HomeCiekawostki

Pierwsza firma w Polsce wprowadziła urlop psiacierzyński. Czy można skorzystać z płatnego urlopu na psa?

Pierwsza firma w Polsce wprowadziła urlop psiacierzyński. Czy można skorzystać z płatnego urlopu na psa?

Jako pierwsza w Polsce urlop “psiacierzyński” postanowiła dla swoich pracowników wprowadzić firma Bolt. Mogą oni liczyć na trzy dni płatnego urlopu, jeśli adoptowali psa ze schroniska. Czy w Polsce można uzyskać zwolnienie lekarskie na opiekę nad chorym czworonogiem?

Na początku października firma Bolt zajmująca się wynajmem pojazdów, mikromobilnością i dostawami żywności poinformowała, że jej pracownicy mogą liczyć na trzy dni dodatkowego, płatnego urlopu. Warunek jest jeden – pies powinien być zostać adoptowany ze schroniska.

 

– Wierzymy, że długofalowe korzyści wynikające z adopcji psa czy kota wpłyną na dobrostan naszego zespołu. Pandemia, ale i zmiany we współczesnym modelu rodziny sprawiają, że poczuliśmy, że czas niestandardowo podejść do zaspokajania potrzeb naszego zespołu w tak ważnym momencie życia jak dołączenie nowego, czworonożnego członka rodziny do gospodarstwa domowego – poinformowała Olimpia Kicielińska, people partner w Bolt.

 

Jak wygląda szkolenie psa policyjnego? Pomysłodawcy z Bolt podkreślają, że trzy dni urlopu “psiacierzyńskiego” to czas, który każdy z pracowników będzie mógł przeznaczyć na ułatwienie nowemu domownikowi zmiany otoczenia, wzmocnienie więzi z pupilem oraz zaaklimatyzowanie w nowym domu. Dodatkowo osoby, które w ciągu ostatnich dwóch lat adoptowały czworonoga, mogą ubiegać się o realizację zaległego urlopu.

W Polsce dyskusję dotyczącą możliwości skorzystania z płatnego urlopu lub zwolnienia lekarskiego z powodu chorego psa rozpoczęła w 2015 r. aktorka Agnieszka Włodarczyk. “Czy w Polsce można wziąć zwolnienie z pracy z powodu choroby zwierzaka? Jeśli nie to żyjemy w chorym kraju…” – napisała na Facebooku. Nie spotkało się to ze zrozumieniem większości internautów i mediów.

Tymczasem okazuje się, że w Wielkiej Brytanii płatny urlop wychowawczy z powodu posiadania szczeniaka albo chorego psa lub kota powoli staje się normą. Rośnie liczba pracodawców, którzy są gotowi zaoferować właścicielom nowo nabytych psów płatne przerwy w pracy, a w przypadku ciężko chorego czworonoga pełnopłatne zwolnienie nawet w wymiarze kilku tygodni.

W 2017 r. mieszkająca samotnie pracownica administracji rzymskiego uniwersytetu La Sapienza zwróciła się do swego pracodawcy o wyrażenie zgody na to, by mogła iść na urlop opiekuńczy, przysługujący m.in. z ważnych powodów rodzinnych. Jako przyczynę podała operację 12-letniego setera i wyjaśniła, że musi zająć się czworonogiem po zabiegu. Uczelnia zwróciła się do kobiety, by lepiej umotywowała swój wniosek.

Działacze organizacji prozwierzęcych polecili pracownicy włoskiego uniwersytetu, aby ta wykazała przed sądem powołując się na orzecznictwo włoskiego sądu najwyższego, że nieodpowiednie zajmowanie się pupilem może być uznane za znęcanie się nad nim, a to z kolei jest już karane przez włoskie prawo więzieniem lub grzywną. Pracodawca w takim momencie stawiałby zatem swoją pracownicę w sytuacji, w wyniku której musiałaby dokonać złamania prawa. Ostatecznie sąd orzekł, że uczelnia nie miała prawa odmówić płatnego urlopu opiekuńczego na chorego psa.

Niestety, w Polsce nie ma co liczyć na możliwość skorzystania z urlopu na psa. Zgodnie z przepisami, każdemu pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę przysługuje 26 dni pełnopłatnego urlopu. Dodatkowo można korzystać z urlopów okolicznościowych i specjalnych, np. rodzicielskiego. Jednak w przepisach nie ma słowa o zwierzętach domowych.

Reasumując, żaden pracownik nie może oczekiwać od pracodawcy udzielenia mu dodatkowego, pełnopłatnego urlopu w związku z opieką nad chorym psem. Pozostaje więc liczyć na to, że w Polsce będzie pojawiać się coraz więcej pracodawców, którzy są empatyczni wobec zwierząt i ich właścicieli.

Gianluca Felicetti, który jest przewodniczącym włoskiej organizacji broniącej praw zwierząt LAV w 2017 r. ogłosił, że zwierzęta domowe, wkrótce zostaną uznane członkami rodziny. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie tak się stało. Organizacje pozarządowe starają się o to od ponad 10 lat.

Red. BLD  AIP

COMMENTS