Piłkarze dwóch klubów z Londynu – Chelsea i Arsenalu zagrają w finale Ligi Europy

Piłkarze dwóch klubów z Londynu – Chelsea i Arsenalu zagrają w finale Ligi Europy

Piłkarze dwóch klubów z Londynu – Chelsea i Arsenalu zagrają w finale Ligi Europy. Chelsea do wyeliminowania Eintrachtu Frankfurt potrzebowała rzutów karnych, w których wygrała u siebie 4:3. Po dogrywce było 1:1. Taki sam wynik padł tydzień temu we Frankfurcie. Arsenal w rewanżu pokonał na wyjeździe Valencię 4:2 i w dwumeczu zwyciężył 7:3.

Przebieg półfinałów ocenił w rozmowie z Polskim Radiem były napastnik reprezentacji Polski, Paweł Kryszałowicz. “Wiedzieliśmy, że liga angielska jest najmocniejsza i teraz to się potwierdziło. Ja bardzo żałuję, że odpadł Eintracht Frankfurt, bo grałem dla tego zespołu przez dwa i pół roku. W piłce tak jednak już jest. Eintracht miał na widelcu silniejszego od siebie rywala, ale rzuty karne zadecydowały o tym, że to Chelsea gra dalej” – powiedział Kryszałowicz, który w latach 2001-2003 strzelił dla Eintrachtu 26 goli.
W serii “jedenastek” pierwszy pomylił się Cesar Azpilicueta. Hiszpański kapitan Chelsea podszedł do piłki jako drugi w swoim zespole, a jego strzał obronił Kevin Trapp. Później “The Blues” byli już bezbłędni. Pewnie swoje próby wykonali Jorginho oraz David Luiz. Zamiary gości zaczął wyczuwać Kepa Arrizabalaga, który zatrzymał uderzenia Martina Hintereggera i Goncalo Paciencii. Awans londyńczyków przypieczętował Eden Hazard. Kryszałowicz chwali hiszpańskiego golkipera gospodarzy za powstrzymanie strzałów zawodników Eintrachtu. “Obronił dwa z pięciu rzutów karnych i został bohaterem. Czego można chcieć więcej od bramkarza? Eintracht, mimo porażki, odradza się. Pokazał bardzo dobry futbol i myślę, że piłkarze Chelsea byli zszokowani zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu, że zawodnicy z Frankfurtu mogą się im przeciwstawić”.
Drugi finalista – Arsenal pewnie rozstrzygnął dwumecz na swoją korzyść. “Trener Arsenalu Unai Emery wygrał już trzy razy te rozgrywki, kiedy prowadził Sevillę i może po raz czwarty zdobyć trofeum, przechodząc zarazem do historii. Taki rezultat byłoby już bardzo trudno pobić” – zauważył Paweł Kryszałowicz.
Arsenal wygrał mecz rewanżowy za sprawą jednej bramki zdobytej przez Alexandre’a Lacazette’a oraz dzięki hat-trickowi Pierre’a-Emericka Aubameyanga.”Przede wszystkim fajnie, że ci napastnicy grają ze sobą, nie rywalizują o bramki, tylko sobie nawzajem pomagają” – zakończył Kryszałowicz.
Finał Ligi Europy – 29 maja w Baku.

Naczelna Redakcja Sportowa PR / Rozmowa IAR / M. Ligęza / now



COMMENTS

WORDPRESS: 0