PolAndRock Festiwal 2019: Trwa walka o pociągi na festiwal. Przewozy Regionalne mają przedstawić specjalną ofertę

PolAndRock Festiwal 2019: Trwa walka o pociągi na festiwal. Przewozy Regionalne mają przedstawić specjalną ofertę

W tym roku, po raz pierwszy od 25 lat spółka Przewozy Regionalne zdecydowała, że nie będzie dodatkowych, specjalnych połączeń do Kostrzyna na czas PolAndRock Festiwalu.

 

Nie godzi się z tym marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Anna Polak. Zaapelowała do marszałków innych województw o wsparcie. Trzech z nich odpowiedziało pozytywnie. – Robimy wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom festiwalu – przyznała pani marszałek.

 

PolAndRock Festiwal 2019: Pomoc samorządów

 

11 czerwca marszałek Elżbieta Anna Polak zaapelowała do marszałków innych województw o kolejowe wsparcie w czasie PolAndRock Festiwalu. Na apel odpowiedzieli już marszałkowie województwa zachodniopomorskiego, pomorskiego i wielkopolskiego. Wbrew decyzji Przewozów Regionalnych do Kostrzyna przyjadą więc dodatkowe pociągi, które przywiozą uczestników imprezy. – Chciałabym podziękować za bardzo szybką odpowiedź moich kolegów marszałków. Cieszę się, że samorządy się wspierają, pomagają w trudnych sytuacjach – mówiła E. Polak podczas wtorkowej konferencji prasowej.

 

– Podziękowania dla regionów, które wiedzą, jaka jest waga naszego apelu, działania. Chodzi o bezpieczeństwo komunikacyjne w całej Polsce. To jest potężne wydarzenie. Chcemy uniknąć chaosu komunikacyjnego nie tylko w naszym województwie, w całym kraju. Zrozumienie przez naszych przyjaciół, samorządowców tej sytuacji, jest jednoznaczne, natychmiastowe. Natomiast odpowiedzialne za świadczenie takich usług instytucje, mają focha. Chciałabym, aby nie miały takiego focha, a poczuwały się do realizacji zadań statutowych – mówiła. – Wiemy, że rozmowy dotyczące dodatkowych pociągów prowadzi jeszcze marszałek kujawsko-pomorski oraz mazowiecki. Mam nadzieję, że inne województwa również dołączą do naszego apelu, apelu Jurka Owsiaka – poinformowała Elżbieta Anna Polak.

 

PolAndRock Festiwal 2019: Odpowiedź prezesów

 

Marszałek podczas wtorkowej konferencji przytoczyła także fragmenty listów, które otrzymała od prezesa Przewozów Regionalnych oraz z urzędu transportu kolejowego w sprawie apelu wzmocnienia przewozów kolejowych na PolAndRock Festiwal do Kostrzyna nad Odrą. – W ciągu 24 lat nie było z tym problemu. W tym roku będzie to 25. festiwal i pojawiły się wielkie problemy związane z brakiem akceptacji uruchomienia dodatkowych połączeń przez prezesa Przewozów Regionalnych – zauważyła E. Polak.

 

– Radosław Pacewicz, wiceprezes urzędu transportu kolejowego przesłał do nas pismo, w którym zwraca uwagę na to, że kolej jest najbezpieczniejszym i najbardziej predestynowanym środkiem transportu do zapewnienia przewozu uczestników wszelkiego rodzaju imprez masowych, i kierując się bezpieczeństwem publicznym, wskazuje na potrzebę wcześniejszego zabezpieczenia odpowiedniej rezerwy taborowej, a także rozważania zawarcia odpowiednich porozumień, a także uruchomienia dodatkowych relacji, uwzględniających zapotrzebowane społeczne. Namawia do zawierania umów w zakresie publicznego transportu zbiorowego. I uruchamiania dodatkowych połączeń, wzmocnienia tych istniejących – tłumaczyła, przytaczając fragmenty listu marszałek.

 

 

Na apel odpowiedział także prezes spółki Przewozy Regionalne Krzysztof Zgorzelski. Jak oceniła E.Polak, przesłał „dość trudne do zrozumienia pismo”. – Prezes PR najpierw krytykuje nasze działania i troskę związaną z zapewnieniem bezpiecznego transportu na festiwal, podkreśla, że są to niepotrzebne wydarzenia medialne, wzywa marszałka województwa lubuskiego do zaprzestania działań szkodzących spółce. Jest to dla mnie dużym zaskoczeniem, szczególnie, że w kolejnym zdaniu zapewnia o swojej otwartości na współpracę w celu wzmocnienia składów pociągów w okresie trwania festiwalu – wyjaśnia marszałek Elżbieta Anna Polak.

 

 

Przewozy Regionalne mają przedstawić ofertę

 

Sławomir Kotylak, dyrektor departamentu infrastruktury i komunikacji prowadzi bezpośrednio rozmowy z lubuskim oddziałek Przewozów Regionalnych. – Oddział Zielona Góra przewozów regionalnych stał się jakby niewolnikiem pewnej idei, która zakwitła w zarządzie spółki PR. w Warszawie. Dlatego, nie był nam w stanie przedstawić żadnej oferty taborowej ani liczby dodatkowych połączeń – tłumaczył S. Kotylak.

 

– W odpowiedzi usłyszeliśmy, że przede wszystkim jest to dla spółki niedochodowe. Niezrozumiała dla prezesa jest również to, w jaki sposób współwłaściciel (samorząd jest współwłaścicielem spółki PR) chce działać na szkodę spółki. To jest zupełnym absurdem, bo z informacji jakie mamy, wydarzenia związane z festiwalem, zawsze generowały wartość dodatnią, czyli przychody przewyższały koszty, jeśli chodzi o zwiększenie liczby połączeń, co jest w kontrze do tego, co twierdził prezes. W rezultacie po rozmowach doszliśmy do pewnych uzgodnień. Do środy, do godziny 12.00 zostanie nam przedstawiona oferta handlowa, która ma wzmocnić połączenie między Zieloną Górą a Kostrzynem, Gorzowem z linii Krzyż od strony Poznania. Oferta będzie miała charakter czysto komercyjny, wykraczająca poza te umowy, które mamy teraz podpisane z Przewozami Regionalnymi – dodał. – Nie ma nic ważniejszego niż bezpieczeństwo mieszkańców regionu. Dołożymy wszelkich starań, aby je zapewnić. A poza tym mamy wolne środki, bo naliczamy kary Przewozom Regionalnym za nie wywiązywanie się z umów – dodała Elżbieta Anna Polak.

 

Przewozy Regionalne chcą wywozić z festiwalu?

 

Sławomir Kotylak zwrócił również uwagę na dość niepokojącą, do tej pory nierozstrzygniętą sprawę. Mówi się, że Przewozy Regionalne bardziej chcą zapewnić wywiezienie z Kostrzyna festiwalowiczów, co jak podkreślił, mija się z logiką. – Nam zależy na bezpiecznym przywiezieniu uczestników festiwalu i ich odwiezieniu. Trwają gorące rozmowy, aby problem ten traktować naprawdę poważnie – dodał.

 

Każdy skład kolejowy to od tysiąca do 1300 pasażerów. Przekładając to na transport drogowy, to ponad 18 autobusów albo 500 samochodów osobowych. A to tylko jeden transport. Tych transportów do tej pory, w ramach festiwalu było dodatkowo 18. Może się okazać, że mówimy o skali kilku tysięcy pojazdów, które musiałyby wjechać do Kostrzyna, jeśli nie byłoby zabezpieczonych dodatkowych połączeń kolejowych – wyliczał Sławomir Kotylak.

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0