HomePILNE

Najgorsze dopiero przed nami. Może być ponad 81 tysięcy ofiar w Stanach Zjednoczonych

Najgorsze dopiero przed nami. Może być ponad 81 tysięcy ofiar w Stanach Zjednoczonych

Stało się coś, o czym ostrzegała kilka dni temu Światowa Organizacja Zdrowia: ​​USA stały się nowym epicentrum pandemii koronawirusa. Stany Zjednoczone mają już więcej przypadków zakażenia koronawirusem niż w Chinach i we Włoszech. Specjaliści ostrzegają: najgorsze Ameryka ma dopiero przed sobą, musi być przygotowana na falę śmierci.  Ofiar może być ponad 81 tysięcy.

 

Koronawirus w USA zabił do tej pory 1300 osób. Uniwersytet Waszyngtoński przeprowadził jednak analizę danych, z których wynika, że ofiar śmiertelnych SARS-CoV-2 w Stanach Zjednoczonych może być ponad 81 tysięcy.

Według naukowców z Waszyngtonu pandemia koronawirusa potrwa jeszcze przynajmniej trzy miesiące.

    • dziesiątki tysięcy Amerykanów umrze z powodu koronawirusa
    • zgony możliwe jeszcze w lipcu, ale w czerwcu sytuacja powinna się unormować
    • w czasie epidemii koronawirusa w USA może zabraknąć 64 tys. łóżek w szpitalach
    • jeśli ludzie nie będą przestrzegali obostrzeń, sytuacja może być dramatycznie gorsza
    • wg WHO USA mogą być nowym centrum pandemii koronawirusa na świecie

 

Szczyt epidemii koronawirusa w USA możliwy w połowie kwietnia

W analizie wykorzystano dane rządowe, a także te pochodzące ze szpitali i innych źródeł. Według szacunków, szczyt epidemii koronawirusa może nastąpić w drugim tygodniu kwietnia – wtedy najwięcej pacjentów będzie hospitalizowanych. Możliwe jest jednak, że w niektórych stanach szczyt przypadnie nieco później. Niepokojące są doniesienia o prognozowanej liczbie zgonów z powodu koronawirusa. W USA w wyniku zakażenia umrzeć może ponad 81 tysięcy osób.

Liczba zgonów w USA może być bardzo różna, od zaledwie 38 tys. do ok. 162 tys. Różnica wynika częściowo z różnej szybkości rozprzestrzeniania się wirusa w różnych regionach, którą eksperci wciąż usiłują wyjaśnić – mówi dr Christopher Murray, dyrektor Institute for Health Metrics and Evaluation na Uniwersytecie Waszyngtońskim.

Bez społecznego dystansu i innych obostrzeń sytuacja będzie dramatyczna

Badacze przewidują, że Amerykanie będą umierać z powodu koronawirusa jeszcze w lipcu, jednak w czerwcu sytuacja powinna się nieco uspokoić i ustabilizować. To jednak oznacza, że stosowane środki dystansu społecznego mogą być konieczne dłużej, niż początkowo zakładano. Możliwe jednak, że część wprowadzonych ograniczeń zostanie złagodzona, ale konieczne byłoby skuteczniejsze testowanie oraz poddawanie chorych kwarantannie.

Szczytowy moment epidemii koronawirusa w USA może doprowadzić do nadmiernego obciążenia służby zdrowia. Potrzebnych może być ok. 20 tys. respiratorów, które już teraz są na wyczerpaniu m.in. w Nowym Jorku. Z analiz wynika, że w szpitalach może zabraknąć nawet 64 tys. łóżek dla potrzebujących hospitalizacji pacjentów.

– Trajektoria pandemii zmieni się – i to w dramatyczny sposób na gorsze – jeżeli ludzie złagodzą dystans społeczny lub zaczną luźniej podchodzić do innych środków ostrożności – mówi Murray.

Oznacza to, że przygotowujący analizę zespół badaczy założył, że Amerykanie będą przestrzegali ograniczeń nałożonych przez władze federalne, stanowe i lokalne. WHO ostatnio ogłosiło, że Stany Zjednoczone mogą stać się nowym światowym centrum pandemii koronawirusa.

Anthony Fauci, czołowy lekarz zajmujący się chorobami zakaźnymi określił słowa prezydenta Donalda Trumpa o ponownym otwarciu kraju do Wielkanocy „aspiracją, która da ludziom nadzieję”. Dodał on jednak, że każda decyzja, którą będziemy podejmować, musi być oparta na solidnych danych. Zauważył również, że przy rosnących przypadkach zakażeń w Nowym Jorku i Nowym Orleanie, zniesienie ograniczeń niekoniecznie jest najlepszym pomysłem na zwalczanie COVID-19.

Polityka jest bardzo obecna w walce z wirusem w USA. Donald Trump skrytykował np. władze Nowego Jorku, ktore mówią o potrzebie nawet 30 tysięcy respiratorów. Mają w szpitalu dwa respiratory i teraz nagle mówią: Czy możemy zamówić 30 tys. respiratorów? – pytał Trump. Prezydent skrytykował też gubernatorów stanu Michigan i Waszyngtonu, twierdząc, że powinni robić więcej dla ochrony ludzi przed epidemią.

Ale gubernator Luizjany John Bel Edwards mówi, że liczba zakażeń w całym stanie rośnie i ostrzegł, że w Nowym Orleanie może zabraknąć respiratorów już na początku kwietnia. Edwards dodał że wśród zmarłych jest 17-latek z Nowego Orleanu, nazywając to „bardzo niepokojącą informacją”. Natomiast wśród 293 potwierdzonych przypadków koronawirusa w Nashville było dwumiesięczne niemowlę. Nie ujawniono jego tożsamości, lekarze mówią tylko, że jest on w dobrym stanie.

Red. Kazimierz Sikorski PolskaPress AIP



COMMENTS