Podczas sylwestrowej zabawy pamiętajmy o naszych czworonogach

Podczas sylwestrowej zabawy pamiętajmy o naszych czworonogach

Dziś musimy uważać na naszych czworonożnych przyjaciół.

Jedni sylwestrową noc spędzają na zabawie – inni opiekując się swoimi przerażonymi zwierzakami. Nasza Czytelniczka Małgorzata od kilku lat przed wybiciem północy zamyka się ze swoim psem w toalecie, bo to najbardziej ciche miejsce w całym domu. Dla jej psa sylwester to koszmar. Takich psów jest wiele.

 

Niektóre psy nie są w stanie przyzwyczaić się do wysokich dźwięków. Nie zawsze też istnieje szansa, aby przyzwyczaić je do hałasu i mocnych wybuchów. W takich sytuacjach warto zastanowić się nad uspokojeniem psa metodami farmakologicznymi. Środki uspokajające są dedykowane zwierzętom, które przeżyły ciężką traumę, bądź zostały podjęte ze schroniska. Zwierzę adoptowane może zareagować na petardy na tysiąc różnych sposobów. Właściciele zazwyczaj nie znają jego przeszłości – nie wiedzą też, na jakie traumę było niegdyś narażone. Decyzję o podaniu środków uspokajających podejmuje lekarz weterynarii. Właściciel w żadnym razie nie może podawać swojemu zwierzęciu środków przeznaczonych dla ludzi – nawet, jeżeli ich skład jest w stu procentach naturalny. Najlepiej przyjmowanie środka uspokajającego powinno rozpocząć się już kilka dni przed sylwestrem, dlatego też właściciel jest zobligowany do wcześniejszego odwiedzenia weterynarza. Zwierzę musi mieć czas, aby oswoić się z lekiem i przygotować do tego ważnego wydarzenia. Zawsze istnieje ryzyko, że lek nie zadziała na zwierzę bądź też pies zareaguje agresywnie. W sklepach z artykułami zwierzęcymi dostępne są również specjalne feromony, które działają na zwierzę na tej samej zasadzie, co endorfina na człowieka. Feromony są na co dzień wykorzystywane w psich hodowlach, gdyż wpływają pozytywnie na rozwój szczeniąt. Dorosłe zwierzęta nie są aż tak podatne na feromony, co nie zmienia faktu, że i tak działają na nie niezwykle kojąco. Można też spróbować metody z bandażowaniem psa (w internecie łatwo odszukacie instrukcję), można też kupić specjalne kamizelki. I kwestia najważniejsza – zwierzęta bez trudu odczuwają nastrój swoich właścicieli, szczególnie jeśli są z nimi bardzo związane – dlatego często od zachowania właściciela zależy, jak nasz pupil zniesie sylwestra.

 

Nie możemy zapominać o obroży i smyczy! Pies nie powinien być spuszczony ze smyczy nawet na chwilę. Nietrudno sobie wyobrazić, co mogłoby się zdarzyć, gdyby spuszczony ze smyczy pies powędrował w stronę młodzieży, która odpala petardy. Przestraszone zwierzę na skutek huku może popędzić w zupełnie nieznanym kierunku, nie kontrolując sytuacji. Co roku po sylwestrze i Nowym Roku zrozpaczeni właściciele szukają swoich zagubionych ulubieńców. Tych małych dramatów można uniknąć, pilnując psa podczas sylwestrowych spacerów.

 

Joanna Boroń (aip)/fot.twitter



COMMENTS

WORDPRESS: 0