Po modyfikacji planu na brexit T. May oskarżana o przekreślenie jego szans

Po modyfikacji planu na brexit T. May oskarżana o przekreślenie jego szans

Rząd Theresy May minimalnie uniknął porażki w sprawie forsowanego przez premier miękkiego brexitu. Powodem – bunt konserwatywnych zwolenników Unii.

Premier zgodziła się bowiem na wprowadzenie do swego planu poprawki forsowanej przez zwolenników twardego kursu. Zdaniem entuzjastów łagodnego brexitu, ulegając, premier zmniejszyła lub przekreśliła szanse swego planu na miękkie wyjście z UE.

Zmodyfikowana propozycja rządowa przyjęta została przewagą trzech głosów. Za było 305 posłów, przeciw – 302. Porażka w tak kluczowym głosowaniu znacząco podkopałaby prestiż gabinetu Theresy May. Od piątku 6. lipca , kiedy premier ogłosiła plan na brexit, zyskała poparcie proeuropejskiego skrzydła Konserwatystów. Ci jednak zapowiedzieli bunt przeciwko rządowi, gdy dowiedzieli się, że Theresa May zmodyfikuje swoją propozycję zgodnie z życzeniem zwolenników twardego kursu. W efekcie premier musiała teraz znowu polegać na skrzydle antyeuropejskim swojej partii, które zawarło porozumienie z antyeuropejskimi posłami opozycyjnej Partii Pracy.

Zdaniem większości proeuropejskich posłów na prawicy i lewicy poprawka znacząco zmniejsza lub też przekreśla prawdopodobieństwo ziszczenia się brexitowej wizji Theresy May. Dotychczas proponowała ona, by Zjednoczone Królestwo pobierało cła w imieniu Unii na te towary, które po drodze do Wspólnoty transportowane byłyby przez terytorium brytyjskie. Wszystko po to by uniknąć biurokracji.

Tymczasem twardzi brexitowcy dopisali warunek, że musi to działać w obie strony a Unia pobierałaby cła w imieniu Londynu na towary przebywające drogę w przeciwnym kierunku. Zwolennicy twardego brexitu argumentują, że to zwykła zasada wzajemności. Tyle, że Unia już sygnalizowała, że nie zamierza się na to zgodzić.

Zdaniem krytyków Theresy May, w ostatniej chwili, zgodziła się więc ona na wpisanie warunku zaporowego, który tak naprawdę podkopuje jej plan.

Nie pomogły zapewnienia Theresy May, że poprawki są zgodne z duchem jej propozycji. “Nie wykonałabym całej tej pracy by osiągnąć porozumienie tylko po to, by teraz je zmieniono” – mówiła premier. Sprzeciw wobec kompromisu wyraziło czternaścioro konserwatystów. To więcej niż niewielka większość
parlamentarna premier, zbudowana, w dodatku, na nieformalnym porozumieniu z północnoirlandzką DUP.

Dziś posłowie zagłosują nad zaskakującym wnioskiem o przyśpieszenie parlamentarnych wakacji.Prawdopdobnie otoczenie Theresy May chce w ten sposób kupić sobie czas i uspokoić nastroje w coraz bardziej podzielonej Partii Konserwatywnej. Pojawiają się też jednak komentarze, że złożenia przez
posłów konserwatywnych wniosku o wotum nieufności wobec swego lidera partyjnego.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski/Londyn/mt



COMMENTS

WORDPRESS: 0