HomeMiami

Mieszkaniec Florydy twierdzi, że zaatakował go delfin

Mieszkaniec Florydy twierdzi, że zaatakował go delfin

Mieszkaniec Florydy do teraz przeciera oczy ze zdumienia. Nie może uwierzyć w to, że ugryzł go delfin.

Eddie Lynch mieszka niedaleko Clearwater Beach od 35 lat. Nigdy nie spotkało go nic nietypowego gdy przebywał w wodzie, aż do ostatniej soboty.

Krótko po południu, wyszedł popływać. Zobaczył dużego delfina zaraz obok niego i przystanął na chwilę, to samo zrobił zwierzak. Przez krótką chwilę patrzyli na siebie nawzajem.

“I pomyślałem sobie, muszę się stąd zbierać.” – opowiada Lynch – “Zacząłem się odwracać i wtedy złapał mnie za rękę, miał ją całą w swojej paszczy.”

Eddiemu udało się dopłynąć do brzegu. Cała jego ręka pokryta była krwią po ugryzieniu. Jakiś pomocny człowiek doradził mu, żeby użył koszulki do zatamowania krwawienia. Jego żona jest doktorem i zabrała go na oddział w szpitalu, żeby opatrzyli mu ranę.

Oboje wysłali zdjęcia do ekspertów z Clearwater Marine Aquarium. Robin Curry, jest jedną z menadżerek placówki i spędza dużo czasu z delfinami.

Twierdzi, że z samych zdjęć trudno jest wywnioskować, czy Eddiego ugryzł delfin.

“To może być przypadek, kiedy ktoś po prostu źle zinterpretował z czym ma do czynienia i niekoniecznie to był delfin” – mówi Curry.

Lynch mówi, że nie ma żadnych złudzeń i że to co ugryzło to na pewno był delfin.

“Delfiny to nie są zwierzaki z którymi od tak można się bawić” – dodaje mężczyzna – “Ludzie podpływają do nich, bo nie raz widzieli jak ktoś je karmi, albo jak robią rożne sztuczki… i ludzie będą starali się do nich zbliżyć, spróbować je dotknąć i się z nimi bawić. To są dzikie delfiny.”

 

 

PS

COMMENTS