HomeŚwiętokrzyskie

Nie żyje ksiądz z filmu braci Sekielskich, były proboszcz parafii w Topoli w powiecie kazimierskim. Ostatnie chwile spędził w Kielcach

Nie żyje ksiądz z filmu braci Sekielskich, były proboszcz parafii w Topoli w powiecie kazimierskim. Ostatnie chwile spędził w Kielcach

W wieku 85. lat zmarł ksiądz, były proboszcz parafii w Topoli, w powiecie kazimierskim, który przyznał się do molestowania dzieci w dokumencie braci Sekielskich “Tylko nie mów nikomu”. Msza pogrzebowa ze względu na pandemię koronawirusa była bardzo skromna, odprawił ją biskup kielecki, Jan Piotrowski.

Informację o śmierci księdza emeryta potwierdza rzecznik Kurii Diecezjalnej w Kielcach ksiądz Mirosław Cisowski. – Ksiądz Jan odszedł 15 marca, ostatnie swoje dni spędził w Domu Księży Emerytów w Kielcach -wyjaśnia ksiądz Cisowski. Zgodnie ze zwyczajem mszę pogrzebową duchownego odprawił biskup kielecki Jan Piotrowski. Ciało byłego proboszcza Topoli w powiecie kazimierskim spoczęło na cmentarzu w Kielcach.

 

Przypominamy, że w maju ubiegłego roku ukazał się szokujący film braci Sekielskich ukazujący zjawisko pedofilii w kościele. Dokument “Tylko nie mów nikomu” zaczyna się i kończy wstrząsającymi sytuacjami dziejącymi się przed laty w kościołach naszego regionu. Początek filmu nagrywany jest w Kielcach, między innymi w Domu Księży Emerytów. Przyjeżdża tu kobieta, która jako dziecko należała do parafii w Topoli w powiecie kazimierskim. Ofiara księdza, odwiedza swojego oprawcę i otwarcie mówi, że chciała mu ostatni raz spojrzeć w oczy…. Opowiada przed kamerą, że w wieku 7 lat pomagała w sprzątaniu kościoła. Jako jedyna po pewnym czasie została poproszona przez proboszcza, by zaczęła pomagać również w odosobnionym pokoju. Wtedy miał zacząć się koszmar. Kobieta zapytała sędziwego już wtedy mężczyzny czy ją pamięta, a ten przytaknął.

 

Spotkanie było bardzo wstrząsające, ksiądz przyznał, że często odprawia msze święte… za te osoby, które skrzywdził. Mówił, że bardzo żałuje, że był w szpitalu w Krakowie i tam dokonało się jego nawrócenie. – Od tamtego czasu nigdy nie dotknąłem już żadnej… ale to mnie nie usprawiedliwia. (…) Ja wiem, że to diabeł swoje żniwo gdzieś zebrał – mówił duchowny. O sprawie pisaliśmy szeroko .

 

AIP

COMMENTS