Pierwszy zgon od waporyzacji marihuany w Los Angeles?

Pierwszy zgon od waporyzacji marihuany w Los Angeles?

W Los Angeles wszczęto śledztwo w sprawie być może pierwszego w tym hrabstwie zgonu od waporyzacji marihuany.

W dziesięciu innych przypadkach miało dojść do uszkodzenia płuc danej osoby. W całych USA odnotowano już ok. 450 przypadków problemów zdrowotnych po waporyzacji marihuany oraz 5 zgonów.

Nie podano dokładnego wieku osoby, która zmarła w Los Angeles. Wiadomo jednak, że miała co najmniej 55 lat i cierpiała na chroniczne problemy zdrowotne.

– Waporyzacja była prawdopodobną przyczyną zgonu tej osoby – powiedział dr Muntu Davis.

(hm)



COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar

    Waporyzacja była przyczyną ZGONU… Teoretycznie jest możliwe że po waporyzacji koncentratu w jakiejś ogromnej ilości, której normalny śmiertelnik nigdy nie będzie w stanie przyjąć, człowiek zmarł, no ALE! W takim razie oznacza to że ten człowiek nie był zwykłym śmiertelnikiem, tylko jakimś supermenem… W praktyce śmierć od waporyzacji czystej marihuany jest nie możliwa. Być może koncentrat był czymś podrasowany? To by mogło tłumaczyć zgon.