26.8 C
Chicago
czwartek, 13 czerwca, 2024

Piszczek podsumowuje swoją reprezentacyjną karierę

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

We wtorek w meczu kwalifikacji do mistrzostw Europy ze Słowenią, reprezentacyjną karierę zakończy Łukasz Piszczek. Dla obrońcy Borussii Dortmund będzie to 66. spotkanie w drużynie narodowej. Z Borussią, w której gra od 2010 roku, zdobywał m.in. dwukrotnie mistrzostwo Niemiec. Z reprezentacją wystąpił m.in. trzykrotnie w mistrzostwach Europy: w 2008, 2012 i 2016 roku oraz zagrał w mistrzostwach świata w 2018 roku.

Tak podsumowuje swoją reprezentacyjną karierę:

„Wiadomo, że chciałoby się z reprezentacją coś wygrać, ale piłka reprezentacyjna jest bardzo specyficzna. Nie ma tyle czasu w reprezentacji co w piłce klubowej, ale mimo tego przez te 11 lat zawsze chętnie przyjeżdżałem na kadrę, zawsze dawałem z siebie maksa i mistrzostwa Europy w 2016 roku na pewno zostaną w mojej pamięci na długo.”
Decyzję o zakończeniu gry w reprezentacji Polski Piszczek podjął już podczas kwalifikacji do mistrzostw świata w 2018 roku, a nie po niezbyt udanym występie Polaków w tej imprezie – tłumaczy piłkarz.

„W mediach krąży nieprawdziwa historia, że skończyłem grę w kadrze po nieudanym mundialu. A ja jak zaczynałem eliminacje do mistrzostw świata, to wiedziałem że są to moje ostatnie eliminacje. Wcześniej podjąłem decyzję, że jeżeli uda nam się awansować na mistrzostwa świata, to będzie to mój ostatni turniej. Tak naprawdę to, że tam się nie udało jest tylko niekorzyścią dla mnie… Bardzo chciałem na tych mistrzostwach zrobić coś fajnego z reprezentacją…, chcieliśmy tego wszyscy. jeśli by się to udało, to byłoby to dla mnie milsze pożegnanie… Ta decyzja była już podjęta wcześniej.”
We wtorek Piszczek zagra po raz ostatni w kadrze narodowej, ale to nie oznacza, że kończy swoja piłkarską karierę.

„Cały czas chcę grać w piłkę, bo sprawia mi to przyjemność. Mam kontrakt z Borussią do 2020 roku, ale rozmowy o jego przedłużeniu już się odbyły… Jeśli to się uda to tez dlatego, że teraz będę miał więcej czasu na odpoczynek nie grając w reprezentacji,. Wiadomo 34 lata… jeszcze nie jestem starym człowiekiem. Jednak jeżeli chodzi o sportowca, w piłce nożnej to już jest wiek, że nie ma aż tak wielu zawodników, którzy jeszcze grają. Chciałbym grać jak najdłużej, ale zdaję sobie sprawę z tego jak piłka się przez ostatnie lata zmieniła. Jest bardziej atletyczna, siłowa… Ja już teraz jestem bardziej doświadczonym piłkarzem i może ci młodzi są bardziej dynamiczni ode mnie, ale ja wiem, w którym momencie włączyć się w akcję, tego człowiek się uczy przez lata i ja sobie z tym radzę cały czas… Mam nadzieję, że jeszcze rok pogram w piłkę i że będzie to Dortmund… Ja bardzo chcę, klub też wyraził taka chęć…. Zobaczymy jak to się potoczy. Moim marzeniem jest zakończyć piłkarską karierę w Borussii Dortmund, ale nie wszystkie marzenia się spełniają… ”

Łukasz Piszczek nie wyklucza, że w przyszłości zostanie trenerem, ale dziś nie chce jednak składać żadnych deklaracji…

„W profesjonalnej piłce jestem już od 15 lat i wiem jak to wszystko wygląda, jaką ma otoczkę medialną, jak z zmieniają się nastroje… od tego, że jesteś wyśmienity, do tego, że jesteś bardzo słaby. Myślę, że od tego właśnie chciałbym troszkę odpocząć… Ja nie lubię tego świata, gdzie wszystko odbywa się w ten sposób… Jeśli będzie mnie ciągnęło do trenerki i będę czuł, że nadszedł moment aby pójść w tm kierunki, to możliwe, że coś takiego zrobię… Jednak na tę chwilę żadnych deklaracji jednak nie złożę.”

W Goczałkowicach, gdzie rozpoczynała się piłkarska przygoda Łukasza Piszczka, stworzył akademię piłkarską i mocno wspiera swój pierwszy klub. Miałem taką potrzebę – tłumaczy piłkarz – i nie chodziło mi tu zwrócenie uwagi na siebie, a o pomoc goczałkowickiej społeczności.

„Nie robiłem tego dla poklasku, tylko tak czuję i chciałem tej społeczności w Goczałkowicach, z której ja się wywodzę, coś oddać. Fajnie, że dostaliśmy szansę aby tam działać i chcemy dać tym młodym piłkarzom im jak najlepsze warunki żeby mogli się rozwijać, a czy któryś z nich będzie w przyszłości grał w piłkę na wysokim poziomie, teraz trudno jest powiedzieć, ale na pewno stworzymy im warunki do dobrego wychowania. ”

Łukasz Piszczek przyznał też, że sukcesy sportowe łatwiej było mu osiągać dzięki wsparciu rodziny.

„Mam trójkę zdrowych dzieci, żonę, która przez te wszystkie lata mojej kariery zawsze przy mnie była. dzięki temu, że zawsze mogłem na nią liczyć, moja kariera mogla się zawsze kręcić w dobrą stronę. A dzieciaki, wiadomo… Największa radość jak się wchodzi do domu i można się z nimi pobawić i pośmiać… ”

 

 

 

Piłkarska reprezentacja Polski zagra we wtorek w Warszawie ze Słowenią w meczu ostatniej, 10. kolejki grupy G eliminacji przyszłorocznych mistrzostw Europy.
Mecz zostanie rozegrany przy otwartym dachu. Początek spotkania na PGE Narodowym w Warszawie 20:45.  Nasz zespół, bez względu na wynik dzisiejszego spotkania, ma zapewnione pierwsze miejsce w swojej grupie i jest pewny udziału w mistrzostwach Europy.

 

Mecz Polska – Słowenia we wtorek na stadionie PGE Narodowy w Warszawie o 20:45.

 

Redakcja Sportowa PR / A.Janisz / dm

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520