HomeCiekawostki

Na narty do Włoch, Austrii, Francji lub na Słowację? Czy w dobie pandemii planujemy takie wyjazdy? I czy stoki w ogóle są otwarte?

Na narty do Włoch, Austrii, Francji lub na Słowację? Czy w dobie pandemii planujemy takie wyjazdy? I czy stoki w ogóle są otwarte?

Miłośnikom białego szaleństwa marzy się wyjazd na narty czy snowboard do Włoch, Austrii, Francji czy na Słowację. Wysokie góry, długie trasy i rozbudowana infrastruktura przyciągają narciarzy do zagranicznych ośrodków wypoczynkowych. Czy w tym sezonie jednak taki wyjazd będzie możliwy? I czy w ogóle Polacy chcą wyjechać na narty za granicę?

 

Czy w tym roku miłośnicy białego szaleństwa będą mogli wyjechać za granicę? Narty w dużych alpejskich ośrodkach we Francji czy rodzinnych ośrodkach we Włoszech oraz austriackie lodowce czynne, gdy gdzie indziej już stopniał śnieg, a także najbliższa Polakom Słowacja. Wielu narciarzy i snowboardzistów wybiera zimę za granicą. Ten rok, z powodu pandemii koronawirusa, jest jednak inny. Inny będzie też sezon zimowy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych cały czas apeluje, by unikać podróży zagranicznych, które nie są konieczne. Każdy kto chce wyjechać za granicę musi się liczyć z możliwymi trudnościami w powrocie do kraju, ograniczeniami w ruchu lotniczym, obowiązkiem poddania się kwarantannie lub samoizolacji, a także przeprowadzenia dodatkowych badań lekarskich na zlecenie władz miejscowych.

 

W krajach są wprowadzone różne obostrzenia związane z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Ośrodki narciarskie w Polsce i za granicą przygotowują się jednak na rozpoczęcie sezonu. Trwają przygotowania do otwarcia stoków. W wielu ośrodkach wyznaczono także reguły dotyczące zasad sanitarnych, jak obowiązkowe noszenie maski (komina) w kolejkach i w gondolach czy zachowanie dystansu społecznego. Największy ośrodek narciarski we włoskim Trentino (Trydent) – Madonna di Campiglio (w regionie Val di Sole “Dolina Słońca”) – to łącznie 90 km tras. Wszyscy tam czekają na otwarcie sezonu zimowego.

 

Dla miłośników białego szaleństwa przygotowano także nowe inwestycje. Jest m.in. nowa restauracja z tarasem na wysokości ponad 2 tysięcy m n.p.m. – Apres Ski Alpe Daolasa 2045. Do 3 grudnia jednak wszystkie ośrodki narciarskie są zamknięte dla turystów. Obecnie ze stoków korzystać mogą jedynie profesjonalni zawodnicy. Nie wszystkie włoskie regiony będą w ogóle dostępne dla turystów. Regiony: Lombardia, Piemont i Dolina Aosty są w czerwonej strefie co oznacza m.in. zakaz wjazdu do i wyjazdu z regionu, jak również przemieszczeń wewnątrz regionu. W czerwonej strefie jest też prowincja Bolzano (Górna Adyga / Południowy Tyrol).

 

W austriackim Tyrolu na narciarzy i snowboardzistów czeka ponad 80 ośrodków narciarskim i 30 tysięcy kilometrów tras narciarskich. Dodajmy, że pomimo świetnych warunków na stoku właściciele byli zmuszeni zamknąć m.in. lodowiec Ötztal wysoko nad Sölden. Ze względu na zakaz zakwaterowania hotelarze i gospodarze nie mogą przyjmować gości przez cały listopad. Planowane otwarcie terenów narciarskich Sölden & Gurgl zostało przesunięte na grudzień. Obostrzenia dotyczące zamknięcia ośrodków w Austrii obowiązują do 6 grudnia. Przygotowani na sezon zimowy są także m.in. w słowackim ośrodku narciarskim Jasná. Wielu Polaków zna ten ośrodek pod nazwą Chopok – od nazwy szczytu. Tam, otwarcie sezonu zimowego, zaplanowane jest na 4 grudnia. Na udostępnionym na Facebooku filmiku można zobaczyć, jak pracują armatki, by naśnieżyć stok narciarski. 4 grudnia rozpocznie się także m.in. sezon w innym słowackim ośrodku narciarskim – Tatrzańska Łomnica.

 

We Francji do początku grudnia trwa lockdown. Decyzja rządu nie pozwoliła rozpocząć już w listopadzie sezonu narciarskiego w wielu ośrodkach narciarskich m.in. w ośrodku Val Thorens. Tu sezon miał ruszyć 21 listopada. Nie wiadomo dokładnie, kiedy rząd pozwoli na otwarcie ośrodków narciarskich. Na otwarcie czeka też wiele innych francuskich ośrodków m.in. La Plagne, Les 2 Alpes, Vars Risoul czy Chamonix Mont-Blanc. Sezon narciarski rozpoczął się natomiast w wielu ośrodkach narciarskich w Szwajcarii. Polacy nie muszą się martwić ograniczeniami. Możliwy jest wjazdy i wyjazdu z tego kraju. Po przekroczeniu granicy nie trzeba też przechodzić obowiązkowej kwarantanny.

 

Rezerwacje zimowych wyjazdów przez biura podróży. Polacy chcą wyjechać na narty za granicę?

 

O wyjazdy Polaków na narty za granicę zapytaliśmy w biurze podroży Travelplanet.pl. Jak podaje Jarosław Kałucki, ekspert narciarski Travelplanet.pl, z dotychczasowych rezerwacji wynika, że narciarskie kierunki obierane przez Polaków to w tym sezonie przede wszystkim Austria. Rezerwacji na stoki Tyrolu czy Salzburgerlandu jest trzy razy więcej niż do lubianych przez polskich narciarzy Włoch.

 

– To sytuacja odmienna od dotychczasowych preferencji narciarzy. Jak dotąd bowiem Włochy były numerem jeden z dużą przewagą nad Austrią. Można się domyślać, że wyjeżdżający na narty biorą przede wszystkim odległość jaką będą musieli pokonać samochodem, choć nie bez znaczenia jest również stereotyp Włoch, jako kraju w którym wybuchła „europejska” epidemia covid. Klienci interesują się również Szwajcarią – tu nie wprowadzono, tak jak w Austrii, narciarskiego lockdownu w listopadzie, a tygodniowy pobyt ze śniadaniami o obiadokolacjami w tak renomowanych ośrodkach jak Zermatt, Saas Fee, Laax za 1600 – 1800 zł nie odstaje znacznie cenowo od ofert austriackich – mówi Jarosław Kałucki, ekspert narciarski Travelplanet.pl.

 

Jak dowiadujemy się pandemia ograniczyła radykalnie wyjazdy turystyczne i zmieniła podejście turystów do rezerwacji wycieczek w biurze podróży Travelplanet.pl – pandemia ograniczyła radykalnie wyjazdy turystyczne i zmieniła podejście turystów do rezerwacji wycieczek. Turyście rezerwują zagraniczne wyjazdy na ostatnią chwilę a nie, jak w poprzednich latach, na kilka miesięcy przed wyjazdem. – Ale za to podkreślają, że wolą wyjechać z biurem niż organizować sobie wyjazd na własną rękę, bo w razie ewentualnych problemów z powrotem do kraju, jest to nie ich zmartwienie lecz biura podróży. Dotychczas rezerwacje wyjazdów narciarskich ograniczała niewiadoma w postaci śniegu na stokach. Obecnie doszedł dodatkowy czynnik – niewiadoma dotycząca obostrzeń, ogłaszanych przez poszczególne kraje i chaotyczna polityka informacyjna polskiego rządu – zauważa Radosław Damasiewicz, dyrektor generalny Travelplanet.pl.

 

Dotychczas rezerwacje wyjazdów narciarskich ograniczała niewiadoma w postaci śniegu na stokach. Obecnie doszedł dodatkowy czynnik – niewiadoma dotycząca obostrzeń, ogłaszanych przez poszczególne kraje i chaotyczna polityka informacyjna polskiego rządu.

 

– Rekomendacje polskiego rządu dotyczące „wstrzymania się z rezerwowaniem zimowych wakacji zarówno w Polsce i w Austrii”, skumulowanie ferii do jednego terminu, zdawkowe informacje o zamykaniu stoków narciarskich i kompromis, anulujący taką ewentualność osiągnięty następnego dnia z pewnością dodatkowo odwlekają podejmowanie decyzji o miejscu wypoczynku w zimie – dodaje Radosław Damasiewicz. To wszystko prowadzi do tego, że rezerwacje na Boże Narodzenie i Sylwestra są na znacznie niższym poziomie niż w ubiegłych latach. Sytuację utrudnia też fakt, że do początku grudnia ogłoszono lockdown we wszystkich ośrodkach alpejskich z wyjątkiem Szwajcarii. – Ma się on zakończyć na początku grudnia, ale na dobrą sprawę wiadomo, że na pewno lockdown w ośrodkach narciarskich w Szwajcarii nie będzie wprowadzony. Bo, jak uzasadniają to tamtejsi eksperci, narciarze w kaskach, goglach, maskach na twarzy i rękawicach są zabezpieczeni przed koronawirusem znacznie lepiej niż odwiedzający galerie handlowe, zabezpieczeni jedynie maseczkami – wyjaśnia Jarosław Kałucki.

 

Czy zmiana terminu ferii zimowych w Polsce zmieniła preferencje Polaków do wyjazdów zagranicznych? Radosław Damasiewicz, dyrektor generalny Travelplanet.pl wyjaśnia, że paradoksalnie obostrzenia dotyczące wypoczynku w kraju w połączeniu z bardzo krótką listą zakazu lotów stwarzają okienko dla turystyki zagranicznej. Podlega ono zmieniającym się ograniczeniom ze względu na przepisy obwiązujące w innych krajach. Na przykład polscy turyści nie mogą obecnie wypoczywać na w Czechach a w Austrii do 6 grudnia hotel można zarezerwować tylko jeśli jedzie się tam w celach biznesowych. Ale na nartach może jeździć jedynie ktoś, kto trenuje zawodowo narciarstwo.

 

– Dla organizatorów wyjazdów zagranicznych informacje o feriach skumulowanych do jednego terminu nie są pozytywną informacją. I nie jest to kwestia szczupłej oferty lecz raczej niewypowiedzianej wprost informacji, że za tą decyzją może kryć się zamiar wprowadzenia po Nowym Roku zakazu przemieszczania się – mówi Radosław Damasiewicz, dyrektor generalny Travelplanet.pl. – Gdyby jednak takiego zakazu nie wprowadzono, to ogłoszony zakaz organizacji wypoczynku w Polsce w naturalny sposób skieruje chętnych do spędzenia ferii na nartach w Alpy. Wielu polskich turystów, którzy kilka sezonów temu z powodu bardzo łagodnej zimy w kraju wyjechali po raz pierwszy w Alpy przekonali się, że to nie tylko góry dla świetnych narciarzy ale również dla początkujących, a sam wyjazd nie musi oznaczać zrujnowanego budżetu domowego – podsumowuje dyrektor generalny Travelplanet.pl. Jedno z największych biur podróży w Polsce – Itaka – również ma sporą ofertę dla narciarzy i snowboardzistów. To zarówno oferta z przelotami samolotem, jak i z dojazdem we własnym zakresie.

 

– Mamy szeroką i konkurencyjną ofertę dla narciarzy, zarówno pod względem cen jak i zasięgu geograficznego, a także różnorodności hoteli. Proponujemy przeloty czarterowe do Turcji i Włoch oraz dojazd własny do Włoch, Czech, Słowacji, Austrii, Bułgarii i Hiszpanii, a także hotele w Polsce – mówi Piotr Henicz, współwłaściciel i wiceprezes Biura Podróży ITAKA, wiceprezes PIT i PZOT.

 

Polacy chcą i będą podróżować, jednak polityka komunikowania obostrzeń dotyczących wyjazdów zagranicznych (np. zapowiedzi wprowadzenia kwarantanny po powrocie), a także funkcjonowania infrastruktury hotelowej i wyciągów w kraju, „skutecznie” blokuje podejmowanie decyzji o podróży, czego skutkiem jest dramatyczny spadek ilości rezerwacji w stosunku do ubiegłego roku – dodaje Piotr Henicz. Jak podkreśla Piotr Henicz, współwłaściciel i wiceprezes Biura Podróży ITAKA, wiceprezes PIT i PZOT, w przypadku sezonu narciarskiego 20/21 trudno mówić o jakiejkolwiek regularności sprzedaży, a przy dużym spadku sprzedaży, spowodowanym względami zewnętrznymi, a nie ofertą, trudno przesądzać o popularności danego kierunku. Jak wskazuje, zainteresowanie widać Włochami i Turcją, rośnie też udział dojazdu własnego w ogólnej sprzedaży.

 

Inna kwestia dotyczy także samej rezerwacji wyjazdów. – Zmiany rezerwacji nie dotyczą tylko wyjazdów narciarskich. W ostatnich miesiącach musieliśmy zawieszać wyloty do wielu destynacji z wysoką sprzedażą, co skutkowało rezygnacjami lub zmianą kierunku czy terminu. Wypracowaliśmy system, umożliwiający naszym klientom taką zmianę parametrów podróży, aby mimo czynników zewnętrznych zapewnić swobodę podejmowania decyzji bez stresu, jak np. możliwość bezkosztowych, wielokrotnych zmian rezerwacji, czy voucher – podkreśla Piotr Henicz.

 

Wyjazd do Austrii, Włoch, Francji czy na Słowację. Polacy mogą wyjechać za granicę?

 

Na liście państw z najwyższą liczbą przypadków COVID-19 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców w ostatnich 14 dniach na pierwszym miejscu w Europie jest Belgia (1390,9 przypadków, a następnie Czechy (1379,8). Listę 10 krajów zamykają na 9. miejscu Szwajcaria (660,0) i na 10. Francja (629,4). To częste kierunku wyjazdowe narciarzy i snowboardzistów z Polski. We Francji do końca listopada wprowadzony jest lockdawn, w Austrii obowiązuje on do 6 grudnia. To tez oznacza, że do tego czasu ośrodki narciarskie są zamknięte. Z kolei we włoskiej prowincji Alto Adige obowiązuje on do 29 listopada.

 

Władze liczą na ograniczenie liczby zachorowań przed rozpoczęciem sezonu zimowego. Dla wielu regionów to najważniejszy sezon. Ośrodki narciarskie, a także hotele i restauracje czy sklepy i wypożyczalnie sprzętów narciarskich utrzymują się dzięki zimowej turystyce. Dlatego rządom krajów alpejskich zależy, by sezon narciarski był możliwy. Sprawdźmy, czy w tym momencie Polacy w ogóle mogą pojechać do krajów, gdzie zwykle jeżdżą na narty. Czy narciarze z Polski będą mogli wyjechać do krajów takich jak Słowacja, Austria, Włochy czy Francja? Sytuacja jest dynamiczna i obostrzenia się zmieniają w zależności od rozwoju sytuacji epidemiologicznej, dlatego podajemy dane z 23 listopad 2020 rok.

 

Słowacja:

 

Polacy mogą pojechać na Słowację, ale muszą wykonać test. Jak podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych “Obywatele polscy, przebywający w ciągu 14 poprzednich dni w krajach, które nie zostały uznane za bezpieczne pod względem zagrożenia epidemicznego koronawirusem (m.in. Polska, Austria, Republika Czeska, Węgry) mogą wjechać na terytorium Słowacji pod warunkiem posiadania negatywnego wyniku testu RT-PCR na COVID-19 (nie starszego niż 72 h) lub po wjeździe na jej terytorium pozostawać w domowej kwarantannie.”

 

Austria:

 

Przyjazd do Austrii obywateli Polski możliwy jest bez ograniczeń związanych z zagrożeniem epidemicznym COVID-19, jeżeli następuje z państw uwzględnionych na liście krajów bezpiecznych. Dodatkowo osoba przyjeżdżająca do Austrii w okresie 10 dni poprzedzających przekroczenie granicy nie mogła przebywać w innym państwie niż uznanym za bezpieczne. Obywatele polscy podróżujący z Polski do Austrii w tranzycie przez Czechy, to znaczy bez zatrzymywania się w Czechach, z wyjątkiem krótkich koniecznych postojów np. na stacjach benzynowych, nie są objęci wskazanymi wyżej obostrzeniem i będą mogli wjechać do Austrii bez konieczności posiadania testu molekularno–biologicznego na obecność wirusa SARS-CoV-2 lub odbycia kwarantanny – na warunkach opisanych w punkcie Wjazd do Austrii z krajów uznanych za bezpieczne. Przy wjeździe do Austrii konieczne będzie uprawdopodobnienie, iż pobyt w Czechach miał miejsce jedynie w związku z przejazdem tranzytowym. – Pomimo epidemii koronawirusa Austria chce, aby ośrodki narciarskie pozostały otwarte w nadchodzącej zimie – podkreślał kanclerz Austrii Sebastian Kurz podczas listopadowej wizyty w stolicy Słowenii, Lublanie. – We wszystkich dziedzinach naszego życia musimy starać się prowadzić jak najbardziej normalne życie – powiedział Kurz. Turystyka zimowa i jazda na nartach będą możliwe – dodał kanclerz Austrii. W kontekście sezonu narciarskiego Kurz zwrócił uwagę, że turystyka jest głównym czynnikiem gospodarczym Austrii.

 

Włochy:

 

Od 3 czerwca zniesiono ograniczenia przy przekraczaniu granicy Włoch oraz przemieszczaniu się pomiędzy regionami dla osób przyjeżdżających z państw Unii Europejskiej. To oznacza, że Polacy mogą wyjechać do Włoch i ponadto nie muszą poddawać się obowiązkowej kwarantannie. Warto zwrócić uwagę też na poszczególne obostrzenia w różnych włoskich prowincjach, bo mogą one się różnych od restrykcji ogólnokrajowych.

 

Francja:

 

Granice Francji z państwami Unii Europejskiej i Strefy Schengen pozostają otwarte, z zastrzeżeniem ograniczeń wynikających z ograniczeń opuszczania miejsca zamieszkania. Ponadto osoby wjeżdżające na terytorium Francji z państw UE nie podlegają kwarantannie. Osoby przebywające na terenie Francji kontynentalnej i na Martynice obowiązuje ograniczenie pobytu poza miejscem zamieszkania do niezbędnego minimum m.in. tylko wyjścia do pracy, zakupy czy do szkoły.

 

Czechy:

 

Nie mamy też co myśleć o wyjeździe na narty do Czech. Z powodu pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej od 5. października w Czechach zaczął obowiązywać stan wyjątkowy. Od 9 listopada podróżni z Polski co do zasady nie będą mogli wjechać na terytorium Czech. Nie wiadomo do kiedy potrwa ta sytuacja.

 

aip

COMMENTS