Nienawiść rodzi się w internecie

Nienawiść rodzi się w internecie

Podczas gdy Europa zmaga się z rekordową liczbą imigrantów z Syrii, Iraku czy Libii, w internecie wrze od emocji. Nie brak brutalnych rasistowskich komentarzy i słownych ataków mierzonych w uchodźców. Szczecin również dotknęła fala internetowej nienawiści.

“Nie dla uchodźców w Szczecinie” to obecnie jeden z najpopularniejszych lokalnych profili na Facebooku. Stronę otworzono w poniedziałek i już zdążyła zebrać niemalże 2000 tysiące głosów poparcia. Internauci wymieniają się wiadomościami z zagranicznych telewizji i prasy, publikują nagrania przedstawiające imigrantów podczas bójek, wymieniają się memami na ich temat nawiązując do Holokaustu czy wybuchu Elektrowni Atomowej w Czarnobylu.

Emocje spotęgowała wypowiedź prezydenta Piotra Krzystka, który przyznał, że Szczecin również przyjmie pewną liczbę uchodźców, jednak – wszystko zależy od rządowego programu wspierania samorządów w tej kwestii. Facebookowicze zareagowali natychmiast: “Panie Krzystek czy te ostatnie wiatry zmroziły ten pański pusty łysy caban” – Sebastian. “Podobno po remoncie sala biura obsługi klientów będzie meczetem” – Rafał.
Stanowisko w sprawie zajęła też Młodzież Wszechpolska zakładając wydarzenie “Szczecinianie przeciwko imigrantom”. Do akcji w ciągu 12 godzin przyłączyło się 2,5 tys osób”… jak się okazuje Francja i Niemcy chcą nam narzucić przymusowe przyjęcie 11, 5 tyś. imigrantów. A przecież to dopiero początek! (…) Każdy z nas ma wśród znajomych i w rodzinie osoby, które musiały uciekać ze Szczecina, bo tutaj brakowało dla nich pracy, nie mieli mieszkania itp. Tymczasem – jak się okazuje – stać nas na to aby przyjąć tysiące obcych nam kulturowo ludzi, którzy będą stwarzali zagrożenie na ulicach naszego miasta!!” – głosi informacja zamieszczona na stronie wydarzenia. Jednak oficjalnie nie wiadomo ile i czy uchodźcy trafią do naszego regionu.

W ciągu dwóch lat Polska ma przyjąć 2 tysięcy uchodźców z Syrii i Erytreii. Jak dowiadujemy się z komunikatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – nie sprowadzimy do Polski jednocześnie i w tym samym momencie 2 tys. uchodźców. Osoby te będą przyjmowane sukcesywnie i etapami – pierwsze osoby przyjadą do Polski w 2016 r., ostatnich uchodźców z Syrii i Bliskiego Wschodu planuje się przyjąć w 2017 r. Kraj udzielający ochrony ma prawo wskazać osoby potrzebujące w pierwszej kolejności pomocy, np. kobiety z dziećmi, czy dzieci pozostające bez opieki.
Dla MSW kluczową kwestią jest bezpieczeństwo polskich obywateli. Z tego też względu prowadzona będzie ścisła współpraca zarówno ze służbami, jak i innymi krajami, które mają doświadczenie w przeprowadzaniu tego typu przedsięwzięć.

W badaniu przeprowadzonym przez Millward Brown aż 38 proc. ankietowanych – którzy uprzednio zgodzili się na przyjęcie uchodźców – opowiedziało się za przyjęciem nie więcej niż 2000 osób, 32 proc. uważa, że liczba nie powinna przekroczyć 10 tysięcy osób. 5 proc. ankietowanych uważa, że możemy przyjąć nie więcej niż 20 tys. osób, zaś 8 proc. przyjęłoby nawet powyżej 20 tys. osób. 17 proc. ankietowanych nie miało zdecydowanego zdania w tej sprawie.



COMMENTS

WORDPRESS: 0