NIK: Przewóz towarów niebezpiecznych bez nadzoru

NIK: Przewóz towarów niebezpiecznych bez nadzoru

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że w Polsce nie ma należytego nadzoru nad transportem niebezpiecznych towarów. Dziennie po naszych drogach przemieszcza się 20 tysięcy pojazdów przewożących towary żrące, trujące, promieniotwórcze, czy łatwopalne.

Jak mówi prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski, z raportu wynika, że trasy konwojów z niebezpiecznymi towarami są planowane bez uwzględniania ważnych czynników. Organizatorzy transportów nie biorą pod uwagę pór dnia i nocy, czy miejsc zwiększonego ryzyka. NIK stwierdziła, że transporty odbywają się w czasie dużego natężenia ruchu i przez miejsca gęsto zaludnione, na przykład w sąsiedztwie osiedli, szkół czy centrów handlowych.

Z raportu wynika także, że samochody z niebezpiecznymi towarami są często źle oznakowane, co w przypadku awarii, wycieku, czy wypadków z udziałem takich pojazdów znacznie utrudnia akcję ratunkową.

NIK stwierdziła też, że brakuje specjalnych parkingów dla samochodów z niebezpiecznymi towarami, które uległy awarii.

Nadzór nad przewozem niebezpiecznych towarów sprawuje ministerstwo infrastruktury. Od 2012 roku kontrole takich pojazdów ma prawo robić tylko Inspekcja Transportu Drogowego. Ustawa, która weszła wtedy w życie pozbawiła takiej możliwości między innymi Inspekcję Ochrony Środowiska i Państwową Agencję Atomistyki.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)A. Pszoniak/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0