HomePOLSKA

Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii: “Panie premierze, ma pan czas do piątku”

Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii: “Panie premierze, ma pan czas do piątku”

– Widzimy, co się dzieje – brakuje respiratorów, lekarzy. Rolnicy też mają swoje problemy, które trzeba rozwiązać w wyjątkowo trudnych czasach. Nikt nam nie zaproponował rozmowy. Panie premierze, czekamy do piątku na spotkanie – podkreślił dziś Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.

 

Nie chodzi o wprowadzenie chaosu, ale walkę z “piątką dla zwierząt”, która jest szkodliwa dla polskiej wsi – podkreślił podczas konferencji prasowej Michał Kołodziejczak, który jest twarzą protestujących rolników.

 

– Nie chcę straszyć, ale na jutro (21.10) zaplanowaliśmy ponad 200 strajków w Polsce, dochodzą wieści o kolejnych blokadach dróg wojewódzkich i krajowych. Mowa nawet i o kolejnych stu – podał. W samej Małopolsce mowa o kilkunastu blokadach. Lider AgroUnii, za pośrednictwem dziennikarzy, przekazał premierowi, że rolnikom zależy na rozmowie. – Panie premierze, ma pan na to czas do piątku – wskazał Kołodziejczak.

 

Przypomnijmy, że przy domach posłów głosujących za zmianami w przepisach, pod osłoną nocy, pojawiają się szyldy “zdrajca polskiej wsi”. – To wskazanie, gdzie mieszkają ludzie, którzy powinni się wstydzić za swoje decyzje – stwierdził lider AgroUnii. I przekazał dziennikarzom: – Nie chcemy dolewać oliwy do ognia. Jesteśmy rozsądną opozycją, każdą trudną decyzję potrafimy przyjąć, o ile jest ona konsultowana ze społeczeństwem.

 

***

 

Agrounia rozpoczęła akcję #PoznajSwojegoPosla piętnującą posłów, którzy zagłosowali za tak zwaną piątką dla zwierząt. Pod domami parlamentarzystów wyrzucany jest między innymi obornik i nieczystości. We wtorek, 20 października słoma i nieczystości pojawiły się pod domami posłów z okręgu kaliskiego Karoliny Pawliczak i Piotra Kalety.

– Bardzo długo staraliśmy się walczyć o swoje prawa w pokojowy sposób. Chcemy tylko jednego: móc dalej pracować. Niestety politycy mają inny cel, im na nas nie zależy. Oni nie chcą dla nas dobrze. Wprowadzanie szkodliwych ustaw i pozwalanie na dominacje korporacji nie poprawia naszej sytuacji. To właśnie dlatego jesteśmy wręcz zmuszeni do działań, których wcześniej w takiej skali nie podejmowaliśmy – zapowiadają przedstawiciele Agrounii.

 

Rolnicy postanowili “naznaczyć” wszystkich posłów, którzy poprali zmiany w pawie. – Wielkie dokonania posłów będą w odpowiedni sposób nagradzane. Posłowie wy naprawdę nie macie się czym pochwalić! Po kilku kadencjach wasz dorobek jest marny. Koroną dokonań posłów próżniaków stał się przegłosowany ich rękami początek zakazu hodowli w Polsce – dodają przedstawiciele Agrounii.

 

[g]7933425;0[/g] Niedawno rolnicy zorganizowali protesty na drogach. Teraz w nietypowy sposób piętnują posłów, którzy zagłosowali za piątką dla zwierząt. Pod domami parlamentarzystów wyrzucany jest obornik oraz nieczystości. Na płotach posesji, pojawiają się też transparenty. We wtorek, 20 października rolnicy z powiatu kaliskiego dali upust swojej złości i rozrzucili słomę oraz nieczystości pod domami posłów Karoliny Pawliczak i Piotra Kalety. Oboje mieszkają w podkaliskiej gminie Godziesze Wielkie. Oboje też byli za zmianami w prawie, które rolnicy uznają za szkodliwe.

 

– Zaśmiecanie chodników i ulic, przychodzenie w nocy pod dom, zastraszanie, to zwyczajne chuligańskie występki i łamanie prawa. Dziś docierają do naszych biur poselskich, domów, mieszkań, nieruchomości a jutro mogą je spalić i zniszczyć. Głosowałam za ustawą o ochronie zwierząt, bo wierzę, że los zwierząt może przez to być odmieniony i zdania mimo organizowanych nocnych akcji w tej sprawie nie zmienię. A te chuligańskie występki, to nie są argumenty z którymi można dyskutować. Jestem przekonana, że znakomita większość polskiej wsi nie popiera takich barbarzyńskich metod prowadzenia dialogu i nie utożsamia się ze sprawcami tego nocnego incydentu a takie akcje wyrządzają tylko szkodę polskiej wsi – podsumowała zdarzenie posłanka Karolina Pawliczak.

 

 

aip

COMMENTS