19.4 C
Chicago
środa, 24 lipca, 2024

Policja i organizatorzy winni śmierci 96 fanów Liverpoolu na stadionie Hillsborough w 1989 r.

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Brytyjski sąd uznał we wtorek, że przed 27 laty na stadionie Hillsborough w Sheffield, doszło do zabójstwa. 96 widzów, którzy zginęli podczas meczu Liverpoolu z Nottingham Forest, straciło życie z powodu zaniedbań organizatorów i policji. 

 

Do tej olbrzymiej tragedii doszło 15 kwietnia 1989 r., podczas półfinału Pucharu Anglii rozgrywanego między Liverpoolem a Nottingham Forest. Mecz trwał tylko sześć minut, ponieważ kibice zaczęli się nawzajem tratować. Dwa sektory oraz trybuna fanów Liverpoolu były przeludnione, zawaliła się tez jedna z barier odgradzających trybuny od boiska. Tego dnia na stadionie Hillsborough w Sheffield w północnej Anglii zginęło 96 osób, wszyscy to kibice Czerwonych. Najmłodszą ofiarą był 10-letni Jon-Paul Gilhooley, kuzyn piłkarza Stevena Gerrarda, wieloletniego kapitana Liverpoolu.

 

We wtorek w sądzie w Warrington ława przysięgłych, która obradowała od 6 kwietnia, ogłosiła swój długo oczekiwany werdykt. Samo dochodzenie trwało dwa lata, a o ogłoszenie wyroku apelowały rodziny zabitych. Przysięgli stwierdzili, że tragedia na Hillsborough była zabójstwem i nie doprowadziło do niej zachowanie kibiców Liveropoolu. Uznano też, że komisarz David Duckenfield, który kierował operacją policji podczas meczu, dopuścił się „rażących zaniedbań” – podaje BBC.

 

Przysięgli w Warringon stwierdzili też, że do niebezpiecznej sytuacji na trybunach doprowadziły błędy policji, a także nieprzystosowanie stadionu do tak dużych imprez sportowych. Obiekt należący do drużyny Sheffield Wednesday nie posiadał certyfikatu bezpieczeństwa. Oprócz tego za późno przybyły służby ratunkowe, a policjanci zbyt długo zwlekali z podjęciem nadzwyczajnych działań.

 

Po odczytaniu wyroku w sądzie w Warrington rodziny zabitych zaczęły klaskać. Po latach ich bliscy, którzy zginęli 15 kwietnia 1989 r., zostali bowiem oczyszczeni z zarzutów. – Niech Bóg błogosławi ławę przysięgłych – krzyknęła jedna z kobiet. Jak relacjonuje BBC, wiele osób, w tym prawnicy, płakali, ludzie rzucali się sobie nad szyję i świętowali zwycięstwo. – Udało nam się – powiedział Trevor Hicks, który 27 lat stracił na stadionie dwie córki, Sarah i Vicky.

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520