa budowlanego. Usłyszał już za to wyrok. Obecnie oprócz prokuratur z Nowego Targu i Zakopanego jego czyny analizują też prokuratury z Bielska Białej i Krakowa, gdzie również prowadzi interesy, w trakcie których wszedł w konflikt z prawem budowlanym.

Fakt, że mężczyzna, który jest niezwykle bogaty, ale w przeszłości często łamał i naginał prawo (m.in. budowlane), stał się obiektem zainteresowania wymiaru sprawiedliwości i wywołał poruszenie na Podhalu.

Z blisko 200 komentarzy jakie pojawiły się w tej sprawie na trzech portalach, uderza wielkie zdziwienie Czytelników z faktu, że prokuratura… w ogóle zajęła się sprawą domniemanego przestępstwa popełnionego przez Tomasza Ż. Zdaniem ludzi ten mężczyzna wydawał się wcześniej “nietykalny” mimo że dopuszczał się np. samowoli budowlanych w Nowym Targu, Krakowie, Bielsku Białej czy Zakopanem.

To oczywiście nie jest do końca prawdą. Tomasz Ż. został już raz skazany za doprowadzenie do groźnego pożaru swojego supermarketu, jaki wybuchł w marcu 2009 roku. Przyczyną tragedii było zaprószenie ognia podczas nielegalnej rozbudowy sklepu. Inna sprawa, że choć tym samym Ż. przyniósł zagrożenie dla setek ówcześnie przebywających w sklepie klientów i pracowników, to kara jaką wymierzył mu sąd, nie była zbytnio surowa.
W 2011 Tomasz Ż. został ukarany karą grzywny w wysokości 5 tys. zł, dostał również nakaz pokrycia kosztów sądowych. Jeszcze łagodniej wymiar sprawiedliwości obszedł się z biznesmenem w 2012 roku. Wówczas z nielegalnie wybudowanego (w tym samym supermarkecie) balkonu (nie miał barierki) spadł na parking dwuletni chłopiec. Długo walczył o życie – ostatecznie na szczęście przeżył. Prokuratura odstąpiła od oskarżenia Tomasza Ż. o wypadek, bo nie chcieli tego rodzice dziecka. Prokuratura przyznawała wówczas, że strony prawdopodobnie dogadały się poza sądem.

Red. Tomasz Mateusiak PolskaPress AIP

COMMENTS