Niepokojący wzrost przestępczości w Chicago, wśród ofiar strzelanin jest 11-miesięczne dziecko

Niepokojący wzrost przestępczości w Chicago, wśród ofiar strzelanin jest 11-miesięczne dziecko

Chicago nie radzi sobie z falą przemocy. W ciągu zaledwie 24 godzin 5 osób zostało śmiertlenie postrzelonych a co najmniej 12 rannych.

Przerażającym jest fakt, że wśród poszkodowanych są małe dzieci: 2-latek , który przebywa w Comer Children’s Hospita i 11- miesięczny chłopczyk, który żyje dzięki temu, że policjanci nie czekali na karetkę pogotowia tylko zawieźli Princtona radiowozem do szpitala. Nie udało się uratować matki dziecka, 23-letniej Patricia Chew, która jak potwierdziła rodzina była w ciąży i babci chłopczyka, 46-letniej Lolity Wells.
Podczas konferencji prasowej nadkomisarz Garry McCarthy powiedział, że funkcjonariusze dokładają wszelkich starań by zapewnić bezpieczeństwo na naszych ulicach. „Możemy aresztować setki osób i zarekwirować tysiące sztuk broni i to wciąż będzie za mało” – dodał szef chicagowskiej policji. Zaznaczył, że konieczne jest zaostrzenie przepisów ws. posiadania broni i zaostrzenie kar dla tych, którzy je złamią. W podobnym tonie wypowiadał się burmistrz Rahm Emanuel.
Wcześniej prokurator federalny Zachary Fardon przedstawił statystyczne dane, z których wynika, że liczba morderstw w Chicago wzrosła w tym roku o 20 procent.



COMMENTS

WORDPRESS: 0