9.4 C
Chicago
piątek, 19 kwietnia, 2024

Nawet 95 tys. euro mandatu za przekroczenie prędkości w Skandynawii!

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

 

500 czy 1000 zł za wykroczenie boli gorzej sytuowanego kierowcę. Bogaty poczuje tylko punkty karne, bo może nawet stracić prawo jazdy. To jednak nic w porównaniu do drakońskich sankcji w Skandynawii.

 

– Maksymalny mandat nakładany przez policjanta za wykroczenie drogowe to 500 złotych. Przy zbiegu kilku wykroczeń mandat może sięgnąć 1000 złotych – wyjaśnia mł. insp. Maciej Zdunowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. – Kierowca może je przyjąć, ale nie musi. W tym drugim przypadku sprawa jest kierowana do rozstrzygnięcia przez sąd. Sąd może więcej, bo przyznać rację kierowcy i nie ukarać go albo wręcz przeciwnie – podwyższyć grzywnę maksymalnie do 5 tys. zł.

 

– W 2017 roku kujawsko-pomorscy policjanci nałożyli nieco ponad 330 tysięcy mandatów – wylicza podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy. – Mowa jest jednak o wszystkich wykroczeniach, tak porządkowych, jak w ruchu drogowym. Najwięcej mandatów nałożyli policjanci z największych jednostek naszego garnizonu, a więc z Bydgoszczy, Torunia, Włocławka i Grudziądza. Przeczytaj także:

Jak karać to punktami

Polskie prawo idzie w kierunku poważniejszych sankcji punktowych, a nie finansowych. Przy czym mandatowi prawie zawsze towarzyszy punktacja karna. Obie sankcje wynikają z taryfikatora. Od 4 czerwca zmieni się jednak wiele, bo przekroczenie limitu 24 punktów karnych nie będzie oznaczało automatycznej utraty prawa jazdy, a tylko skierowanie delikwenta na 28-godzinny kurs z zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego. Za to druga wpadka, czyli zapełnienie punktowego konta oznaczać będzie koniec jazdy. Co gorsza konto będzie się zerować dopiero po 5 latach, a nie jak obecnie – po roku.

Zatem przez tak długi czas trzeba będzie się mocno pilnować. – Punkty karne nie znają podziałów społecznych. Czy ktoś jest bogaty czy biedny karany jest za wykroczenia tak samo – tłumaczy Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny, prezes stowarzyszenia Kierowca.pl, szef głównego biura Rzecznika Interesu Kierowców. – 500-złotowy mandat nie jest dziś dotkliwy dla zdecydowanej większości kierowców, bo zamożność Polaków rośnie, jeżdżą coraz lepszymi samochodami. Zgodzę się jednak, że dla tych gorzej sytuowanych taka sankcja jest dotkliwa. Zdaniem Włodzimierza Zientarskiego, wpływy z mandatów nie powinny trafiać do budżetu państwa i rozpływać się na przeróżne potrzeby, a zasilać specjalny fundusz drogowy. Pan Włodzimierz mówił o tym niedawno w Sejmie, ale nie znalazł zrozumienia posłów.

W Skandynawii to kasują

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości (jednostka prowadzącą działalność naukowo-badawczą, podległa ministrowi sprawiedliwości) porównał w ostatnim swoim raporcie zasady i tryb nakładania mandatu w wybranych państwach europejskich, zwłaszcza w skandynawskich. Od razu jednak zaznaczył, że są to wzorcowe państwa dobrobytu. Koncepcja państwa dobrobytu zasadza się na ingerencji w sferę ekonomiczną, życie społeczne i ustrój polityczny. Zatem wysokość mandatów w Skandynawii może być uzależniona od dochodów sprawcy. Co istotne, jest to zjawisko akceptowane i popierane przez większość społeczeństwa, bo to ma zaufanie do systemu legislacji. W sprawy karne angażowani są nie tylko sprawca i pokrzywdzony, ale również społeczeństwo. Skoro jest powszechna akceptacja dla systemu karnego, to nikogo nie powinna więc dziwić grzywna nałożona w roku 2002 w Finlandii na dyrektora Nokii, którego roczny dochód wynosił 6,5 mln euro. Dyrektor musiał zapłacić 103 tysiące euro za zbyt szybką jazdę motocyklem.

W roku 2003 szwedzki milioner Anders Wilkof przekroczył w Finlandii dozwoloną prędkość o 27 km na godz. w strefie z ograniczeniem do 50, za co musiał zapłacić 95 tys. euro. W roku 2005 fiński biznesmen Reima Kuisla jechał autem z prędkością 64 mil na godz. w strefie z ograniczeniem do 50 mil, za co został ukarany grzywną wynoszącą 54 tys. euro. Wykroczenia mniej istotne dla bezpieczeństwa sankcjonowane są stawkami w wysokości 20, 40, 70, 100, 120, 140, 170 bądź 200 euro. Za naruszenia dotyczące dokumentów pojazdów silnikowych płaci się 40 euro, za nieużywanie pasów bezpieczeństwa – 70 euro, za niewielkie zaśmiecanie – 100 . Kierowca, tak jak w Polsce, może przyjąć karę lub odmówić. Jeśli przyjmie, musi ją zapłacić w 30 dni. Nieuiszczona w terminie grzywna może być zamieniona na karę pozbawienia wolności. Odmowa przyjęcia mandatu oznacza wszczęcie postępowania sądowego.

Marek Weckwerth aip

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520