Polacy pokonali Ukrainę i są w 1/8 finałów!

Polacy pokonali Ukrainę i są w 1/8 finałów!

Polska wygrała 1:0 (0:0) z Ukrainą w rozegranym w Marsylii meczu grupy C piłkarskich mistrzostw Europy. Gola strzelił Jakub Błaszczykowski w 54. minucie, po podaniu Arkadiusza Milika.

blaszczyk7
„Biało-czerwoni” zajęli w grupie C drugie miejsce i zakwalifikowali się do 1/8 finału.

Trzeci mecz Polaków na wielkim piłkarskim turnieju był z reguły meczem o honor. Tym razem, w meczu z Ukrainą, biało-czerwoni grali jednak nie tylko o awans, ale o pierwsze miejsce w grupie. Rywale nie mieli już żadnych szans na awans do 1/8 finału, a Polacy – przy wysokim zwycięstwie – mogli przeskoczyć w tabeli Niemców, którzy podejmowali Irlandię Północną.

Mecz będzie trudny, dopóki nie strzelimy gola – takie twierdzenie przewijało się w wypowiedziach ekspertów przed wtorkowym spotkaniem. Z biegiem czasu okazało się, że mieli rację, chociaż już po pięciu minutach Polacy mogli, a raczej powinni prowadzić 2:0. Najpierw z lewej strony w pole karne Ukrainy wdarł się Arkadiusz Milik, jednak strzelił prosto w bramkarza rywali. Chwilę później napastnik Ajaksu Amsterdam świetnie podał do Roberta Lewandowskiego, który miał przed sobą już tylko Andrija Piatowa, ale uderzył ponad poprzeczką. Po kilkudziesięciu sekundach snajper Bayernu Monachium znów stanął oko w oko z bramkarzem Ukrainy, ale sędzia odgwizdał spalonego. Powtórki pokazały jednak, że „Lewy” wcale nie znajdował się na ofsajdzie.

Po chwilowej przewadze biało-czerwonych, do głosu zaczęli dochodzić nasi wschodni sąsiedzi, którzy w ósmej minucie stworzyli sobie pierwszą doskonałą okazję, ale szarżę Andrija Jarmolenki zablokował Michał Pazdan. Obrońca Legii Warszawa, który był bohaterem spotkania z Niemcami, tym razem nie prezentował się już tak pewnie, jak w meczu z mistrzami świata. Znakomite odbiory Pazdan przeplatał z głupimi stratami, po których pod bramką Łukasza Fabiańskiego robiło się gorąco.

Jeden z takich błędów przytrafił się „Pazdkowi” w 18. minucie. Obrońca chciał skasować akcję w zarodku, ale nie trafił w piłkę i Jarmolenko wyszedł na sam na sam z Fabiańskim. Bramkarz Swansea fantastycznie skrócił jednak kąt i zmusił rywala do strzału z trudnej pozycji, który minął bramkę Polski.

Po chwili ciężar gry przeniósł się pod bramkę Ukrainy. Grzegorz Krychowiak, który w nowym sezonie będzie występował we francuskim PSG (prawdopodobnie będzie to rekordowy transfer w historii polskiej piłki. Paryżanie mają wyłożyć za „Krychę” nawet kilkadziesiąt milionów euro), podał do Lewandowskiego, a ten uderzył między nogami Jewhena Chaczeridiego, ale nie trafił w bramkę.

W pierwszej części gry piłka krążyła z jednego pola karnego, do drugiego, a tempo gry było bardzo wysokie. Pod koniec pierwszej połowy oba zespoły spuściły jednak nieco z tonu, chociaż optyczną przewagę mieli Ukraińcy. W końcówce rywale stworzyli kilka groźnych sytuacji, w których zabrakło ostatniego podania, by zagotowało się pod bramką Fabiańskiego.

W przerwie trener Adam Nawałka zdecydował się na pierwszą zmianę. Zdjął z boiska Piotra Zielińskiego, który w pierwszej połowie irytował nieporadnością. Piłkarz, który walczy o transfer do Liverpoolu, kompletnie nie udźwignął presji i zamiast kreować sytuacje, co chwila tracił piłkę. Zmienił go Kuba Błaszczykowski.

Roszada okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ Kuba od razu wniósł sporo świeżości w przednie formacje Polaków i siał sporo zamętu w obronie Ukrainy. Niestety defensywa biało-czerwonych również nie spisywała się na medal i w 48. minucie mogliśmy stracić gola. Jewhen Konoplanka dośrodkował w pole karne, a tam zupełnie niepilnowany był Ołeksandr Zinczenko. Jego strzał przeleciał jednak nad poprzeczką bramki „Fabiana”.

Polacy odepchnęli rywali i sami zaczęli konstruować akcje. W 54. minucie Milik podał krótko po rzucie rożnym do Błaszczykowskiego, a ten zbiegł błyskawicznie do środka i uderzył teoretycznie słabszą lewą nogą. Po potężnej bombie piłka leciała dosłownie przez ułamek sekundy i chwilę później zatrzymała się w bramce Ukrainy. Piatow nie miał najmniejszych szans przy tym strzale. Stadion w Marsylii eksplodował rykiem radości kilkudziesięciu tysięcy polskich kibiców, a ekipa Polaków w szale radości rzuciła się na Błaszczykowskiego.

Po zdobyciu bramki Polacy zwietrzyli szansę na kolejne trafienia i już dwie minuty później Robert Lewandowski zagrał do kompletnie niepilnowanego Bartosza Kapustki. Młodziutki piłkarz Cracovii stanął oko w oko z bramkarzem Ukrainy, ale trafił tylko w boczną siatkę. Niedługo później Kapustka dostał żółtą kartkę, która eliminuje go z gry w meczu 1/8 finału ze Szwajcarią.

W następnych minutach gra przeniosła się do środka pola. Sędzia często musiał używać gwizdka, bo agresywni i walczący o honorowe trafienie na Euro 2016 Ukraińcy ścierali się z walecznymi Grzegorzem Krychowiakiem i Tomaszem Jodłowcem. Na 20. minut przed końcem trener Nawałka zdjął z boiska Kapustkę, którego zmienił Kamil Grosicki. To właśnie „Grosik” chwilę później dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Milika, który nie zdołał jednak skierować futbolówki w stronę bramki. Gdyby piłkarz Ajaksu uderzył celniej, bramkarz nie miałby nic do powiedzenia.

W ostatnich minutach frustracja Ukraińców coraz częściej dawała sobie znać. Na kilka minut przed końcem meczu Fabiański świetnie odbił do boku piłkę po potężnym strzale rywala, po czym rzucił się i złapał piłkę. Do futbolówki wystartował też Artem Fedeckij, który jednak nie miał szans, by do niej dopaść. Mimo tego wykonał bardzo groźny wślizg, który trafił bramkarza Polski. Skończyło się na strachu, ale za tak bezmyślne zagranie sędzia powinien był pokazać Ukraińcowi żółtą kartkę.

Mądre operowanie piłką pozwoliło na uniknięcie nerwowej końcówki, chociaż bezlitośnie faulowani Polacy z pewnością zarobili kilka poważnych siniaków. Ostatecznie jednak to oni wygrali z Ukrainą 1:0 i skończyli fazę grupową na drugim miejscu. W sobotę, w ramach 1/8 finału, biało-czerwoni zagrają ze Szwajcarią.

Ukraina – Polska 0:1

Bramka: Błaszczykowski 54

Ukraina: Piatow – Fedećkyj, Chaczeridi, Kuczer, Butko – Jarmołenko, Rotań, Stepanenko, Zinczenko (73 Kowałenko), Konoplanka – Zozula (90 Tymoszczuk). Trener: Mychajło Fomenko

Polska: Fabiański – Cionek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Kapustka (71 Grosicki), Krychowiak, Jodłowiec, Zieliński (46 Błaszczykowski), Milik (90 Starzyński) – Lewandowski. Trener: Adam Nawałka

Żółte kartki: Rotań, Kuczer – Kapustka

Sędziował: Svein Oddvar Moen (Norwegia)

 

W walce o awans do ćwierćfinału reprezentacja Polski zmierzy się z zespołem Szwajcarii, mecz zostanie rozegrany w sobotę, 25. czerwca w St. Etienne, początek o godz. 15.00.
W drugim wtorkowym spotkaniu gr. C Niemcy wygrali 1:0 (1:0) z Irlandią Płn., po golu Mario Gomeza w 30. minucie.

 

Grupa C

1. Niemcy 3 7 3:0

2. Polska 3 7 2:0

3. Irlandia Płn. 3 3 2:2

4. Ukraina 3 0 0:5

 

Kacper Rogacin AIP, Fot. Claude Paris



COMMENTS

WORDPRESS: 0