Novikovas z Legii Warszawa: Poradzimy sobie w Lidze Europy i Ekstraklasie

Novikovas z Legii Warszawa: Poradzimy sobie w Lidze Europy i Ekstraklasie

Piłkarze Legii Warszawa w czwartek rozegrają swój pierwszy oficjalny mecz w tym sezonie. Podopieczni trenera Aleksandara Vukovića zmierzą się w spotkaniu I rundy eliminacji Ligi Europy z aktualnym wicemistrzem Gibraltaru – zespołem Europa FC. Jednym z liderów zespołu ma być Arvydas Novikovas, który w ostatnich 3 sezonach napędzał ataki Jagielloni Białystok. Reprezentant Litwy w tym okienku transferowym dołączył do drużyny aktualnego wicemistrza Polski, a w czwartek powinien oficjalnie zadebiutować w barwach Legii. – Koncentruję się teraz tylko na tym meczu – mówi 28-letni zawodnik w rozmowie z Polskim Radiem.

Novikovas zapewnia, że nie śledził spekulacji dotyczących jego transferu. Mimo to, zabolały go reakcje niektórych kibiców, które otrzymał po podpisaniu kontraktu z Legią. – Nie sprawdzałem za bardzo tego, co się działo w internecie po moim przyjściu do Legii. Rozmawiałem w tej sprawie jedynie z moim menedżerem. Po podpisaniu umowy otrzymałem dużo wiadomości na telefon. Były gratulacje, ale też złe życzenia. Pisano, żebym złamał nogę, zawsze siedział na ławce czy żebym nic nie strzelił. Dla mnie tylko chorzy ludzie takie rzeczy wypisują – dodaje skrzydłowy Legii Warszawa.
Novikovas cieszy się, że będzie wciąż grał w polskiej ekstraklasie po zmianie klubu, mimo otrzymania ofert z zagranicznych klubów. – Rozważałem dwie opcje: przejście do Legii, albo pozostanie w Białymstoku. Chciałem jednak zrobić krok do przodu i jestem zadowolony z transferu. Wybrałem opcję jak najlepszą dla siebie i rodziny, bo żona?? też chciała zostać w Polsce. Do Turcji będę miał jeszcze czas trafić nawet za kilka lat. Legia jest wielkim klubem, który zawsze walczy o mistrzostwo. Chciałem zostać w Polsce – mówi Novikovas.

Piłkarz zapewnia, że bardzo dobrze zaaklimatyzował się w nowym zespole. – Bardzo dobrze się tutaj czuję. Pierwsze dni były trudne, bo przecież się nie znaliśmy. Ale chłopaki w szatni, jak i na boisku, dobrze mnie przyjęli – przyznaje Litwin.

Arvydas Novikovas podchodzi z szacunkiem do najbliższego rywala Legii. – Nikogo nie można lekceważyć. Podchodzimy do nich, jak do pozostałych przeciwników. Chcemy zagrać jak najlepiej, a ja chciałbym pomóc wygrać drużynie. Jednak zobaczymy jak będzie. Gramy na sztucznej murawie, ale to nie będzie dla nas kłopot. Jest to oczywiście pewna różnica, ale boisko nie powinno nam przeszkadzać – zapewnia pomocnik.

19 lipca Legia podejmie Pogoń Szczecin w swoim pierwszym meczu ligowym. Jak podopieczni Aleksandara Vukovića zamierzają łączyć grę co trzy-cztery dni w europejskich pucharach z tymi w ekstraklasie? – Mamy dobrych młodych piłkarzy. Na każdej pozycji jest nas po dwóch-trzech zawodników, dlatego jest i rywalizacja, jak i zastępstwo. Ma kto wyjść i zastąpić kolegę, który grał kilka dni wcześniej. Mamy dobrą kadrę i poradzimy sobie. Jeśli chcę być liderem tej drużyny to najpierw muszę pokazać się z dobrej strony. Jako zespół chcemy zdobyć mistrzostwo, ale nie rozmawiamy jeszcze o meczu z Pogonią. Teraz koncentrujemy się tylko na meczu z Europa FC – kończy Novikovas.

Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30. Rewanż zostanie rozegrany tydzień później o godzinie 21:00 w Warszawie.

W czwartek swój pierwszy mecz eliminacji Ligi Europy rozegra też Cracovia. Zespół z Krakowa zagra na Słowacji z Dunajską Stredą również o 20.30.

Redakcja Sportowa PR / M. Ligęza / d / gn



COMMENTS

WORDPRESS: 0