Miedwiediew do mieszkańców Krymu: Pieniędzy nie ma, ale trzymajcie się jakoś…

Miedwiediew do mieszkańców Krymu: Pieniędzy nie ma, ale trzymajcie się jakoś…

Premier Rosji przyznał, że brakuje pieniędzy na indeksację emerytur. Dmitrij Miedwiediew mówił o tym na anektowanym Krymie, gdzie zdenerwowani emeryci poinformowali go, że dostają od państwa na utrzymanie około 100 euro miesięcznie.
Wypowiedź premiera została zarejestrowana kamerą i opublikowana w internecie. Mieszkańcy Krymu poskarżyli się Dmitrijowi Miedwiediewowi na niskie emerytury. Jedna z kobiet uczestniczących w spotkaniu z szefem rządu oświadczyła, że dostaje zaledwie 8 tys. rubli, to jest około 100 euro miesięcznie. -„To nie wystarcza na życie, ceny szalone, obrażacie nas” – wykrzyczała mieszkanka Krymu. Na to premier odpowiedział, że takie kłopoty są w całej Rosji, bowiem nie ma pieniędzy na indeksację. -„Pieniędzy nie ma. Znajdziemy, to zrobimy indeksację, a na razie trzymajcie się jakoś. Wszystkiego najlepszego, dobrego samopoczucia i zdrowia” – odpowiedział jej Dmitrij Miedwiediew. Mieszkańcy Krymu od dawna narzekają na znaczący wzrost cen podstawowych towarów, wysokie bezrobocie i korupcję. Za to problemów z wynagrodzeniem nie mają Krymianie, którzy pracują w policji, wojsku i w urzędach państwowych.

TS/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mg



COMMENTS

WORDPRESS: 0