HomePOLSKA

Nowa ustawa antynikotynowa sposobem na zdrowsze społeczeństwo?

Nowa ustawa antynikotynowa sposobem na zdrowsze społeczeństwo?

Ograniczenia produkcji, prezentowania i sprzedaży papierosów i e-papierosów – to główne założenia projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

Wprowadzenie zmian wynika z konieczności dostosowania polskiego prawa do unijnej dyrektywy. Projektem zajęły się dziś sejmowe komisje: zdrowia oraz rolnictwa i rozwoju wsi. Skierowano go do dalszych prac w podkomisji.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł powiedział, że co roku z powodu palenia papierosów chorują i umierają tysiące Polaków. Podkreślił, ze wprowadzone ograniczenia mają służyć ochronie przed uzależnieniem od tytoniu osób, które jeszcze nie palą. “Należy doprowadzić do sytuacji, aby papierosy były nieatrakcyjne, brzydkie i niesmaczne. Według większości ekspertów na świecie, to jedyna szansa, że cześć naszych dzieci i wnuków – nie sięgnie po nie raz pierwszy”.
Szef resortu zdrowia podkreślił, że w każdej dziedzinie medycyny można podać długą listę chorób powodowanych paleniem papierosów. Zaznaczył, że projekt nie ma charakteru politycznego, ale charakter racji stanu.
Przygotowany przez resort zdrowia projekt zakłada, że z półek znikną papierosy smakowe. Wyjątkiem będą te z dodatkiem mentolu, którego zakaz stosowania będzie obowiązywał dopiero od 2020 roku. Na opakowaniach pojawią się ostrzeżenia “Palenie zabija – rzuć teraz” oraz “Dym tytoniowy zawiera 70 substancji powodujących raka”.
Nowe przepisy wprowadzają zakaz sprzedaży e-papierosów i pojemników z płynem zawierającym nikotynę niepełnoletnim. Nie będzie można też palić papierosów elektronicznych w miejscach publicznych. E-papierosy zostaną objęte zakazem reklamy, tak jak wyroby tytoniowe. Ich producenci i importerzy, nie będą mogli sponsorować imprez sportowych, kulturalnych, oświatowych i zdrowotnych.
Polska ma czas do 20 maja na wprowadzenie zmian i dostosowanie prawa do dyrektywy Unii Europejskiej.

IAR/Joanna Stankiewicz

COMMENTS