Plaga potrąceń pieszych w Zielonej Górze

Plaga potrąceń pieszych w Zielonej Górze

Przez trzy dni zielonogórscy policjanci prowadzili działania w rejonach przejść dla pieszych. – Chcemy zapobiegać niebezpiecznym zdarzeniom z udziałem pieszych zwracają szczególną uwagę na zachowanie się kierujących w rejonach przejść dla pieszych – tłumaczy nadkom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.

Do potrąceń dochodzi najczęściej na drogach, na których pieszy aby przejść na druga stronę musi pokonać po dwa pasy jezdni prowadzące w jednym kierunku. Najczęściej dochodzi do sytuacji, gdy jeden samochód zatrzymuje się aby przepuścić pieszego, a drugi kierujący omija stojący pojazd i wjeżdża na przejście.

Omijanie samochodu, który jechał w tym samym kierunku i zatrzymał się aby ustąpić pierwszeństwa pieszym, jest jednym z najpoważniejszych wykroczeń w ruchu drogowym względem osób pieszych. Za takie wykroczenie kierujący może otrzymać 10 punktów karnych i mandat w wysokości 500 zł, a jeśli swoim zachowaniem stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, policjant może zatrzymać kierującemu prawo jazdy i skierować wniosek o ukaranie do sądu.

– W tym tygodniu, w ciągu niespełna doby, miało miejsce aż pięć potrąceń pieszych, z czego tylko jedno miało miejsce poza przejściem dla pieszych – mówi nadkom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. We wszystkich przypadkach winni byli kierujący samochodami, dlatego duża liczba umundurowanych policyjnych patroli zaangażowanych do działań w mieście na głównych ciągach komunikacyjnych ma przypomnieć kierowcom o tym, że w rejonie przejść dla pieszych powinni zachować szczególną ostrożność. Działania prowadzone przez zielonogórskich policjantów: „Kierowco zwolnij! Pieszy niech zdąży”, są skierowane także do pieszych, których mundurowi chcą zachęcić do noszenia odblasków. Policjanci przypominają, że szczególnie po zmroku i w okresie jesienno-zimowym posiadanie elementów odblaskowych zwiększa widoczność pieszych, a tym samym ich bezpieczeństwo.

Piotr Jędzura (aip), Fot. Dreamstime.com



COMMENTS

WORDPRESS: 0