HomePOLSKAMałopolskie

Pierwszy na świecie przeszczep sztucznej zastawki płucnej wykonano w Krakowie

Pierwszy na świecie przeszczep sztucznej zastawki płucnej wykonano w Krakowie

Lekarze ze Szpitala Dziecięcego w krakowskim Prokocimiu jako pierwsi na świecie wszczepili pacjentowi sztuczną zastawkę płucną.

Do tej pory chorym dzieciom, które potrzebowały takiego zabiegu, wszczepiano tkanki pochodzące od zmarłego dawcy lub zwierząt. Operację trzeba było co kilka lat ponawiać, ponieważ zastawka nie rosła razem z pacjentem.
Jak tłumaczy profesor Tomasz Mroczek ze szpitala w Prokocimiu, wszczepiony materiał po pewnym czasie ulega degeneracji, zwapnieniu. Czasami staje się jak “porcelanowa tkanka”, którą trzeba wydobywać dłutem z serca.
Wszczepienie zastawki tętnicy płucnej wykonanej z polimerów daje szansę, że nie będą potrzebne dalsze operacje. Profesor Janusz Skalski, szef oddziału kardiochirurgii dziecięcej w szpitalu w Prokocimiu, wyjaśnia, że największym atutem polimerowej zastawki jest jej biodegradowalność. Polimerowy materiał, który będzie tworzył dla organizmu szkielet zastawki, po pewnym czasie rozpuści się i pozostanie tylko własna tkanka pacjenta, która ma możliwość rosnąć. Lekarze liczą na to, że wówczas nie trzeba będzie ponownie operować.
Wprawdzie na razie doświadczenie jest zbyt małe, żeby dać gwarancję, że zastawka zachowa trwałość przez całe życie pacjenta, jednak medycy są optymistami.
Zarośnięcie zastawki tętnicy płucnej to jedna z najczęstszych wad wrodzonych serca – mówi profesor Tomasz Mroczek. Z tą wadą urodził się 3-letni Filip, pochodzący z okolic Tarnowa. Zanim chłopiec dostał zastawkę polimerową, przeszedł już dwie operacje.
“Filip się męczył, rzadko wychodziliśmy” – mówi mama chłopca. W sierpniu rodzina otrzymała informację o możliwości wszczepienia zastawki nowego typu. Pani Justyna ocenia, że proponowana metodę “to coś innowacyjnego, założenia są naprawdę bardzo dobre!”.
Choć samo wstawienie zastawki zajęło lekarzom godzinę, to cała operacja trwała 4 godziny. Po zabiegu chłopiec czuje się dobrze. “Filip jest żywotny, nie męczy się, nie sinieje. Zmianę zauważają także lekarze. Jest lepiej” – mówi mama chłopca. “Było warto” – dodaje pani Justyna.
Zastawka, którą w sierpniu wszczepiono Filipowi, została zbudowana z polimerów powstałych według technologii wyróżnionej nagrodą Nobla. Ze względu na zastosowanie jej po raz pierwszy na świecie, operacja wymagała zgody Komisji Bioetycznej.
Profesor Janusz Skalski, nie ma wątpliwości, że nowa technologia zostanie natychmiast zastosowana na całym świecie. Ocenia, że wkrótce stanie się ona podstawową metodą leczenia.
W przyszłym tygodniu podobnej operacji podejmą się lekarze w stolicy Malezji, Kuala Lumpur. Do operacji w Polsce zakwalifikowano już kolejne dziecko.
Producentem polimerowej zastawki jest firma szwajcarsko-holenderska, która zaprosiła szpital w Prokocimiu do współpracy.

Teresa Gut, Radio Kraków & Paweł Pawlica, Fot. ilustracyjna

COMMENTS