Nawet 25 lat pozbawienia wolności dla najbardziej niebezpiecznych kierowców

Nawet 25 lat pozbawienia wolności dla najbardziej niebezpiecznych kierowców

Karę nawet 25 lat pozbawienia wolności dla najbardziej niebezpiecznych kierowców proponuje Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach Drogowych “Alter Ego”. Jego szef Janusz Popiel postuluje wprowadzenie do kodeksu karnego nowej kategorii – przestępstwa zabójstwa drogowego.

Janusz Popiel uważa, że wprowadzenie wysokich kar bez zawieszenia ich wykonywania mogłoby stanowić skuteczne przeciwdziałanie największym przestępstwom drogowym. Przypomina, że podobne rozwiązania są na przykład w systemie prawnym Włoch, a Wielka Brytania pracuje nad takimi przepisami. Chodziłoby o określenie zabójstwem drogowym niektórych śmiertelnych wypadków, w których wina sprawcy jest szczególnie obciążająca.

Janusz Popiel podkreśla, że często niskie kary zasądzane dla sprawców śmiertelnych wypadków drogowych są dodatkową traumą dla rodziny ofiar. Jako przykład podaje wyroki roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Według niego jest to dodatkowa wiktymizacja najbliższych ofiar wypadków. Janusz Popiel uważa, że zaostrzenie przepisów i wyższe wyroki pozwoliłyby w łatwiejszy sposób przejść powypadkową traumę.

Szef Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach Drogowych “Alter Ego” podkreśla, że szczegóły proponowanych zmian powinny powstać już po rozpoczęciu prac przez nowy parlament. Janusz Popiel mówi, że projekt ustawy w tej sprawie mógłby zostać zgłoszony jako inicjatywa obywatelska, ale nie wyklucza też, że chciałaby go zgłosić grupa posłów, wrażliwych na tematykę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Po niedzielnym wypadku śmiertelnym na warszawskich Bielanach na nowo rozpoczęła się debata nad zwiększeniem bezpieczeństwa szczególnie niechronionych użytkowników dróg. W niedzielę na ulicy Sokratesa w Warszawie kierowca BMW śmiertelnie potrącił mężczyznę, który przechodził z rodziną przez przejście dla pieszych.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Mariusz Pieśniewski/dyd



COMMENTS

WORDPRESS: 0