HomeSport

PKO Ekstraklasa: spotkanie na szczycie w Warszawie

PKO Ekstraklasa: spotkanie na szczycie w Warszawie

W sobotę swoje mecze w ramach 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy rozegrają dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny w tabeli. Zarówno lider, Górnik Zabrze, jak i wicelider – Śląsk Wrocław – będą w nich uczestniczyć w roli gości. We wczorajszych spotkaniach Wisła Płock pokonała Wisłę Kraków 3:0, natomiast Raków nie dał szans Podbeskidziu wygrywając 4:1.

LECHIA GDAŃSK – STAL MIELEC

 

Nie najlepiej oba te zespoły zaczęły sezon 2019/2020 w ofensywie. Lechia jak na razie oddała w ogóle najmniej strzałów w stawce (17). Stal Mielec pod tym względem jest dokładnie dwa razy lepsza, a 44% jej prób – co jest najlepszą skutecznością w stawce (ex aequo z Podbeskidziem Bielsko-Biała) – powędrowało w światło bramki. Efekt bramkowy jest jednak identyczny jak w przypadku najbliższego przeciwnika. Zarówno gdańszczanie, jak i ekipa z województwa podparpackiego na razie trafili po dwa razy do siatki przeciwników. Poza duetem Piast Gliwice – Warta Poznań, pozostającym nadal bez żadnej zdobyczy bramkowej, są to najgorsze rezultaty w stawce.

 

Te drużyny ostatnio w Ekstraklasie mierzyły się ponad 33 lata temu – 4 kwietnia 1987 roku. W meczu tym wygrała Stal Mielec (1:0). Był to już jej trzeci mecz z rzędu z Lwami Północy bez straty bramki. Blisko sześć dekad temu właśnie w rywalizacji z Lechią odniosła zaś swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w historii występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

 

WARTO WIEDZIEĆ:

– Lechia Gdańsk jest najczęściej łapana na spalonym w tym sezonie (11 razy)

– W żadnym meczu z udziałem Stali Mielec w tym sezonie nie wygrali gospodarze

– W 5 ostatnich meczach między nimi gospodarze ani razu nie stracili bramki

 

POGOŃ SZCZECIN – ŚLĄSK WROCŁAW

 

Na analogicznym etapie poprzedniego sezonu te drużyny w duecie zajmowały dwa pierwsze miejsca w tabeli Ekstraklasy. Można powiedzieć, że Śląsk Wrocław utrzymał stan posiadania, bo dziś występuje w roli wicelidera Ekstraklasy. Pogoń Szczecin jest o pięć pozycji niżej. Obie drużyny mają tyle samo goli straconych (po 4), ale już pod względem zdobyczy bramkowych to ekipa Vitezslava Lavicki jest dwa razy lepsza (8-4).

 

Dwójka sobotnich rywali sąsiaduje natomiast ze sobą w tabeli wszech czasów najwyższej polskiej ligi. Tu Pogoń Szczecin jest siódma, jej najbliższy przeciwnik zaś ósmy. Między nimi w tym momencie są 22 punkty różnicy na korzyść Portowców. Po poprzedniej kolejce oba te kluby natomiast legitymują się identyczną liczbą zwycięstw na tym szczeblu (po 460).

 

WARTO WIEDZIEĆ:

– 100. mecz trenera Kosty Runjaica (Pogoń Szczecin) w Ekstraklasie

– Piotr Celeban (Śląsk Wrocław) – jeśli zagra, awansuje na 33. miejsce w liczbie występów w Ekstraklasie (obecnie: 347 meczów)

– W 3 ostatnich meczach między nimi zawsze padały remisy

 

LEGIA WARSZAWA – GÓRNIK ZABRZE

 

Spotkanie na szczycie 4. kolejki sezonu. Bo jakże można inaczej określić starcie, w którym mistrz Polski (Legia Warszawa) podejmuje lidera (Górnik Zabrze), a zarazem jedyną drużynę z kompletem punktów w bieżących rozgrywkach? Jeśli zespół Marcina Brosza wygra także przy Łazienkowskiej, to pierwszy raz od edycji 1964/1965 rozpocznie zmagania czterema wygranymi z rzędu. W całej Ekstraklasie poprzednio zdarzyło się to Lechowi Poznań na otwarcie rozgrywek 2018/2019. Zabrzanie mają też najwięcej goli strzelonych w stawce (9, a więc średnio 3/mecz), czy najlepszy bilans bramkowy (+7).

 

Jednak stołeczny stadion, to nie jest miejsce, które w ostatnim czasie przynosiłoby im zyski punktowe. Ostatni raz wygrali tu 18 października 1998 roku (w tym meczu od 69. minuty grał nota bene ich obecny szkoleniowiec – Marcin Brosz). Od tego czasu w dwudziestu kolejnych starciach Wojskowi zawsze zdobywali minimum jeden punkt. W sześciu poprzedzających bezpośrednio sobotnie starcie zawsze warszawska ekipa zapisywała na swoje konto pełną pulę.

 

W tym meczu mogą wystąpić dwaj współliderzy klasyfikacji strzelców tego sezonu. Z czterema bramkami pozycję tę dzielą bowiem Tomas Pekhart i Jesus Jimenez (a także Mikael Ishak z Lecha Poznań). Czech jest nawet autorem wszystkich trafień Legii w trakcie obecnej edycji rozgrywek. Jako pierwszy (znów ex aequo z Ishakiem) zaczął sezon bramkami w trzech pierwszych kolejkach od Ivana Jukicia w kampanii 2018/2019.

 

WARTO WIEDZIEĆ:

– Wszystkie mecze Legii Warszawa w tym sezonie rozstrzygnęły się różnicą 1 gola

– Martin Chudy (Górnik Zabrze) – ma najdłuższą serię bez straty bramki w tym momencie (188 minut)

– Te drużyny odniosły najwięcej zwycięstw w Ekstraklasie w 2020 roku (11-12)

 

Autor: Wojciech Bajak, ekstraklasa.org

Foto: aip

 

COMMENTS