HomeCiekawostki

Nie będzie Big Brothera na Marsie. Nie ma pieniędzy na kolonizację Czerwonej Planety

Nie będzie Big Brothera na Marsie. Nie ma pieniędzy na kolonizację Czerwonej Planety

To miał być doskonały plan. Big Brother w kosmosie, a konkretnie – na Marsie. O tej inicjatywie pisaliśmy kilka lat teu, gdy holenderska firma Mar One ogłosiła, że szuka chętnych, którzy gotowi byliby polecieć na Czerwoną Planetę. Smaczkiem tego przedsięwzięcia miało być to, że podróż, kolonizacja i życie na Marsie miało byc transmitowane w formie reality show. Niestety, nic z tego nie będzie…

Program zasiedlenia Marsa ogłoszono w 2012 roku. To miało być wielkie show. Holenderska firma uruchomiła nabór chętnych, ci mieli być poddani badaniom lekarskim i psychofizycznym. Przygotowywano infrastrukturę, potrzebną do zasiedlenia Marsa. Przedstawiono plany, jak ma wyglądać życie na powierzchni planety.

 

Organizatorzy nie kryli, że życie na Marsie będzie trudne i niebezpieczne, Mars jest bowiem wystawiony na silne działanie słonecznego wiatru, który przenika przez cienką atmosferę Marsa. Nie ma tam takiej magnetycznej tarczy jak na Ziemi. Zdaniem naukowców zniknęła ona już kilka miliardów lat temu. Śmiałkowie mieli sami sobie radzić w trudnych warunkach, nauczyć się wytwarzać żywność i pozyskiwać energię z dostarczonych z Ziemi paneli słonecznych. Chętnych do wzięcia udziału w przedsięwzięciu nie brakowało.

 

Podania do holenderskiej formy płynęły szerokim strumieniem. Najczęściej śmiałkowie uzasadniali chęć wzięcia udziału w locie na Marsa tym, że udział w takim pionierskim przedsięwzięciu jest wart każdego ryzyka, nawet tego związanego z utratą zdrowia czy życia. Szef Mars One podkreślał, że inicjatywa od początku cieszy się zainteresowaniem inwestorów i że są oni chętni sfinalizować cały projekt. W 2013 roku wybrano 1058 osób, z których miało wybrać przyszłych kolonizatorów. 13 osób pochodziło z Polski. 55 proc. śmiałków stanowili mężczyźni, 45 proc. kobiety. W 2017 roku miały ruszyć szkolenia w specjalnie przygotowanych ośrodkach przygotowawczych… Te również miały być transmitowane w formie reality show.

 

Mars miał zostać skolonizowany w roku 2023, później mówiło się, że będzie to rok 2030… Przedsięwzięcie miało być finansowane poprzez sprzedaż praw do transmisji. Spółka zamówiła u firm SSTL i Lockheed Martin opracowania orbiterów komunikacyjnych i łazika marsjańskiego, ale po pierwszych opracowaniach Mar One nie przekazał tym firmom dalszych transzy pieniędzy i prace zostały wstrzymane.

 

Plany osadnictwa na Marsie były kilkakrotnie zmieniane. Według pierwszej wersji z 2012 r. pierwsi koloniści mieli wylądować na Marsie w 2023 r. Według strony internetowej Mars One cały program miał wyglądać następująco:

 

 

    • 2011: Rozpoczęcie projektu

 

    • 2013: Pierwsza faza selekcji uczestników

 

    • 2017: Rozpoczęcie pełnego treningu wybranych wcześniej uczestników

 

    • 2022: Misja demonstracyjna i wysłanie satelity komunikacyjnego

 

    • 2026: Wysłanie łazika celem znalezienia najlepszego miejsca do lądowania oraz start drugiego satelity

 

    • 2029: Wysłanie sześciu statków Dragon na Marsa, m.in. 2 kapsuły mieszkalne, 2 kapsuły z zaopatrzeniem oraz 2 podtrzymujące życie

 

    • 2030: Przygotowanie przez łazik bazy na przybycie ludzi

 

    • 2031: Początek podróży astronautów na Marsa

 

    • 2032: Lądowanie uczestników misji na powierzchni planety

 

    • 2033: Powiększenie kolonii i wysłanie drugiej grupy ludzi

 

 

Dziś już wiemy, że plany te spaliły na panewce. W serwisie Reddit, jeden z internautów zamieścił informacje, z których wynika, że przedsięwzięcie Mars One straciło płynność finansową, a projekt ma zostać rozwiązany. Komercyjna kolonizacja Marsa i “Big Brother” w kosmosie, niestety, nie dojdą do skutku.

 

11 lutego spółka opublikowała komunikat prasowy, w którym poinformowała, że fundacja nadal będzie pracować nad projektem kolonizacji Marsa i szukać rozwiązania zaistniałej sytuacji.

 

COMMENTS