O języku Olgi Tokarczuk rozmawiamy z profesorem Tadeuszem Zgółką

O języku Olgi Tokarczuk rozmawiamy z profesorem Tadeuszem Zgółką

O języku Olgi Tokarczuk, która w czwartek otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, rozmawiamy z profesorem Tadeuszem Zgółką, językoznawcą z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członkiem kapituły Ambasadora Polszczyzny i wiceprzewodniczącym Rady Języka Polskiego.

Prezydium Rady Języka Polskiego przyznało pod koniec września tytuły Ambasadora Polszczyzny. Wyróżniono nimi osoby i instytucje, które mają wybitne zasługi w krzewieniu poprawnej polszczyzny. Wielkim Ambasadorem Polszczyzny została Olga Tokarczuk.

 

Który z atutów twórczości powieściopisarki kapituła uznała za najmocniejszy? Prof. Tadeusz Zgółka: Wielkim atutem Olgi Tokarczuk jest poszukiwanie tematów pozornie lokalnych, a w istocie podstawowych dla naszej współczesnej cywilizacji. Jej zasługą zasadniczą jest takie przetworzenie świata przedstawionego i obecnych w nim takich postaci, które są ważne uniwersalnie. Wszyscy obserwatorzy pejzażu współczesnej literatury podkreślają szczególnie warstwę narracyjną. Narracja może być w prozie prowadzona w sposób podporządkowany fabule, kolejności zdarzeń, związkom między nimi. Ale u Tokarczuk dostrzegają wartość tej sztuki jako samoistnego, uwolnionego od nakazów rzeczywistości sposobu kreowania tego, co dla niej najważniejsze. Ta wartość twórczej narracji znalazła się także w tekście laudacji wygłoszonej jako uzasadnienie decyzji Akademii Szwedzkiej.

Czy właśnie to sprawia, że umiejętność narracji staje się głównym elementem warsztatu literackiego Olgi Tokarczuk? Tak, można by nawet uznać, że właśnie narracja decyduje o tym, jakie tematy są przez nią poszukiwane i z otaczającej rzeczywistości wydobywane.

Jak ocenia pan profesor polszczyznę noblistki? To własna polszczyzna, która nie jest tożsama z polszczyzną używaną przez Polaków. Dlatego wśród wyróżnień i nagród otrzymanych przez Olgę Tokarczuk są aż dwa tytuły Ambasadora Polszczyzny. Pierwszy z nich przyznany przez kapitułę tego tytułu uzyskała za osiągnięcia pisarskie – Ambasador Polszczyzny w Mowie. Natomiast dwa tygodnie temu na uroczystej gali w Katowicach (pomysłodawczynią tego tytułu była Krystyna Bochenek – dop. red.) uznaliśmy, że jest ona Wielkim Ambasadorem Polszczyzny, czyli autorytetem językowym dla nas wszystkich – nie tylko czytelników jej prozy. W czwartek okazało się, że nasz wybór był ze wszech miar słuszny.

 

aip

 

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0